Kowalewski ofiarą Jabulani

Podziel się

Nie popisał się w niedzielnym meczu rosyjskiej Premier Ligi Wojciech Kowalewski. Polski bramkarz puścił dwa gole w spotkaniu z Lokomotiwem Moskwa. O ile przy pierwszym uderzeniu nie miał szans, to druga stracona przez Sibir Nowosybirsk obciąża jego konto.

Kowalewskiego dwa razy z rzutów wolnych pokonał Aleksandr Alijew. Ukraiński pomocnik Lokomotiwu najpierw uderzył bardzo precyzyjnie i "Gibon" nie miał wielkich szans, ale później piłkarzowi Lokomotiwu dopisało szczęście. Farta zabrakło Kowalewskiemu...

Po tym golu było 2:0 dla Lokomotiwu. Sibir zdołał jednak odrobić straty i mimo wpadki Kowalewskiego, uratował punkt.

Warto dodać, że mecz rozgrywany był sławną już piłką - Jabulani!

Michał Ptaszyński

Odpowiedzi

2507 (niezweryfikowany) 26/07/2010 - 17:09 178.182.133.149

dla mnie to glupie tumaczenie

kh17 (niezweryfikowany) 26/07/2010 - 19:20 88.199.154.21

Jeżeli chodzi o te sytuacje to się zgadzam. Ewidentna wina bramkarza. Chociaż 1 sytuację trudno ocenić.

LUKI17 26/07/2010 - 20:09 83.6.116.17

Ofiara losu z niego.

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Proszę przepisać kod z obrazka.

Regulamin

  • Portal Futbol.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników
  • Komentarze są indywidualnymi opiniami użytkowników
  • Redakcja Futbol.pl zastrzega sobie prawo do usuwania opinii internautów, które naruszają w rażący sposób zasady netykiety