Stilić: Nie myślę już o transferze
Semir Stilić jeszcze niedawno był mocno krytykowany za brak zaangażowania w grę Lecha Poznań i nieustanne rozmyślanie o sposobach ucieczki z Poznania. - Poukładałem sobie pewne sprawy w głowie. Mam w niej tylko jedną myśl, żeby jak najlepiej grać w Lechu i nie myśleć już więcej o transferze. Co będzie, to będzie - mówi na wiosnę Stilić.
- Nie jestem już w Poznaniu samotny. Na zmianę są u mnie mama, tata i siostra. Dbają choćby o to, żebym miał co zjeść po przyjściu z treningu, bo sam gotować nie umiem [uśmiech]. Wcześniej nie zwracałem uwagi na takie sprawy, jestem młody, to mój pierwszy wyjazd za granicę. Okazuje się, że to ważne. Efekt tych zmian jest taki, że wróciłem do formy, czuję się dobrze i mam dużo siły. A najważniejsze jest to, że dobrze gramy jako zespół - przyzjane w rozmowie z poznańskim wydaniem Gazety Wyborczej Bośniak.
- Przyjście Kriwca nam pomogło. Nie chodzi nawet o to, że zyskałem motywację, bo przyszedł zawodnik, który może grać na mojej pozycji. To bardzo dobrze, że jest konkurencja w środku pola. Potrzebowaliśmy takiego piłkarza, któremu można podać piłkę i on będzie wiedział, co z nią zrobić. Utrzymać się przy niej, rozegrać akcję. Taki jest nasz styl, jedno, drugie, trzecie szybkie podanie. Siergiej szybko się w nim odnalazł - dodaje piłkarz.
Gazeta Wyborcza Poznań





całe swoje zycie
wczesniej byl murawski i sukcesy teraz jest kriwiec i beda sukcesy !!! a maja byc wzmocnieniaaa ten chlopak jest za mlody i slaby psychicznie by byc numerem jeden i by ciazyla na niego presiaaa teraz lewyy odzyskal wigor kriwiec gra na rownii z nim a peszko szazleje az miloo brakuje jeszcze kogos na prawa stroneee