Bramkarz Chrobrego: Wszyscy chcą awansu
Michał Długosz, bramkarz Chrobrego Głogów, zdradził, jakie cele postawił przed piłkarzami zarząd klubu.- Działacze oczekują pierwszego miejsca. Zadeklarowaliśmy, że postaramy się o upragniony awans - stwierdził golkiper-ostoja Chrobrego.
- Od momentu przejęcia stanowiska trenerskiego przez Janusza Kubota coś się zmieniło poza tym, że trenujecie częściej?
- Metody szkoleniowe trenera Kubota w sposób zdecydowany różnią się tych, których doświadczałem w przypadku innych szkoleniowców, co z kolei przekłada się na dyscyplinę w zespole.
- Zarząd głośno mówi o awansie do II ligi, kibice – wiadomo – jeszcze głośniej, tylko wy jakoś tak skromnie...
- Zarząd oczekuje od nas zajęcia pierwszego miejsca. My, jako zawodnicy, zadeklarowaliśmy się do tego, że postaramy się temu podołać i w końcu wywalczyć tak bardzo upragniony awans. Nie ma jednak mowy o obiecywaniu, że się uda, bo to sport, w którym wszystko może się zdarzyć. Na pewno powalczymy i zapewniam, że każdy z nas zostawi na boisku wiele zdrowia, aby Głogów miał drugą ligę.
- Cały czas jesteś w Chrobrym. Długo nie było wiadomo czy na pewno zostaniesz w klubie, ale jednak podpisałeś kontrakt. Nie myślałeś nigdy wcześniej o spróbowaniu czegoś innego?
- Mieszkam w Głogowie, tutaj mam rodzinę, przyjaciół, pracę. Jeśli będzie taka możliwość, to w Chrobrym chciałbym być jak najdłużej.
- Przybył ci konkurent. W dodatku Łukasz Stepokura jest młodszym bramkarzem. Liczysz się z tym, że już nie będziesz nr 1, takim monopolistą głogowskiej bramki?
- Nie ma mowy o siedzeniu na ławie. Nie po to ciężko przepracowałem cały okres przygotowawczy. W swojej karierze już nasiedziałem się w tym miejscu wystarczająco dużo. Mam nadzieję, że te lata szybko nie wrócą. Jeśli rzeczywiście przyjdzie mi grzać ławę, to zastanowię się nad klubem, w którym będę grał, ale nie zamierzam rezygnować z nr 1 w Chrobrym, bo znam swoje możliwości.
- Od momentu przejęcia stanowiska trenerskiego przez Janusza Kubota coś się zmieniło poza tym, że trenujecie częściej?
- Metody szkoleniowe trenera Kubota w sposób zdecydowany różnią się tych, których doświadczałem w przypadku innych szkoleniowców, co z kolei przekłada się na dyscyplinę w zespole.
- Zarząd głośno mówi o awansie do II ligi, kibice – wiadomo – jeszcze głośniej, tylko wy jakoś tak skromnie...
- Zarząd oczekuje od nas zajęcia pierwszego miejsca. My, jako zawodnicy, zadeklarowaliśmy się do tego, że postaramy się temu podołać i w końcu wywalczyć tak bardzo upragniony awans. Nie ma jednak mowy o obiecywaniu, że się uda, bo to sport, w którym wszystko może się zdarzyć. Na pewno powalczymy i zapewniam, że każdy z nas zostawi na boisku wiele zdrowia, aby Głogów miał drugą ligę.
- Cały czas jesteś w Chrobrym. Długo nie było wiadomo czy na pewno zostaniesz w klubie, ale jednak podpisałeś kontrakt. Nie myślałeś nigdy wcześniej o spróbowaniu czegoś innego?
- Mieszkam w Głogowie, tutaj mam rodzinę, przyjaciół, pracę. Jeśli będzie taka możliwość, to w Chrobrym chciałbym być jak najdłużej.
- Przybył ci konkurent. W dodatku Łukasz Stepokura jest młodszym bramkarzem. Liczysz się z tym, że już nie będziesz nr 1, takim monopolistą głogowskiej bramki?
- Nie ma mowy o siedzeniu na ławie. Nie po to ciężko przepracowałem cały okres przygotowawczy. W swojej karierze już nasiedziałem się w tym miejscu wystarczająco dużo. Mam nadzieję, że te lata szybko nie wrócą. Jeśli rzeczywiście przyjdzie mi grzać ławę, to zastanowię się nad klubem, w którym będę grał, ale nie zamierzam rezygnować z nr 1 w Chrobrym, bo znam swoje możliwości.
źr. chrobry.glogow.pl





przestancie pisać o lidze okręgowej !!! KAPUJECIE?!!!
bizon-dobrze gadasz to druzyny z miasta obsranych seksoholików
Co ? Chrobry. Buahahahahaha!!! Wiesniaki, awansuje tylko Gornik Walbrzych!!!
ReMix co ty pało.