Benitez martwi się o ducha drużyny
Rafael Benitez ma nie lada orzech do zgryzienia. Jego Liverpool po ostatniej porażce z Wigan Athletic znacznie ograniczył swoje szansę na zajęcie czwartego miejsca w tabeli Premier League. Hiszpan martwi się o grę swojej drużyny, jednak znacznie bardziej obawia się o ducha walki.
- Nie możesz wygrać meczu, jeśli nie walczysz od pierwszej do ostatniej minuty. To bardzo ważne, tak dla nas jak i dla całego klubu. Słyszeliśmy podczas wyjazdowego spotkania z Wigan jak kibice nas dopingowali. Oni śpiewali przez niemal całą drugą połowę, dlatego piłkarze powinni wiedzieć, że grają o rzeczy ważne dla wielu osób - powiedział Benitez.
Prowadzony przez niego zespół o czwarte miejsce w tabeli będzie musiał walczyć z takimi zespołami jak Aston Villa, Manchester City i Tottenham Hotspur. Wszyscy rywale The Reds mają jednak więcej spotkań do rozegrania.
Grzegorz Garbacik





trzeba zmienic beniteza on sie juz wypalil jako trener liverpoolu