Zdziwienie w szeregach ŁKS
Derby Łodzi, które zostały rozegrane w weekend, były pretekstem dla pseudokibiców do wszczęcia burd. Działacze ŁKS zastanawiają się, dlaczego fanom Widzewa pozwolono na przemarsz pod stadion odwiecznego rywala.
Wiadomo było od dawna, że kibice Widzewa nie obejrzą meczu z wysokości trybun. Fani z alei Piłsudskiego postanowili 1,5-tysięczną grupą udać się na obiekt ŁKS. Według raportów policji kilkaset metrów przed stadionem doszło do awantury.
- Zastanawiam się, dlaczego policja pozwoliła kibicom Widzewa na przemarsz w kierunku naszego stadionu. Wszyscy wiedzieli, że oni i tak nie wejdą na nasz obiekt - powiedział prezes ŁKS PSS Dariusz Gałązka.
więcej w Przeglądzie Sportowym





zapraszam do mnie na forum, bez trolli i dzieci neo
prezesino daj pss jakiego waszego stadionu?, to stadion i tereny miasta-wy jesteście bezdomni i nie raz jeszcze się zdziwicie.................
galazka wal sie na cyce !!!!!!!!!!!!!!!
zabraniam dziennikarzynom wypisywac brednie o tym ze kibice Widzewa robili zadymy. Niech sie Policja wypowie, kto został zatrzymany, kto napadł na zawodników Widzewa na stadionie MOSiRu, kto biegał w okół stadionu. Kibice Widzewa stali w grupie i czekali na ruch policji.
A co tam w ogóle robili kibice wstydzewa, wybrali się na wycieczkę w liczbie 1500, przecież mieli zakaz.
WIESZ CO SIĘ LICZY?- 1:4 NA TABLICY!!!
gałązka ty palancie
Na kolana pss-y!!!
dlaczego?
bo wiadomy jest uklad psidzewa z policja ;]
układ to wy macie dajdaje pier,,, galerianki
nawet w warszawie czuc ten wasz izraelski smrud. w lodzi tylko lks