Byli jedną nogą w Tottenhamie, ale...
Arkadiusz Milik i Wojciech Król z Rozwoju Katowice, którzy wpadli w oko ludziom Tottenhamu Londyn, mieli w weekend pokazać się w jednym z młodzieżowych zespołów Kogutów, ale...
Plany pokrzyżowała pogoda. Milik i Król co prawda pojechali z angielskim zespołem na spotkanie z Cardiff, ale już na miejscu okazało się, że warunki atmosferyczne na rozegranie meczu nie pozwolą. Konkretniej, chodziło o zalaną murawę.
17-latkowie, którzy - przypomnijmy - do Anglii polecieli na testy do Reading, a później zostali "przejęci" przez Tottenham, w niedzielę wrócili do Polski. Czasu na odpoczynek wiele nie mieli, bo już następnego dnia wyjechali z III-ligowcem na zgrupowanie do Zakopanego.
Duetem z Rozwoju interesują się m.in. Górnik Zabrze, Ruch Chorzów i GKS Katowice.
Futbol.pl, źr. Sport Śląski












Biednemu to zawsze wiatr w oczy ;)
Nie rozumiem.Skoro interesuje się nimi Tottenham,to w naszej lidze tylko Górnik Zabrze,Ruch Chorzów i GKS Katowice?!To nie wiedziałem,że u nas jest tak wysoki poziom :)
Bo u nas skauting "leży". Każdy klub Ekstraklasy powinien mieć komórkę odpowiedzialną za obserwowanie i wychwytywanie młodych zdolnych. Przecież na tym można KROCIE ZAROBIĆ
Gdybyś uważnie sledził prasę , to wiedział byś też o Legii i Lechu