Załuska numerem jeden, ale...
Artur Boruc odszedł z Celticu Glasgow i o miejsce w składzie walczyć będzie teraz we włoskiej Florencji. W Szkocji został jednak inny Polak, który jak na razie jest pewnym numerem jeden Celtów. Kto wie jednak, czy już niedługo krwi nie będzie psuł mu inny golkiper.
Załuska przebywa z drużyną na tournee w USA. Ma za sobą mecz z Manchesterem United, przegrany 1:3. Twierdzi, że nikt nie miał do niego pretensji o stracone gole. Wkrótce czekają go równie poważne egzaminy. 28 lipca Celtic zagra pierwsze spotkanie eliminacji Ligi Mistrzów z portugalską Spartą Braga. Później w towarzyskim turnieju w Londynie formę Załuski sprawdzą Olympique Lyon i Arsenal. Po rewanżu z Bragą Polak będzie miał okazję zagrać przeciwko najlepszej klubowej drużynie Europy - Interowi Mediolan.
- Być może jeszcze przed tymi meczami dołączy do nas nowy golkiper. Nasz trener bramkarzy powiedział mi, że na pewno trzeba wzmocnić rywalizację, bo oprócz mnie jest tylko Dominic Cervi. Czuję się gotowy do tego, by być numerem jeden. Po piłkarzu klasy Artura żadna rywalizacja nie jest mi straszna - podkreśla Załuska.
Celtic wydał zaledwie 4 miliony euro w letnim oknie transferowym (za Boruca dostał 2 mln). Dlatego nawet jeśli pozyska bramkarza, to na pewno nie wyda na niego fortuny.
- Od dwóch lat nie gramy w Lidze Mistrzów i to odbija się na naszym budżecie. Nie sądzę, by nowy bramkarz został kupiony za ciężkie pieniądze, byłoby to nielogiczne w kontekście sprzedaży Artura do Fiorentiny - mówi Załuska.
Opcją jest sprowadzenie zawodnika, za którego nie trzeba płacić w ogóle. Wczoraj trener klubu z Celtic Park Neil Lennon przyznał, że pod koniec tygodnia, po powrocie z USA, spotka się Davidem Jamesem.
Przegląd Sportowy





Sporting Braga a nie Sparta panie Sportowy
"Sparta Braga" - umarłem!
ale se siare robia takimi tekstami (sparta braga!!)...
ale wezcie wzglad na to, ze to tekst przegladu sportowego, a tam pracuja chyba najgorsi dziennikarze pilkarscy w kraju..
Oglądałem o drugiej ten sparing. W karnych wygrali, ale Załuska miał kilka interwencji i przy bramce Postigy nie miał szans, bo ją dobijał do pustej od poprzeczki.