Przestroga dla Lecha sprzed 18 lat
Lech Poznań jest w podobnej sytuacji w eliminacjach Ligi Mistrzów jak 18 lat temu. Tym razem po wyjazdowej porażce 0:1 nikt jednak nie obiecuje wielkich premii za wyeliminowanie Sparty Praga.
Dyskusje o wielkich pieniądzach już raz zaszkodziły lechitom. W 1992 roku w walce o Ligę Mistrzów przegrali pierwszy mecz z IFK Goeteborg 0:1. Przed rewanżem obiecano im wielką premię za wyeliminowanie Szwedów. I przegrali 0:3.
- Za dużo wtedy było wtedy myślenia o pieniądzach. Mam nadzieję, że obecny Lech nie popełni tego samego błędu - mówi Henryk Apostel, trener Kolejorza sprzed 18 lat i były selekcjoner reprezentacji Polski.
W 1992 roku Lech na wyjeździe zagrał całkiem nieźle. Gola stracił dopiero w końcówce, po błędzie bramkarza Kazimierza Sidorczuka. Wszyscy w Poznaniu liczyli na skuteczny pościg w rewanżu. Tak samo jak teraz po meczu ze Spartą, który skończył się identycznym rezultatem. Wówczas nieżyjący już dzisiaj współwłaściciel Lecha Ryszard Górka, aby jeszcze bardziej zmobilizować piłkarzy, miał im obiecać połowę nagrody, jaką klub dostałby z UEFA za awans do Ligi Mistrzów. Czyli 750 tys. dolarów.
więcej w Przeglądzie Sportowym





Moim zdaniem za awans do 4 rundy el. LM piłkarze Kolejorza powinni mieć obiecane jakieś dodatkowe premie. Czy Prezesi klubu uważają, że zwycięstwo z takimi przeciwnikami jak Sparta Praga, a co za tym idzie, premią rzędu ok. 2mln euro dla klubu jest tyle samo znaczące co zwycięstwo w jednym z meczy ligowych? Przecież to absurd! Przestańcie sępić to siano dla i na piłkarzy i weźcie się do roboty. Jak wy chcecie zapełnić stadion prawie 44 tys.? Zrozumcie drodzy działacze, jak byście teraz włożyli w klub jakieś 3mln euro (kupno zawodników + premie za awans) to później moglibyście zyskać nawet kilkakrotnie więcej. Taki jest biznes, nic nie ma za darmo. Wy , ludzie (podobno) interesu powinniście to wiedzieć. Dusigrosze...
Pozwolę się z Tobą nie zgodzić! Właściciele i to nie tylko Lecha ale i pozostałych klubów płacą swoim piłkarzom dużo i to dużo za dużo w stosunku do umiejętności i walki którą wkładają w mecz. Rozumiem że w piłce są duże pieniądze i to czasem człowieka przeciętnego jeżeli idzie o zarobki boli, że takie są realia ale do diabła jeżeli piłkarzom nie zależy albo nie potrafią bez spoglądania na konto wyjść i zagrać a dopiero potem upomnieć się o swoje to ja się nie zgadzam - to tak jakby Tobie ekstra płacić za to że przyjdziesz do pracy - nie, zrób coś ponad stan i wtedy oczekuj! I tego oczekuje od naszych kopaczy! Pozdrawiam
Pieniądze "psują" futbol..W Polsce nie ma piłkarzy, którzy zasługują na tak duże wypłaty!
Jestem za tzw. motywującym systemem wynagrodzeń dla naszych kopaczy.
Dzisiaj na oficjalnej stronie lecha jest wypowiedź Możdżenia po przegranym meczu o Superpuchar. Chłopak mówi (cytuję)"...przyznaję, pod koniec zabrakło mi sił" kurde..to ja się pytam co robiłeś w sezonie przygotowawczym Ty, cała drużyna i fachowiec Zieliński oraz jego cały sztab??? CO??? Bo napewno mecz z Jagą nie należał do tych w którym zawodnicy gryźli trawę!!!