Kapitan GKS: Nie walczymy o puchary
Jak spisze się GKS Bełchatów w nowym sezonie? To chyba jedna z największych niewiadomych nadciągających zmagań. - Sam jestem ciekaw, jak GKS wypadnie w lidze - mówi kapitan ekipy, Jacek Popek.
- Za siedem dni gracie w lidze z Polonią Bytom. Jesteście dobrze przygotowani do sezonu?
- To się dopiero okaże. Wynikami sparingów nie należy się zbytnio przejmować, bo mecze o stawkę wyglądają zupełnie inaczej. W naszej grze czasem były dobre momenty, ale zbyt często przytrafiały nam się proste błędy. W ostatnim sparingu z ŁKS-em też nie obyło się bez mankamentów. To wszystko można jednak poprawić, został nam jeszcze tydzień treningów.
- Tego lata wymieniono połowę pierwszego składu. Obecny GKS jest słabszy czy silniejszy od tego z zeszłego sezonu?
- W tej chwili nie potrafię tego ocenić. Na podstawie sparingów mam wnioskować, czy Grzesiek Baran udanie zastąpi Patryka Rachwała? W drużynie są nowi piłkarze, jest nowy trener, który też ma swoją wizję drużyny. Powstaje nowy GKS i sam jestem ciekaw, jak wypadnie w lidze.
- Na początku rozgrywek będziecie mieli zapewne problemy ze zgraniem...
- Zdajemy sobie z tego sprawę. Z czasem coraz lepiej rozumiemy się jednak na boisku, docieramy się. Ostatnio do drużyny przyszło kilku zawodników, którzy będą chcieli pomóc w walce o ligowe punkty. Jest nowy Marcin Żewłakow, do zdrowia powraca Mateusz Cetnarski. Oni na pewno też będą mieli wpływ na zmianę, ustawienie, grę zespołu.
- Jaki cel sobie stawiacie na ten sezon?
- Podejrzewam, że skoro prezesi oddali kilku zawodników do innych drużyn i ściągnęli nowych piłkarzy, to mają jakieś oczekiwania wobec zespołu. Jak na razie na temat celów jeszcze nie dyskutowaliśmy, ale zapewne wkrótce to uczynimy. Ze zniecierpliwieniem czekam na tę rozmowę.
- Na co Pana zdaniem stać GKS w lidze?
- Przede wszystkim na dobrą grę. Doszło do nas kilku niezłych młodych chłopaków, którzy razem z tymi bardziej doświadczonymi mogą stworzyć niezłą mieszankę. Teraz w klubie na pewno nikt już nie powie, że walczymy o europejskie puchary. Doszło do sporej rotacji w kadrze, z GKS-u odeszli ci, którzy byli już tutaj po dwa, trzy lata. Poza tym ligowa czołówka solidnie się wzmocniła i może nam odjechać.
Gazeta Wyborcza Łódź





Wasze miejsce jest o klasę niżej , drużyny z takich mieścin powinny służyć do ogrywania się młodych pilkarzy.
yhy bo ty będziesz mówił gdzie jest kogo miejsce wsiorku
Jak sie utrzymaja bedzie cud.