Miami zalane przed meczem o Super Bowl
Jak widać historia lubi się powtarzać. Trzy lata temu kiedy Indianapolis Colts mierzyło się z Chicago Bears o tytuł Super Bowl, w Miami niespodziewanie spadły ulewne opady deszczu. Część kibiców opuściła więc stadion i mecz finałowy oglądała w domu, przed telewizorem.
I chociaż wygląda na to, że po trzech latach znowu przyjdzie graczom występować w deszczowej aurze, pogoda na nikim nie robi szczególnego wrażenia. Centralne biuro turystyczne Miami uspokaja - przecież deszcz od czasu do czasu nawiedza każde miasto...
- Wygląda na to, że Colts sprowadza do Miami opady deszczu. Nie wiem co o tym myśleć - powiedział Peyton Manning z Indianapolis Colts. - Być może to dobry znak, wtedy przecież wygraliśmy finał - dodał.
Radosław Górniak





Dodaj nową odpowiedź