Jeleń osamotniony w ataku
W sobotnim meczu z Ukrainą reprezentacja Polski prawdopodobnie zagra jednym napastnikiem. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem w naszej kadrze będzie Ireneusz Jeleń.
Podczas treningów w Grodzisku Wielkopolskim Jeleń nie grał razem z Robertem Lewandowskim w drużynie. Oznacza to, że zawodnik Borussii Dortmund wyląduje na ławce rezerwowych.
Na początku przygody Franciszka Smudy z kadrą wydawało się, że biało-czerwoni będą grać atakiem Jeleń - Lewandowski. Jednak teraz selekcjoner reprezentacji Polski postanowił grać tylko jednym napastnikiem.
więcej w Przeglądzie Sportowym





PAN SMUDA UWAZA ZE OFESYWNA GRA TO JEDEN NAPASTNIK-NO BRAWO,CHYBA ZE BOI SIE ZE ZNOWU MOZE BYC TROJKA W PLECY.NASZA KADRA ZAWSZE LEPIEJ GRALA Z DWOMA NAPASTNIKAMI
ten trener to cienias jak i ta kadra .... tylko duzo bez sensownego blablabla
Nie da sie Lewego na szpicy wstawic a Jelenia na lewa pomoc ???? Przeciesz on tez tm moze grac, a Lewandowksi przeciesz osamotniony tez strzelal bramki, mimo ze on jak i inni byli nieskutezcni. Chyba ze na treningach sie gorzej spisywal, ale zobaczymy, co z tego bedzie
Do KUmak-oczywiscie,ze z jednym napastnikiem mozna zagrac super ofensywnie !
Trzeba próbować różnych wariantów. może się okazać że jednym napastnikiem bedziemy wygrywac a akurat Jeleń w Auxerre też gra osamotniony wiec jest do tego ustawienia przyzwyczajony.