Fabregas: Kocham Barcelonę, ale ...

Podziel się

Ostatnie tygodnie nie należą do najłatwiejszych w życiu Cesca Fabregasa. Hiszpański rozgrywający od dłuższego czasu jest łączony z Barceloną, której jest wychowankiem. Obecny klubu Fabregasa, Arsenal Londyn nie chce jednak słyszeć o oddaniu swojego kapitana. Sam zainteresowany postanowił w końcu zabrał głos w sprawie i postawić tamę bezustannemu potokowi prasowych spekulacji.
- To przecież oczywiste, że jestem wielkim fanem Barcelony. Tak zawsze było w mojej rodzinie. Mój dziadek, ojciec czy wujek też kibicują Bluagranie. Całe moje dzieciństwo upłynęło właśnie w cieniu tego klubu i chyba każdy wie, że jestem Katalończykiem z krwi i kości - powiedział Fabregas dla "The Mirror".
- Obecnie jestem jednak Kanonierem i czuje się Kanonierem. Gram w Arsenalu, jestem kapitanem tego zespołu. To właśnie w tym klubie rozwinąłem się jako piłkarz i dojrzałem jako człowiek. Arsene Wenger jest dla mnie kimś z rodzaju drugiego ojca - dodał Cesc.
- Wiem, że jestem członkiem wielkiej rodziny Arsenalu. Wenger zawsze traktował mnie jak syna i służył radą w każdej sytuacji. On nie chce żeby opuszczał drużynę i tak naprawdę rozmowa, którą z nim odbyłem w Londynie jakiś czas temu była jedną z najtrudniejszych w moim życiu - zakończył hiszpański rozgrywający.
Przypomnijmy, że Barcelona złożyła jak do tej pory jedną ofertę w sprawie Fabregasa w w wysokości 29 milionów funtów. Propozycja te niemal z miejsca wylądowała w koszu, a strona Arsenalu dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza negocjować transferu swojego kapitana podczas letniego okna transferowego.
Z postawy Kanonierów zadowolony nie był rzecznik prasowy Barcelony, Toni Freixa - Arsenal nie chce usiąść do stołu negocjacyjnego z nami. Problem nie leży po stronie Barcelony, czy woli samego zawodnika, ale właśnie po stronie angielskiego klubu, który nie zamierza rozpoczynać rozmów w sprawie sprzedaży Fabregasa - powiedział.
Grzegorz Garbacik

Odpowiedzi

asd 30/07/2010 - 11:38 89.229.137.34

Problem leży po stronie Barcelony, bo to ona ciągle naciska na transfer, gdy Arsenal stanowczo odmówił negocjacji. To powinien być koniec, ale widocznie Barcelona nie ma honoru.

Olo123 30/07/2010 - 11:55 79.191.84.116

Nie chce rozpoczynać rozmów w sprawie sprzedaży bo nie chcą go sprzedać i tyle...

ja 30/07/2010 - 12:45 78.8.104.51

kanonier,zamknij swój brudny ryj pedrylu!!!

xDe (niezweryfikowany) 30/07/2010 - 17:14 172.16.29.28

asd ! Cybuchu ! xde
Gdyby arsenal się zgodzil to wszystko wygladało by inaczej !
ale nie bo myślą że zatrzymają Cesca ale to nie prawda bo tak czy siak on będzie piłkażem BArcelony ":D
visca el barca ! :D

Korniszon (niezweryfikowany) 30/07/2010 - 20:22 83.28.86.38

Napewno kanonier jest mądrzejszy od ciebie anonim i ja razem was wziętych. Sami najeżdzacie na Arsenal. Pilnujcie Barcy albo naszej polskiej ligi.

asd 30/07/2010 - 20:32 89.229.137.34

xDe - żeś powiedział co wiedział. A niech sobie przychodzi do Barcy, mnie to lata. Chodzi mi, bardziej o to w jaki sposób Barcelona stara się go pozyskać, co nie jest fair. Nie wspominając o piłkarzykach, którzy niech się lepiej martwią grą a nie tym czy Cesc przyjdzie. Waka Waka

loko (niezweryfikowany) 31/07/2010 - 16:22 193.111.144.69

farsa powinna dać sobie spokój
fabregas powinien zostać w arsenalu ... na długo !!

Dodaj nową odpowiedź

Image CAPTCHA
Proszę przepisać kod z obrazka.

Regulamin

  • Portal Futbol.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników
  • Komentarze są indywidualnymi opiniami użytkowników
  • Redakcja Futbol.pl zastrzega sobie prawo do usuwania opinii internautów, które naruszają w rażący sposób zasady netykiety