Wpisujcie się kibice czerwonych diabłów to znaczy Manchesteru United ,piszcie info o czerwonych diabłach i stawiajcie kto wygra Manchester czy ......
Manchester Utd
W najbliższą sobotę dojdzie w Premiership do szlagieru, gdyż naprzeciw siebie staną Manchester United i Liverpool. Jedni i drudzy starają się wpłynąć na przeciwnika również za pośrednictwem mediów.
Napastnik "Czerwonych Diabłów", Wayne Rooney nie ukrywa, iż zamierza dołożyć wszelkich starań, by pokonać "The Reds" nie tylko z powodu walki o mistrzostwo Anglii z obecnym zespołem.
- Jestem bardzo podekscytowany przed tym spotkaniem. Dorastałem jako kibic Evertonu [lokalny rywal ekipy z Anfield, przyp. red.]. Cała moja rodzina, wszyscy fani i ja sam nienawidziliśmy Liverpoolu. I to się nie zmieniło - stwierdza bez ogródek rosły snajper.
- Myślę, że rywalom trudno będzie coś osiągnąć na Old Trafford. Oni wiedzą, że muszą wygrać, potrzebują tych trzech punktów. Jeśli zwyciężymy, "The Reds" pożegnają się z marzeniami o mistrzostwie. Liczę właśnie na taki scenariusz - dodaje Rooney.
Mecz ostatniej szansy dla Liverpool FC
29. KOLEJKA
W tej kolejce wszystkie spotkania schodzą na drugi plan. Najważniejszym meczem rozegrany zostanie w sobotę o godzinie 13:45. Wówczas zmierzą się ze sobą dwie drużyny, które bardzo poważnie walczą o tytuł mistrza Anglii. Manchester United na własnym stadionie podejmie Liverpool FC. Druga w tabeli Chelsea Londyn na Stamford Bridge zmierzy się z Manchesterem City. Ostatnia drużyna z Wielkie Czwórki - podejmować będzie Blackburn Rovers. Z kolei mająca duże ambicje Aston Villa zagra również u siebie z Tottenhamem Hotspur.
Legendarny bramkarz Manchester United - Peter Schmeichel stwierdził, że aby podopieczni sir Alexa Fergusona zdobyli w tym sezonie zamierzoną Poczwórną Koronę, będą potrzebować wiele szczęścia.
Wayne Rooney po środowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Interem Mediolan stwierdził, iż nie może doczekać się sobotniego starcia z Liverpoolem FC, bo klubu tego zwyczajnie w świecie nienawidzi. Odważna deklaracja Anglika spotkała się z dość ostrą krytyką. W obronie swojego zawodnika stanął jednak sir Alex Ferguson.
Tomasz Kuszczak wydaje się być coraz dalej od bramki Manchesteru United. W ostatnich meczach regularnym zmiennikiem Edwina van der Sara jest Ben Foster. Czy wobec tego polski bramkarz będzie zmuszony zmienić barwy klubowe? Dzisiejszy „Super Express” donosi, iż zainteresowanie Tomasze Kuszczakiem wyraża Zenit Sankt Petersburg.
Rio Ferdinand jest bardzo zdeterminowany, aby sobotniego popołudnia wybić z głów piłkarzy Liverpoolu FC marzenia o mistrzowskim tytule.
Spotkanie rezerw pomiędzy Manchesterem United a Liverpoolem FC zakończyło się remisem 2:2. Cały mecz w zespole „Czerwonych Diabłów” zagrał Tomasz Kuszczak.
Duet zawodników Liverpoolu Javier Mascherano i Dirk Kuyt wierzy w zwycięstwo Liverpoolu nad Manchesterem United, które pozwoliłoby zawodnikom Beniteza skutecznie powalczyć o mistrzostwo Anglii.
ja stawiam 1-1
Kontuzjowany: Rafael
Kontuzja: Drobne pęknięcie kostki
Kiedy: 21.02.2009
Powrót: 21.03.2009
Wes Brown Kontuzjowany: Wes Brown
Kontuzja: Kontuzja kostki
Kiedy: -
Powrót: 15.03.2009
Owen Hargreaves Kontuzjowany: Owen Hargreaves
Kontuzja: Kontuzja kolana
Kiedy: 01.11.2008
Powrót: przyszły sezon
THE REDS! WE ARE THE BEST! :D
1:1 ,2:2 ,0:0 te wyniki są sprawiedliwe
Zgadzam się
Manchester United F.C. � klub piłkarski z siedzibą w Manchesterze, jeden z najbardziej utytułowanych klubów angielskich, grający w najwyższej angielskiej lidze piłkarskiej - Premier League. United zdobyli mistrzostwo Anglii 17 razy (Premier League wygrali 10 razy), Puchar Anglii 11 razy, Puchar Ligi Angielskiej 2 razy, Puchar Europy 3 razy, Superpuchar Europy 1 raz, Puchar Zdobywców Pucharów 1 raz, Puchar Interkontynentalny również raz. Klub ma najwyższą średnią widzów na mecz w lidze, przewodzi tym statystykom od 15 sezonów. W sezonie 2005/2006 średnia widownia wynosiła 68 765, natomiast w sezonie 2007/08 już 75 691, dzięki rozbudowie stadionu Old Trafford. Jeden z najstarszych klubów świata, znany też pod przydomkiem Czerwone Diabły.
Klub utworzony w 1878 pod nazwą Newton Heath jako zespół pracowników stacji kolejowej Lancashire and Yorkshire Railway w Newton Heath. W 1902 klub był bliski zbankrutowania, gdy pojawił się nowy właściciel J.H. Davies, który zmienił nazwę z Newton Heath na Manchester United. United po II wojnie światowej zatrudnili jako trenera Sir Matta Busby'ego. Jego młoda drużyna przyniosła wspaniałe sukcesy wygrywając Mistrzostwo Anglii w 1956 i 1957 roku. Sukcesy te zostały przyćmione katastrofą lotniczą, która wydarzyła się w Monachium w 1958 roku, zginęło w niej ośmiu zawodników klubu z Old Trafford. W wyniku tej tragedii potęga klubu ********** na kilka lat. Piłkarze Manchester United zdołali znów wygrać ligę 1965 i 1967 oraz zdobyli Puchar Europy w 1968.
Klub nie odnosił znaczących sukcesów nie licząc Pucharu Anglii zdobytego w 1990 roku. Kiedy to Alex Ferguson poprowadził ich w ciągu 11 lat do 8 tytułów mistrza ligi angielskiej. Najnowszy tytuł mistrzów Premier League przypadł im w sezonie 2007/2008. W 1999 roku Manchester United stał się jedynym klubem który wygrał: Premier League, Puchar Anglii i Puchar Europy w tym samym sezonie (Potrójna Korona, ang. The Treble). W 1999 roku rząd brytyjski zablokował próbę przejęcia klubu przez Ruperta Murdocha, ale w 2005 roku udało się to Malcolmowi Glazerowi. Wprowadził przez to klub w ogromne długi, jako, że większość pieniędzy za które kupił United była pożyczona. Kibice, jak i cała liga angielska podchodzi do Amerykanina bardzo sceptycznie. Ankiety mówią, że ponad 63 proc. kibiców z Old Trafford nie lubi Glazera[potrzebne źródło]. Prawie 75 proc. kibiców innych klubów Premiership opowiedziało się przeciwko nowemu właścicielowi. Tylko niewielka część angielskich kibiców stwierdziła, że Glazera lubi, lub nie ma nic przeciwko.
Pierwszym polskim piłkarzem w MU jest bramkarz reprezentacji Polski Tomasz Kuszczak, który trafił na Old Trafford 10 sierpnia 2006 z West Bromwich Albion.
Historia
Początki (1878-1945)
Klub został utworzony jako Newton Heath Lancashire & Yorkshire Railway (w skrócie Newton Heath L&YR) przez grupę robotników kolejowych z Manchesteru w 1878 r. Nazwa wkrótce została skrócona do Newton Heath i lokalnie stała się znana jako "The Heathens". Drużyna stała się członkiem założycielskim Football Alliance w 1889 i dołączyła do Football League w 1892 kiedy to Football Alliance i Football League złączyły się w jedną całość.
Najstarszym znanym filmem o Manchesterze United jest zwycięstwo 2-0 w Burnley 6 grudnia 1902 r.
Klub stawił czoła bankructwu w 1902 r. i został uratowany przez J.H. Daviesa który spłacił klubowe długi i zmienił jego nazwę na Manchester United, zmienił również kolory drużyny ze złotego i zielonego na znane nam dzisiaj. Z nową nazwą United wygrali ligę w 1908 r. i Puchar Anglii 26 kwietnia 1909 r. grając w Crystal Palace przeciwko Bristol City. Później dzięki wsparciu finansowemu Daviesa, United przeprowadzili się z Bank Street na nowy stadion Old Trafford w 1910 r. Wygrali ligę po raz drugi już w rok po przeprowadzce na nowy stadion czyli w 1911 r.
Lata Busby'ego (1945-1969)
Matt Busby został zatrudniony na stanowisko menadżera w 1945 r. i od razu zaszokował wszystkich wprowadzając wiele (nieznanych w tamtych czasach) nowości do treningu zawodników. Szybko przyniosło to efekt. Klub zajął drugie miejsce w lidze w 1947 r. i wygrał Puchar Anglii w 1948 r.
Prowadził politykę wprowadzania młodych zawodników na murawę, kiedy to tylko było możliwe. Zespół dzięki temu wygrał ligę w 1956 r., a średnia wieku zawodników wynosiła tylko 22 lata. Ta polityka stała się głównym powodem klubowych sukcesów. W następnym sezonie, wygrali ligę ponownie i doszli do finału Pucharu Anglii, przegrywając tylko z Aston Villą. Stali się również pierwszą angielską drużyną, która rywalizowała w Pucharze Europy i doszła do półfinału.
W kolejnym sezonie wydarzyła się tragedia. Samolot którym drużyna wracała do domu po meczu w Pucharze Europy rozbił się przy starcie z lotniska w Monachium. Tragedia ta wydarzyła się 6 lutego 1958 r., zabierając życia 8 piłkarzy i 4 członków sztabu szkoleniowego oraz 15 innych pasażerów. Wśród ofiar katastrofy byli: Geoff Bent, Roger Byrne, Eddie Colman, Duncan Edwards, Mark Jones, David Pegg, Tommy Taylor, Liam "Billy" Whelan oraz członkowie sztabu szkoleniowego Walter Crickmer, Bert Whalley oraz Tom Curry. Po katastrofie zaczęto rozmawiać o tym czy klub powinien po tym co się stało zawiesić działalność, ale Jimmy Murphy który przejął pałeczkę menadżera do chwili wyzdrowienia Matta Busby'ego z urazów odniesionych w katastrofie nie dopuścił do tego. Klub kontynuował grę z tymczasowym trenerem. Pomimo tego, po raz kolejny doszli do finału Pucharu Anglii gdzie przegrali z Boltonem.
Busby kompletnie odbudował zespół we wczesnych latach 60., zatrudniając takich piłkarzy jak Denis Law i Pat Crerand. Zespół wygrał Puchar Anglii w 1963, później zwyciężył w lidze w 1965 i 1967, a następnie jako pierwszy angielski klub wygrali Puchar Europy w 1968 r. Manchester United stał się sławnym klubem ponieważ posiadał w swoich szeregach trzech zdobywców Złotej Piłki: Bobby'ego Charltona, Denisa Lawa i George'a Besta. Busby zrezygnował z bycia menadżerem United w 1969 r. i został zastąpiony przez trenera drużyny rezerw i zarazem byłego gracza United Wilfa McGuinnessa.
1969-1986
United walczyli pod wodzą Wilfa McGuinnessa i Franka O'Farrella zanim menadżerem stał się Tommy Docherty pod koniec 1972 r. Docherty, albo "the Doc" ("Doktorek"), uratował United przed relegacją w tym sezonie, ale United zostali relegowani w 1974 r. Zespół wygrał promocję za pierwszym podejściem i doszedł do finału Pucharu Anglii w 1976 r., jednak zostali w nim pokonani przez Southampton. Doszli do finału ponownie w 1977 r., pokonując w nim Liverpool. Docherty był na fali sukcesu i popularności. Jednak wkrótce po finale został zwolniony z fotela menadżera, ponieważ zażarcie pokłócił się z żoną psychoterapeuty United.
Dave Sexton zastąpił Docherty'ego na stanowisku menadżera latem 1977 r., i sprawił, że zespół zaczął grać formacją bardziej defensywną. Ten styl gry był niepopularny wśród kibiców, którzy byli przyzwyczajeni do ofensywnej gry, którą preferowali Docherty i Busby. Sexton nie potrafił wygrać żadnego trofea, więc został zwolniony w 1981 r., pomimo wygrania przez United swoich siedmiu ostatnich meczów pod wodzą Sextona.
Został zastąpiony przez przebojowego Rona Atkinsona, który od razu pobił brytyjski rekord transferowy zatrudniając Bryana Robsona z West Bromwich Albion. Zespół Atkinsona został wzmocniony kolejnymi nowymi graczami, takimi jak: Jesper Olsen i Gordon Strachan grającymi obok dawnych klubowych młodzików: Normana Whiteside'a i Marka Hughesa. United wygrali Puchar Anglii w 1983 i 1985 r. i były duże szanse na wygranie ligi w sezonie 1985/1986, po tym jak wygrali 10 pierwszych ligowych meczów. Bardzo wcześnie bo już na początku października mieli 10 punktową przewagę nad drugim zespołem w tabeli. Jednak forma zespołu spadła i United ukończyli sezon na czwartym miejscu w lidze. Słaba forma pozostała do następnego sezonu i United mieli w nim minimalną przewagą nad strefą spadkową, Atkinson został zwolniony.
Era Alexa Fergusona
Przed potrójną koroną (1986-1998)
Alex Ferguson przybył z Aberdeen FC by zastąpić Atkinsona i poprowadził klub do 11 miejsca w lidze na koniec sezonu. W następnym sezonie 1987/1988, United zajęli 2 miejsce z Braianem McClairem w składzie, który zdobył w lidze 20 goli dla United, po raz pierwszy od czasów Georga Besta.
Jednak mimo to, United szło bardzo źle do 1989 r. i klub był bliski spadku z ligi. Dodatkowo wiele transferów Fergusona nie znalazło akceptacji fanów. Pojawiły się pogłoski o możliwości zwolnienia Fergusona na początku 1990 r., ale zwycięstwo w 3 rundzie Pucharu Anglii nad Nottingham Forest F.C. dało nadzieję na w miarę udany sezon. United zwyciężyli Puchar, pokonując w finale Crystal Palace.
United wygrali Puchar Zdobywców Pucharów w sezonie 1990/1991, pokonując w finale mistrza Hiszpanii � Barcelonę, ale kolejny sezon okazał się rozczarowaniem dla nich, ponieważ przegrali w końcówce tytuł mistrza ligi na rzecz Leeds United. W międzyczasie tj. w 1991 klub wszedł na Londyńską Giełdę Kapitałową i został wyceniony na 47 milionów funtów, od tej pory finanse klubu są dostępne do wglądu publicznego.
Przybycie do drużyny Erica Cantony w listopadzie 1992 r. było punktem zwrotnym w historii United. Gdy Cantona zgrał się z najlepszymi zaufanymi talentami: Garym Pallisterem, Denisem Irwinem i Paulem Incem, tak dobrze jak zrobił to Ryan Giggs który już stawał się gwiazdą, skończyli sezon 1992/1993 z tytułem mistrza Anglii. Był to ich pierwszy tytuł od roku 1967. W następnym sezonie po raz pierwszy wygrali dublet (ligę i Puchar Anglii), ale klub przeżył też smutne wydarzenie w tym sezonie. 20 stycznia 1994 r. umarł legendarny menadżer i prezydent klubu Matt Busby.
W sezonie 1994/1995, Cantona dostał zawieszenie na osiem miesięcy za wskoczenie w publiczność i zaatakowanie fana Crystal Palace Matthew Simmonsa, w meczu United na stadionie Selhurst Park. Remisując swój ostatni ligowy mecz (niewygrywając przez to ligi) i przegrywając z Evertonem w finale Pucharu Anglii, zostali największymi przegranymi sezonu. Wtedy Ferguson rozwścieczył kibiców sprzedając kluczowych zawodników i zastępując ich młodymi wychowankami klubu takimi jak: David Beckham, Gary Neville, Phil Neville i Paul Scholes. Nowi zawodnicy szybko stali się regularnymi reprezentantami Anglii. Radzili sobie zaskakująco dobrze i United wygrali dubla ponownie w sezonie 1995/1996. Po raz pierwszy zdarzyło się, że angielski zespół zdobył dubla dwa razy.
Wygrali ligę ponownie w 1997 r. i Eric Cantona ogłosił, że przechodzi na futbolową emeryturę w wieku lat 30. Kolejny sezon (1997/1998) zaczęli dobrze, ale ukończyli go na drugim miejscu, za Arsenalem, który wygrał dubla w tym sezonie.
Niestety ta kolejka nie będzie raczej wyglądała jak film Alfreda Hitchcocka. Zacznie się co prawda od trzęsienia ziemi, lecz potem napięcie będzie raczej spadało, a nie rosło. Chyba, że Czerwone Diabły dadzą się pokonać w swej twierdzy po raz pierwszy w tym sezonie.
Wprawdzie niezależnie od wyniku zostaną na czele tabeli, ale w przypadku przegranej mogą w niedzielne popołudnie mieć tylko cztery punkty zapasu nad Liverpoolem i Chelsea. Oraz zaległy mecz z Portsmouth.
W zeszłym sezonie Liverpool wyjechał z Teatru Marzeń z bagażem trzech goli i czerwoną kartką Javiera Mascherano, ale w tym na Anfield wygrał 2:1. Obie ekipy mogą się poszczycić znaczącymi sukcesami w Champions League przed paroma dniami, Tge Reds rozsmarowali Los Blancos, a Red Devils nie dali szans Nerazzurim.
Temperatura przed meczem rośnie, zarówno z powodu uprawianych już od jakiegoś czasu mind games pomiędzy Sir Alexem Fergusonem, a Rafą Benitezem, a ostatnio oliwy do ognia dolał Wayne Rooney jako „stary” gracz Evertonu mówiąc, że nienawidzi rywala z dzielnicy.
Sobota zapowiada się więc ogniście.
Team news
W zespole gospodarzy nie ma nowych problemów ze zdrowiem. Od pierwszej minuty może nękać rywala Carlos Tevez, który odpoczywał w środku tygodnia.
Do składu gości wraca po zawieszeniu Albert Riera. Nie zagra Kontuzjowany Yossi Benayoun. Do dyspozycji powinni być również Fernando Torres i Steven Gerrard.
Kadry przedmeczowe
Manchester United: Van der Sar, Foster, Kuszczak, O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evans, Evra, Eckersley, Fabio, Ronaldo, Nani, Fletcher, Gibson, Carrick, Anderson, Giggs, Scholes, Park, Berbatov, Rooney, Tevez, Welbeck.
Liverpool: Reina, Aurelio, Skrtel, Carragher, Hyypia, Aurelio, Dossena, Babel, Mascherano, Gerrard, Alonso, Kuyt, Torres, Lucas, Cavalieri, Ngog, Riera, Insua, Spearing, El Zhar.
Manchester Utd - Liverpool 3.24 4.11 14.03.2009 - 13:45
Bilans drużyn w PL na boisku gospodarza: 9-4-3
Typ 1.
Sędzia Alan Wiley (Stafforshire) w 20. meczach PL pokazał jedną czerwoną i 52 żółte kartki. United zremisowali przy nim na Goodison z Evertonem 1:1. Liverpool aż czterokrotnie miał z nim do czynienia. Na początek w sierpniu wygrał na Stadium of Light 0:1 z Sundrlandem, potem na Anfield wygrał 3:2 z Wigan, zremisował 2:2 Hull oraz rozbił 3:0 Bolton.
Sir Alex Ferguson: Liverpool zawsze był naszym głównym rywalem. To derbowy mecz. I zawsze taki będzie ze względu na historię i geografię tych miast. Jesteśmy dwoma najbardziej utytułowanymi klubami w Anglii. Kiedy się spotykamy, trzeba się spodziewać, że będą lecieć iskry.
Manchester United
Rok założenia : 1878
Barwy : czerwone (domowe), białe (wyjazdowe)
Adres : Old Trafford, Manchester, M16 ORA tel:(0) 161 868 8000
Strona www : www.manutd.com
Prezes : prezes: Joel i Avram Glazer
Trener :Sir Alex Ferguson
Stadion:
Old Trafford
Pojemność:68,174
Wymiary: 104 x 68 m
Adres: Old Trafford, Manchester, M16 ORA
Data ukończenia: 1910
Frekwencja:
Terminarz spotkań:
17.08.2008 Manchester United 1:1 Newcastle United
25.08.2008 Portsmouth 0:1 Manchester United
13.09.2008 Liverpool 2:1 Manchester United
21.09.2008 Chelsea London 1:1 Manchester United
27.09.2008 Manchester United 2:0 Bolton Wanderers
04.10.2008 Blackburn Rovers 0:2 Manchester United
18.10.2008 Manchester United 4:0 West Bromwich Albion
25.10.2008 Everton 1:1 Manchester United
29.10.2008 Manchester United 2:0 West Ham United
01.11.2008 Manchester United 4:3 Hull City
08.11.2008 Arsenal 2:1 Manchester United
15.11.2008 Manchester United 5:0 Stoke City
22.11.2008 Aston Villa 0:0 Manchester United
30.11.2008 Manchester City 0:1 Manchester United
06.12.2008 Manchester United 1:0 Sunderland
13.12.2008 Tottenham Hotspur 0:0 Manchester United
26.12.2008 Stoke City 0:1 Manchester United
29.12.2008 Manchester United 1:0 Middlesbrough
11.01.2009 Manchester United 3:0 Chelsea London
14.01.2009 Manchester United 1:0 Wigan Athletic
17.01.2009 Bolton Wanderers 0:1 Manchester United
27.01.2009 West Bromwich Albion 0:5 Manchester United
31.01.2009 Manchester United 1:0 Everton
08.02.2009 West Ham United 0:1 Manchester United
18.02.2009 Manchester United 3:0 Fulham
21.02.2009 Manchester United 2:1 Blackburn Rovers
04.03.2009 Newcastle United 1:2 Manchester United
14.03.2009 Manchester United 0:0 Liverpool
21.03.2009 Fulham -:- Manchester United
05.04.2009 Manchester United -:- Aston Villa
11.04.2009 Sunderland -:- Manchester United
19.04.2009 Wigan Athletic -:- Manchester United
22.04.2009 Manchester United -:- Portsmouth
25.04.2009 Manchester United -:- Tottenham Hotspur
02.05.2009 Middlesbrough -:- Manchester United
09.05.2009 Manchester United -:- Manchester City
16.05.2009 Manchester United -:- Arsenal
24.05.2009 Hull City -:- Manchester United
Skład drużyny :
Imię i nazwisko Bramki
Żółte Kartki
Czerwone Kartki
Liczba spotkań
Liczba minut
Bramkarze
Edwin van der Sar 0 0 0 25 2192
Tomasz Kuszczak 0 0 0 3 238
Ben Foster 0 0 0 0 0
Obrońcy
Jonny Evans 0 1 0 9 722
Ritchie De Laet 0 0 0 0 0
Gary Neville 0 2 0 11 783
Rio Ferdinand 0 2 0 21 1870
Wes Brown 2 3 0 7 504
Nemanja Vidic 4 4 1 26 2275
Patrice Evra 0 5 0 19 1613
Richard Eckersley 0 0 0 1 19
Fabio Da Silva 0 0 0 0 0
Rafael Da Silva 1 2 0 11 794
Pomocnicy
Darron Gibson 0 0 0 2 48
Rodrigo Possebon 0 0 0 2 41
Zoran Tosic 0 0 0 1 13
Adem Ljajic 0 0 0 0 0
Cristiano Ronaldo 12 4 1 24 2037
Ji-Sung Park 1 4 0 18 1338
Paul Scholes 1 2 0 13 827
Darren Fletcher 3 3 0 19 1479
Michael Carrick 2 2 0 19 1483
John O'Shea 0 1 0 19 1295
Ryan Giggs 1 0 0 19 928
Anderson 0 0 0 12 718
Owen Hargreaves 0 0 0 2 114
Luis Carlos Nani 1 1 0 9 357
Napastnicy
Danny Welbeck 1 0 0 1 27
Dimitar Berbatov 8 2 0 24 2047
Wayne Rooney 9 6 0 20 1541
Fangzhuo Dong 0 0 0 0 0
Carlos Tevez 3 2 0 20 1308
W pierwszej połowie strzelono 23 goli/e.
Między 1' a 15' strzelono 6 (13%)
Między 16' a 30' strzelono 9 (19%)
Między 31' a 45' strzelono 8 (17%)
W drugiej połowie strzelono 25 goli/e.
Między 45' a 60' strzelono 7 (15%)
Między 61' a 75' strzelono 9 (19%)
Między 76' a 90' strzelono 9 (19%)
Drużyna zdobyła w tym sezonie:
Bramek u siebie: 30
Bramek na wyjeździe: 18
Bramek na sumie: 48
46 2
Transfery :
08.08.2008 Chris Eagles sprzedany do Burnley
09.08.2008 Tom Heaton wypożyczony do Cardiff City
13.08.2008 Darron Gibson kupiony z Wolverhampton
20.08.2008 Mikael Silvestre sprzedany do Arsenal
29.08.2008 Louis Saha sprzedany do Everton
02.09.2008 Dimitar Berbatov kupiony z Tottenham Hotspur
01.01.2009 Adem Ljajic kupiony z Partizan Belgrad
01.01.2009 David Gray wypożyczony do Plymouth Argyle
02.01.2009 Zoran Tosic kupiony z Partizan Belgrad
05.01.2009 Sam Hewson wypożyczony do Hereford United
08.01.2009 Ritchie De Laet kupiony z Stoke City
16.01.2009 Manucho wypożyczony do Hull City
02.02.2009 James Chester wypożyczony do Peterborough United
W przededniu być może największego sukcesu Sir Alexa Fergusona, wywalczenia w ciągu jednego roku aż pięciu głównych trofeów, co byłoby swego rodzaju mistrzostwem świata bez precedensu, słynny Szkot przyznał, że boi się emerytury!
O mało co Fergie nie zrezygnował z dowodzenia „Piekłem” w sezonie 2001/02. Jednak wykonał zwrot o 180 stopni i przez ten czas dostarczył jeszcze sporo trofeów do sali chwały Manchesteru United.
Po 22. latach dowodzenia diabelskim szwadronem nie ma na horyzoncie nikogo, kto chciałby wejść w buty niesamowitego szkoleniowca - "-Nigdy nikogo się nie bałem, ale Ferguson był od samego początku przerażającym skur…nem". powiedział jeden z pierwszych podopiecznych Fergiego, gdy on trenował jeszcze szkockie zespoły.
Nawet nie bojący się nikogo i niczego Special One, przez media niekiedy typowany na następcę legendy brytyjskiej menedżerki, ma problemy ze stwierdzeniem, iż chętnie by zameldował się na Old Trafford. Często bezczelny Jose Mourinho z szacunkiem w zasadzie odnosi się tylko do Fergusona, który jest jak Sean Connery w świecie filmu. Im starszy tym lepszy.
Czas biegnie jednak nieubłaganie i 67-letni szkoleniowiec co roku zastanawia się, czy nie zrezygnować. O porzuceniu pracy w Teatrze Marzeń mają zdecydować trzy czynniki.
- Kiedy skończyłem 60 lat zadałem sobie pytanie (czy nie odejść – red.) – zwierza się menedżer francuskiej L’Equipe – Prawie odszedłem.
-Szybko jednak zdałem sobie sprawę, razem z rodziną, że byłaby to pomyłka. dziś boję się emerytury. Byłem w tym pociągu tak długo, że jak z niego wysiądę, to się chyba załamię. – mówi najlepszy menedżer w historii brytyjskiego futbolu.
-Trzy rzeczy mogą mnie do tego skłonić. Po pierwsze – moje zdrowie, po drugie. – jak już ta praca nie będzie mnie cieszyła i po trzecie. – jeśli nie będę już miał siły na wyzwania.
- Każdego lata rozpatruję te trzy aspekty. Po pierwsze idę do mojego lekarza. Miałem cztery, czy pięć lat temu wstawiony rozrusznik serca. Dziś jestem na etapie strzelania karnych w mojej karierze. Wiem to. Decyzja (o jej zakończeniu – red.) zapadnie w dyskusji pomiędzy mną , a mną. Co roku konsultuję się z moim lekarzem. On mówi „Boss, masz 67 lat. Plecy coraz więcej będą cię bolały. Wstawanie co rano będzie coraz trudniejsze.” To właśnie są te karne.
Hitem 29 kolejki Premiership będzie niewątpliwe mecz Manchesteru United z Liverpoolem. The Reds odgrażają się Czerwonym Diabłom i na odwrót. Kto po meczu będzie chodził z podniesioną głową?
Obie drużyny w tygodniu grały w Lidze Mistrzów. Oba swoje mecze wygrały i to w ładnym stylu. Zachwycił przede wszystkim Liverpool, który pokonał Real Madryt 4:0. The Reds wspięli się na wyżyny swoich możliwości, lecz jak udowodnili już nie raz - nie są w stanie powtórzyć tego w kolejnym spotkaniu. Być może teraz zmieni się to, bo porażka wyeliminuje The Reds z walki o mistrzowski tytuł. W tej chwili Liverpool traci do Man Utd siedem punktów, a dodatkowo podopieczni Sir Alexa Fergusona mają jeden zaległy mecz do rozegrania.
Czerwone Diabły w środę pokonały Inter Mediolan 2:0 i także awansowały do ćwierćfinałów Pucharu Mistrzów. MU ma jednak o 24 godziny mniej na odpoczynek. Atutem będzie zapewne Old Trafford, gdzie gospodarze wygrali dwanaście kolejnych meczów. Strzelili najwięcej goli w lidze i najmniej stracili. Odpowiednio 30 i 5. Liverpool na wyjeździe wygrał osiem razy na 14 możliwych meczów.
W tym sezonie na Anfield Liverpool wygrał 2:1. Już w trzeciej minucie bramkę zdobył Carlos Tevez. Jednak później Wes Brown pokonał Van der Sara, a zwycięstwo zapewnił Ryan Babel. W poprzednim sezonie na Old Trafford MU pokonało The Reds 3:0, a na Anfield 1:0. The Reds po raz ostatni zwyciężyli w Teatrze Marzeń w 2004 roku. Jedyną bramkę zdobył wówczas Danny Murphy. W sumie Man Utd pokonał Liverpool 68 razy, a przegrał 58. 50 meczów zakończyło się wynikiem nierozstrzygniętym.
W Man Utd nie ma nowych kontuzji. Być może szansę gry dostaną od pierwszej minuty: Carlos Tevez i Anderson. W Liverpoolu do składu powinien wrócić Albert Riera. Gotowi do występu są: Fernando Torres i Steven Gerrard, ale wciąż z urazem zmaga się Yossi Benayoun. Nie może również wystąpić Daniel Agger.
13:45 Man Utd - Liverpool
Sędzia: Alan Wiley
Man Utd: Van der Sar, Foster, Kuszczak, O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evans, Evra, Eckersley, Fabio, Ronaldo, Nani, Fletcher, Gibson, Carrick, Anderson, Giggs, Scholes, Park, Berbatov, Rooney, Tevez, Welbeck.
Liverpool: Reina, Aurelio, Skrtel, Carragher, Hyypia, Aurelio, Dossena, Babel, Mascherano, Gerrard, Alonso, Kuyt, Torres, Lucas, Cavalieri, Ngog, Riera, Insua, Spearing, El Zhar.
Goal.pl
O godzinie 13:45 rozpocznie się najciekawsze spotkanie tego weekendu w Premier League. Na Old Trafford piłkarze Manchesteru United podejmować będą Liverpool. Serwis Goal.pl przeprowadzi relację "minuta po minucie" z tego spotkania. Serdecznie zapraszamy
Menedżer Manchester United Sir Alex Ferguson broni napastnika Wayne'a Rooney'a, po jego wypowiedzi na temat Liverpoolu. 23-letni reprezentant Anglii stwierdził przed sobotnim meczem z The Reds, że nienawidzi tego klubu, gdyż od dzieciństwa był fanem Evertonu.
Ferguson twierdzi, że wypowiedź Rooney'a nie powinna być odbierana dosłownie i usprawiedliwia swojego podopiecznego także tym, że w przeszłości wiele razy kibice Liverpoolu obrażali go w trakcie spotkań.
- Nienawiść (ang. hate) to słowo łatwe do wypowiedzenia, łatwiejsze niż niechęć (ang. dislike). Chociaż może to nie jest odpowiednie słowo. Ich kibice przez lata wiele razy mu dokuczali, więc jego zachowanie jest zrozumiałe - powiedział Ferguson.
Ronaldo: Bayern ma szansę wygrać LM
W rozmowie z niemieckim tabloidem piłkarz Manchesteru United Cristiano Ronaldo przyznał, że Bayern Monachium na spore szanse na sięgnięcie po klubowy Puchar Europy. - Bawarczycy mają bardzo mocny zespół - przyznał Piłkarz Roku.
Ronaldo, który piłkarskiego rzemiosła uczył się właśnie w Sportingu Lizbona był zawiedziony grą swoich byłych kolegów z zespołu.
- Widziałem mecz i byłem bardzo smutny, ponieważ nie spodziewałem się aż takiego wyniku - skomentował pogrom Bayernu.
Dziennikarze Bildu zapytali też o szanse Bayernu na końcowy triumf w Lidze Mistrzów.
- Czy Bayern dojrzał do tak dużego triumfu, jakim jest zwycięstwo w Lidze Mistrzów? Tak. Mistrzowie Niemiec mają bardzo mocny zespół z silnymi, szybkimi i doświadczonymi piłkarzami. Trzeba ich szanować. Mają duże szanse, aby wygrać Champions League - odpowiedział zawodnik Czerwonych Diabłów.
Dzień po informacjach o rasistowskim zachowaniu grupki kibiców Juventusu Turyn względem Didiera Drogby światło dzienne ujrzały informacje o takim samym nagannym zachowaniu części fanów Manchesteru United wobec Mario Balotelliego.
Fani Juventusu we wtorek podczas spotkania Ligi Mistrzów wydawali odgłosy małp, gdy przy piłce był Didier Drogba, jednak dzień później również podczas konfrontacji w Lidze Mistrzów w taki sam sposób wobec Mario Balotelliego z Interu Mediolan zachowali się fani Manchesteru United. UEFA bada sprawę pierwszego ze wspomnianych zajść. Na razie nie ma jednak informacji, by zajmowała się ukaraniem winnych drugiego.
Tomasz Kuszczak (fot), polski bramkarz Manchesteru United narzekał w minionym tygodniu, że jego konkurent do zastąpienia w bramce Czerwonych Diabłów Edwina van der Sara, czyli Ben Foster jest faworyzowany przez media. Teraz Polak będzie miał jeszcze więcej powodów do zmartwień.
Ben Foster, który obecnie rywalizuje z Kuszczakiem o pozycję drugiego bramkarza Manchesteru United, a po zakończeniu kariery przez Edwina van der Sara o wskoczenie do pierwszego składu drużyny jest zdaniem Kuszczaka faworyzowany przez brytyjskie media, które upatrują w nim nadzieję angielskiej kadry.
Teraz Foster dostał kolejne powołanie do angielskiej drużyny narodowej i być może wkrótce rozegra w niej drugie spotkanie w swojej karierze, a gdy tak się stanie wtedy jego akcje w klubie z pewnością jeszcze bardziej wzrosną, a media zaczną wywierać jeszcze większą presję na sir Alexie Fergusonie, by ten stawiał na 25-letniego Anglika, a nie na Kuszczaka
Liverpool 4:1 Manchester Utd
Rafael Benitez ogłosił, że w dzisiejszym meczu z Manchesterem United jego drużyna będzie chciała za wszelką cenę wygrać.
Hiszpański trener po ostatnich krytycznych wypowiedziach na temat Sir Alexa Fergusona raczej nie zostanie ciepło przywitany przez publiczność na Old Trafford. Przypomnę, że menedżer Liverpoolu chcąc wywrzeć presję na United, tak naprawdę zaszkodził sam sobie, ponieważ po tym zdarzeniu odwieczni rywale zamienili się miejscami w ligowej tabeli.
Wydawałoby się, że po okresie słabszej gry The Reds ich trener zmądrzał i spokorniał. Nic z tych rzeczy. Były szkoleniowiec Valencii może już nie tak dobitnie, ale nadal podtrzymuje zdanie, że Ferguson swoim zachowaniem podczas meczów wywiera presję na arbitrach.
- To co mówiłem jakiś czas temu to nie była tylko moja własna opinia. Po prostu takie są fakty w tej sprawie - mówi Benitez
- Inna sprawa, że United grają od początku roku bardzo dobrze i skutecznie, czego niestety nie zawsze można powiedzieć o nas. Można sobie gdybać, ale rzeczywiście mogliśmy się bardziej postarać. Jesteśmy w niełatwym położeniu, lecz zdobycie 3 punktów w dzisiejszym meczu na nowo przywróciłoby nas do walki o tytuł.
Za niecałe dwie godziny będziemy świadkami jednego z najbardziej emocjonujących pojedynków Manchesteru United w tym sezonie. Czerwone Diabły na własnym stadionie podejmą Liverpool FC. The Reds są aktualnie na 3 pozycji i tracą do lidera już 7 punktów. Jeżeli nadal chcą liczyć się w walce o tytuł, muszą pokonać dzisiaj zespół Sir Alexa Fergusona.
Ten jednak wydaje się być w szczytowej formie. W środę United wyeliminowało Inter Mediolan z Ligi Mistrzów po dwóch świetnych golach. W lidze mimo zaległego spotkania zespół wypracował sobie wysoką przerw agę punktową. Zawodnicy Man Utd będą dzisiaj walczyć o 12 ligowe zwycięstwo z rzędu.
Ferguson dysponuje bardzo szeroką kadrą. W ostatnim czasie nie odnotowano żadnych kontuzji. Z powodu napiętego grafiku Szkot prawdopodobnie zdecyduje się wystawić od pierwszych minut Carlosa Teveza oraz Andersona.
W zespole Liverpoolu do składu po zawieszeniu powraca Albert Reina. Zdrowi wydają się również Fernando Torres i Steven Gerrard. W dzisiejszym meczu nie zagra na pewno Yossi Benayoun, który ma problemy z wiązadłami uda. Na murawę nie wybiegnie również Daniel Agger, który nie zdołał wykurować się jeszcze po kontuzji pleców.
Oto pełna kadra obu drużyn na dzisiejsze spotkanie:
Manchester United: Van der Sar, Foster, Kuszczak, O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evans, Evra, Eckersley, Fabio, Ronaldo, Nani, Fletcher, Gibson, Carrick, Anderson, Giggs, Scholes, Park, Berbatov, Rooney, Tevez, Welbeck.
Liverpool FC: Reina, Aurelio, Skrtel, Carragher, Hyypia, Aurelio, Dossena, Babel, Mascherano, Gerrard, Alonso, Kuyt, Torres, Lucas, Cavalieri, Ngog, Riera, Insua, Spearing, El Zhar.
- Liverpool zawsze był naszym głównym rywalem, nie ważne na jakiej pozycji w lidze się znajdowali. Te mecze zawsze traktuje jak derby. Tak jest i będzie ze względu na geograficzne położenie i historię obu miast.
- Jesteśmy dwoma najbardziej sukcesywnymi klubami w Anglii. Kiedy spotykamy się na murawie, oczekujemy, że będzie iskrzyło – mówił Ferguson przed meczem.
- Jeżeli dzisiaj nie wygramy, bardzo ciężko będzie nam zdobyć tytuł Mistrza Premiership – komentuje Rafa Benitez. - Jeżeli nadal chcemy się liczyć w grze, musimy wygrać na Old Trafford. Jeżeli uda nam się zagrać na takim poziomie, jak z Realem Madryt, wtedy możemy pokonać każdego.
- Problemem w tym sezonie jest to, że jesteśmy bardzo blisko, cały czas w czołówce, więc oczekiwania są bardzo wysokie – dopowiada trener The Reds.
Defensor Manchesteru United Rio Ferdinand nie kryje rozczarowania porażką Manchesteru United aż 1-4 w prestiżowym spotkaniu rozgrywanym na Old Trafford z Liverpoolem.
- To był bardzo nerwowy start dla obu drużyn. Wydawało się, że to my opanowaliśmy nerwy otwierając wynik spotkania. Gdy oni prowadzili 2-1 my bardzo dobrze zaczęliśmy drugą połowę. Wówczas dogodną sytuację miał Tevez. Utrata zawodnika i strata trzeciej bramki była dla nas krytycznym momentem. Uważam, że decyzja sędziego o ukaraniu Vidica jest dyskusyjna, ponieważ sam zdążyłbym z interwencją - kwestionował pracę arbitra Ferdinand.
Stoper Manchesteru United i reprezentacji Anglii zaapelował do wszystkich o wstrzymanie się z krytyką Vidica, bowiem ten rozgrywa wspaniały sezon.
- Vidić jest jednym z najważniejszych graczy w sezonie. Każdy ma prawo do błędu. Na pewno teraz nie odwrócimy się od niego. Każda porażka jest rozczarowująca, strata punktów z największym rywalem jest jeszcze gorsza, a sam rezultat sprawia, że jest fatalnie.
- My jednak widzimy pewne pozytywy. Teraz już nie będziemy popadać w samozachwyt. Dostaliśmy dzisiaj solidną nauczkę i wiemy, że bez ciężkiej pracy nie będziemy stanowić kolektywu i nie będzie wyników. Teraz mamy tydzień do spotkania z Fulham. Wolałbym zagrać w jakimś bliższym miejscu, ale jest jak jest - zakończył Ferdinand.
Koreański zawodnik Manchesteru United Ji-Sung Park nawołuje do swoich kolegów z drużyny, aby ci szybko zapomnieli o porażce z Liverpoolem i skupili się już na kolejnych występach.
W dzisiejszym pojedynku z The Reds Park był jednym z najlepszych zawodników na murawie. Jednak także i on czuje duże niezadowolenie z wyniku, ale teraz skupia się już tylko na przyszłości.
- Oczywiście to nie jest dla nas dobry rezultat. Liga trwa jednak dalej. Jeżeli uda nam się stworzyć ponownie dobre widowisko i jeśli będziemy osiągać dobre rezultaty to ta porażka nie będzie dla nas dużym problemem - mówił Park dla MUTV.
Teraz Manchester United czeka dłuższa, bo aż tygodniowa przerwa, bowiem następne spotkanie zespół z Old Trafford rozegra z Fulham w niedzielę. Jest teraz więc czas na pewnego rodzaju refleksję, jednak tych refleksji nie może być za dużo.
- Nie mamy żadnego spotkania na przestrzeni przyszłego tygodnia. Jest do dla nas dobra informacja, ponieważ będziemy mogli spokojnie przygotować się do meczu z Fulham. Musimy jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym pojedynku, ponieważ pozwoli nam to za tydzień stworzyć wspaniałe widowisko.
- Mamy do rozegrania jeszcze dziesięć ligowych spotkań. Teraz dla nas najważniejsze jest ich wygrywania, bo to zapewni nam obronę tytułu mistrzowskiego. Musimy grać teraz bardzo dobrze - zakończył.
Od siebie dodam tylko tyle, że ostatnią porażkę w stosunku 1-4 Manchester United na Old Trafford zanotował w 1992 roku. Miało to miejsce 1 stycznia w spotkaniu z Queens Park Rangers. Także wtedy po raz ostatni polski zawodnik trafił do siatki w angielskiej ekstraklasie. Był to Robert Warzycha, który grając w barwach Evertonu trafił do siatki...Czerwonych Diabłów. Warto dodać, że Premier Leauge powstała dopiero pół roku później. Na koniec napiszę jeszcze, że w roku 1992 wicemistrzem olimpijski w piłce nożnej była reprezentacja Polski, a naszym południowym sąsiadem była Czechosłowacja. Taka porażka zdarza się bowiem raz na 17 lat...
Patrice Evra bez ogródek przyznaje, że marzy mu się zdobycie pięciu trofeów w tym sezonie. Dwa Czerwone Diabły już wygrały. Dzisiaj podejmą walkę o dalsze sukcesy, mierząc się w Lidze Mistrzów z Interem Mediolan na Old Trafford.
Wcześniej Evra był sceptycznie nastawiony do takiego scenariusza. Sir Alex Ferguson również z dystansem odnosił się do tak wielkiego sukcesu. Patrice Evra nie widzi jednak teraz żadnych przeszkód, które definitywnie uniemożliwiłyby wygranie pozostałych pucharów.
- Jak na razie o tym nie rozmawialiśmy. W zeszłym sezonie wygraliśmy Ligę Mistrzów oraz Premiership. Teraz chcemy więcej, dużo więcej – mówił Evra w wywiadzie z L'Equipe.
- Chcemy wygrywać każde spotkanie i jeżeli uda nam się zachować trzeźwość umysłu, możemy zrealizować nasze marzenie. Wygranie pięciu trofeów jednego sezonu przeszłoby do historii.
Środowego wieczoru sir Alex Ferguson oglądał jak jego zawodnicy wypunktowali na Old Trafford Inter Mediolan w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Szkot po spotkaniu był bardzo zadowolony i stwierdził, iż kolejni przeciwnicy „Czerwonych Diabłów” w Champions League muszą mieć się na baczności, bo jego zawodnicy będą grać jeszcze lepiej.
Bramki Nemanji Vidica i Cristiano Ronaldo pozwoliły mistrzom Anglii na zachowanie miana drużyny niepokonanej w Lidze Mistrzów w 21. meczu z rzędu. Manchester United przełamał również fatalną serię ostatnich sezonów, kiedy to obrońca trofeum odpadał już w pierwszej fazie rundy pucharowej LM.
- Mecz zaczęliśmy dobrze i pomyślałem sobie wtedy, że to może być noc, kiedy strzelimy kilka bramek – przyznał po spotkaniu sir Alex.
- Później zaczęliśmy jednak grać gorzej, podawaliśmy piłkę na wolne pole, gdzie nie było żadnych zawodników. Zupełnie jak na treningu. Inter przed przerwą powinien wyrównać.
- Zagraliśmy przeciwko drużynie z olbrzymim potencjałem i wielkim doświadczeniem. Wyeliminowanie ich to dla nas duży plus. W kolejnej rundzie będziemy jeszcze lepsi. Z pewnością być możemy. Myślę, że mecz był trudny. Jestem szczęśliwy z awansu do kolejnej rundy – dodał szkocki szkoleniowiec.
Cristiano Ronaldo jest nieco oburzony komentarzami, jakoby o sile Manchesteru United stanowił jeden zawodnik. Portugalczyk uważa ponadto, iż możliwość uczestnictwa w historycznych dla klubu chwilach jest wielkim zaszczytem.
- Nie zgadzam się z ludźmi, którzy twierdzą, że jeżeli uda się powstrzymać Ronaldo, to uda się powstrzymać Manchester United. Mamy świetną drużynę, wspaniałych zawodników. Czerwone Diabły to nie tylko Cristiano Ronaldo - przyznał zawodnik.
- Z drugiej strony to wielki zaszczyt być porównywanym do takich piłkarzy jak Eric Cantona. To cudowne, że będąc tak młody, już jestem historią tak wspaniałego klubu. To mnie bardzo cieszy.
- Był takie momenty, w których było mi bardzo ciężko. Zawsze jednak byłem wspierany przez moją matkę i rodzinę. Przeprowadzka była bardzo trudna dla mnie. Musiałem podróżować do wielu różnych krajów i to wtedy dorosłem, zarówno jako chłopak oraz jako piłkarz.
Ronaldo w rozmowie z dziennikarzami wspomniał również o Lidze Mistrzów: - Champions League jest o wiele bardziej konkurencyjna w porównaniu z Premiership. Tutaj mamy do czynienia z najlepszymi zespołami z całej Europy. Nie zmienia to faktu, że trzeba liczyć się również z każdą drużyną w Anglii.
- Chcemy wygrać każdy turniej, w którym bierzemy udział. Rok temu udało nam się zdobyć wiele trofeów, teraz możemy to powtórzyć. Musimy ciężko pracować, tak jak do tej pory.
Na koniec Ronaldo odniósł się do Lionela Messiego, do którego jest często porównywany: - Nie porównuję siebie do Messiego. To bardzo dobry piłkarz, jednak zestawianie mnie z nim w niczym nie pomaga. Nie lubię tego. Muszę się martwić sobą i moją formą, niczym innym – zakończył Cris.
- Jestem przygotowany do roli pierwszego bramkarza - zadeklarował Tomasz Kuszczak w rozmowie "Manchester Evening News". - W zeszłym sezonie zagrałem kilkanaście spotkań i były to bardzo dobre występy - dodaje. - W ubiegłorocznych rozgrywkach było to zaledwie osiemnaście gier. Ale wierzę, że w tym sezonie będzie to przynajmniej 50-60 - podkreśla Kuszczak.
- Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Edwin van der Sar to doświadczony bramkarz. Wszyscy tak myślą? Dlatego dla mnie jest to nowe wielkie wyzwanie. Prędzej czy później osiągnę jego poziom - zapewnia polski golkiper. Co na to Alex Ferguson? - Wiem, że boss nie wyznaczył oficjalnie nikogo do roli pierwszego bramkarza. Więc ta sprawa pozostaje otwarta. Ja walczę... - zapewnia.
Szkoci chcą nakłonić napastnika Manchesteru United Danny’ego Welbecka na grę w ich kadrze narodowej.
18-letni napastnik obecnie regularnie otrzymuje powołania do angielskiej reprezentacji U-21. Skąd zatem pomysł szkockich działaczy, aby przekonać zawodnika do gry w Szkocji?
Otóż Welbeck nie wystąpił jeszcze w oficjalnym meczu pierwszej reprezentacji Anglii, a zatem nadal istnieje możliwość wybrania przez niego kadry narodowej. Piłkarz, ze względu na pochodzenie swoich rodziców, mógłby reprezentować Ghanę. Dzisiejszy Daily Record donosi jednak, że piłkarz może mieć także szkockie korzenie.
Sam Welbeck do całego zamieszania podchodzi spokojnie. – Otrzymanie powołania z reprezentacji Anglii do lat 21 było wielkim zaszczytem – mówi Danny.
- Po prostu gram w piłkę i cieszę się futbolem. Gdziekolwiek bym grał i do jakiejkolwiek reprezentacji zostałbym powołany zawsze będę starał się zaprezentować się jak najlepiej – dodaje Welbeck.
Mimo że piłkarze Manchesteru United przegrali dziś niespodziewanie z Fulham Londyn, to ich przewaga nad drugą w tabeli Chelsea Londyn została otrzymana, bowiem w derbach Londynu, od The Blues, lepszy okazał się Tottenham.
Piłkarze prowadzeni przez Guusa Hiddinka przegrali spotkanie 0-1 po bramce Luki Modricia w 49 minucie. Tuż przed końcem bliscy wyrównania byli John Terry oraz Alex, który trafił w poprzeczkę, ale tego popołudnia szczęście sprzyjało popularnym Kogutom.
Dzięki tej porażce Manchester wciąż ma czteropunktową przewagę nad Chelsea. Cztery punkty mniej od United ma także Liverpool, który jutro zmierzy się z Aston Villą.
Swojego rodzaju niespodziankę sprawili dziś piłkarze Portsmouth, którzy 2-1 pokonali Everton. Warto dodać, że drużyna z Liverpoolu będzie rywalem Czerwonych Diabłów w 1/2 finału FA Cup.
W innych rozegranych dziś spotkaniach West Ham zremisował 1-1 z Blackburn, Stoke pokonało 1-0 Middlesbrough, zaś WBA zremisowało 1-1 z Boltonem, w którym przez kilka minut zagrał Ebi Smolarek. Spotkanie Arsenalu z Newcastle wciąż trwa.
Liverpool jutro przegra 0:2 ;]
David Beckham zamierza trzymać kciuki za Manchester United w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Były zawodnik „Czerwonych Diabłów” jest przekonany, że klub może obronić wywalczone przed rokiem trofeum.
- W tym sezonie chciałbym zobaczyć finał Manchester – Barcelona – przyznaje Beckham w rozmowie z La Gazzetta dello Sport.
- Moi byli klubowi koledzy powinni wygrać, bo są silniejsi od każdego z zespołów. Nawet od Liverpoolu, który ma w swoich szeregach Stevena Gerrarda – dodaje zawodnik AC Milan.
Beckham rozgrywki na poziomie europejskim może oglądać już tylko w telewizji. Jego AC Milan bardzo szybko pożegnał się bowiem z Pucharem UEFA. Anglik liczy, że klubowi uda się awansować do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.
- Brakuje mi Champions League. Moim marzeniem jest ponowne zagranie w tych rozgrywkach – mówi Becks i zaraz zaznacza: - Jeśli w finale miałby się spotkać Manchester United i AC Milan to byłby problem. Chciałbym jednak ich wtedy pokonać, choć jestem fanem „Czerwonych Diabłów”.
Dymitar Berbatow odniósł kontuzję w ligowym spotkaniu z Fulham i nie wystąpi w dwóch najbliższych spotkaniach reprezentacji Bułgarii, w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata, z Irlandią oraz Cyprem.
- Nie ma szans na występ Berbatowa w pojedynkach z Irlandią oraz Cyprem - powiedział lekarz bułgarskiej reprezentacji Mihail Iliev.
- Rozmawiałem już z przedstawicielem sztabu medycznego Manchesteru United i powiedział mi on, że przez najbliższe dwa tygodnie Berbatow będzie wyłączony z gry - zakończył.
Wszystko wskazuje, więc na to, że Berbatowa zabraknie także w ligowym spotkaniu z Aston Villą. Wobec czerwonej kartki dla Wayne'a Rooneya Sir Alex Ferguson w ataku do dyspozycji będzie miał tylko Carlosa Teveza i Danny'ego Welbecka.
Ben Foster może spodziewać się powołania od Fabia Capella na zbliżające się spotkania ze Słowacją i Ukrainą.
Selekcjoner reprezentacji Anglii listę powołanych zawodników ma ogłosić w niedzielę wieczorem. Angielskie media są jednak pewne, że na liście znajdzie się nazwisko Bena Fostera. Bramkarz Manchesteru United zrobił bowiem na włoskim trenerze piorunujące wrażenie podczas niedawnego finału Pucharu Ligi Angielskiej.
Capello z poziomu trybun oglądał jak Foster na londyńskim Wembley kilkukrotnie ratował United przed stratą bramki, a w rzutach karnych obronił strzał Jamiego O’Hary. Dla Fostera Capello jest skłonny złamać żelazną dotychczas regułę o niepowoływaniu piłkarzy, którzy nie grają regularnie w swoich klubach.
- Kiedy trafiłem do Anglii każdy menadżer powtarzał mi, że Foster to bardzo, bardzo dobry bramkarz. Wtedy był jednak kontuzjowany – mówi Capello.
- Widziałem ostatnio jego występy w telewizji, a także na żywo na Wembley. Zaskoczyła mnie jego pewność siebie. Z tego powodu znajdzie się w kadrze – dodaje Włoch.
26-letni Foster w pierwszej reprezentacji Anglii odnotował zaledwie jeden występ. Debiut miał miejsce jeszcze za kadencji Steve’a McClarena w towarzyskim spotkaniu Anglików z Hiszpanami w 2007 roku.
Przerwa Wayne’a Rooneya od ligowych rozgrywek może być dłuższa niż tylko jedno spotkanie. Angielska Federacja Piłkarska (FA) zamierza bowiem dokładnie przyjrzeć się zachowaniu napastnika United w meczu z Fulham.
Wobec obowiązujących przepisów za dwie żółte kartki otrzymane na Craven Cottage Rooney będzie musiał pauzować w jednym spotkaniu. Kara może być jednak większa, bo Anglik po odesłaniu go do szatni przez sędziego ostentacyjnie okazywał swoją dezaprobatę. Najpierw wskazał arbitra palcem, następnie krzyczał w jego kierunku, by ostatecznie schodząc do szatni uderzyć chorągiewkę w narożniku boiska.
Na decyzję w sprawie Rooneya trzeba poczekać do momentu dostarczenia przez Phila Dowda sędziowskiego raportu. Tylko na jego podstawie Football Association może podwyższyć wymiar kary.
W meczu w Londynie boisko przedwcześnie opuścił też Paul Scholes. Rudowłosy pomocnik rękami zablokował uderzenie Danny’ego Murphy’ego.
Sir Alex Ferguson w kolejnym spotkaniu z Aston Villą (5 kwietnia) może mieć spory problem, bo oprócz Rooneya i Scholesa na Old Trafford nie będzie mógł zagrać Nemanja Vidić. Serb pauzuje za czerwoną kartkę otrzymaną w szlagierze z Liverpoolem.
Ryan Giggs jest rozczarowany porażką Manchesteru United w ligowym spotkaniu z Fulham. Walijczyk podkreśla jednak, że Czerwone Diabły nadal są faworytem w walce o mistrzostwo Anglii.
Manchesteru United wciąż ma cztery punkty przewagi nad Chelsea Londyn i Liverpoolem, który jutro zagra z Aston Villą. Drużyna prowadzona przez Alexa Fergusona rozegrała też o jedno spotkanie mniej niż najgroźniejsi rywale.
- Nie spodziewaliśmy takiego rezultatu. Na pewno to lepsza wiadomość, niż gdyby wygrali - powiedział Giggs, gdy się dowiedział, że Chelsea przegrała z Tottenhamem. - Teraz musimy dobrze wykonać swoją pracę. Nie obchodzą nas wyniki innych, bowiem wszystko leży w naszych rękach.
Dzisiejsza przegrana Manchesteru United miała specyficzny charakter, bowiem drużyna prowadzona przez sir Alexa Fergusona, po raz ostatni dwa ligowe spotkania z rzędu przegrała w sezonie 2004/05.
- Jesteśmy rozczarowani tym rezultatem. Po porażce w zeszłym tygodniu, chcieliśmy przyjechać tutaj i osiągnąć dobry rezultat. Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie. Nasze zagranie były niemrawe, a także grę bez piłki źle prowadziliśmy.
Giggs uważa, że na słabszą decyzję United w dzisiejszym spotkaniu mogła wpłynąć czerwona kartka dla Paula Scholesa, który został ukarany już na samym początku spotkania.
- Ta decyzja była dla nas podwójnym ciosem, ponieważ straciliśmy zawodnika, a Fulham miało karnego. Wydaje mi się, że zachowanie Scholesa było instynktowne, ponieważ każdy stojąc na linii pola karnego stara się bronić. Paul miał pecha, że był ostatnim zawodnikiem, ale czerwona kartka była słuszna.
W drugiej połowie Manchester United ruszył z impetem do odrabiania strat, ale zespół Fulham był wyjątkowo dobrze dysponowany.
- Strata bramki i gra w dziesiątkę sprawiła, że musieliśmy grać nieco inaczej. W drugiej połowie graliśmy już znacznie lepiej. Graliśmy dobrze, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale dobrze spisywał się ich golkiper. Wydaje mi się, że gdybyśmy wykorzystali jedną z szans to byśmy wygrali mecz.
- Teraz czekają moich kolegów mecze w reprezentacjach. Miejmy nadzieję, że ominą ich kontuzje i wszyscy wrócą na Aston Villę - zakończył.
Pełniący obowiązki jednego z asystentów sir Alexa Fergusona Rene Meulensteen jest przekonany, że piłkarze Manchesteru United podniosą się po dotkliwej porażce 1:4 z Liverpoolem FC.
- To był szok dla każdego – mówi Rene w rozmowie z MUTV. – Wszyscy jesteśmy ludźmi i czasami trzeba przyjąć cios i iść dalej. Tak właśnie zrobimy.
- Porażka nigdy nie jest przyjemna, a szczególnie kiedy przegrywa się z odwieczny rywalem. Emocje są większe, bo przecież to Liverpool. Poradzimy sobie jednak z tym. Wszyscy zawodnicy chcą pokazać, że był to tylko wypadek przy pracy.
Do porażki z Liverpoolem przyczyniły się szkolne błędy obrońców. Rene każe jednak wstrzymać się z krytyką diabelskich defensorów. – Nie zapominajmy, że ci zawodnicy spisywali się w tym sezonie świetnie. Nasza pozycja wciąż jest fantastyczna. Jeśli ktoś powiedziałby menadżerowi, że w połowie marca będziemy mieć cztery punkty przewagi i jeden mecz zaległy, to wzięlibyśmy to w ciemno – przyznaje Meulensteen.
Chyba zadyszka. Ciekawe czy chwilowy to kryzys czy też coś głębszego.
Manchester United powstał w roku 1878, a jego pierwotna nazwa brzmiała Newton Heath LYR. Klub założyli pracownicy linii kolejowych o tej właśnie nazwie. Liga piłkarska w Anglii powstała w 1888 roku, Newton Heath dołączyło do niej jednak w roku 1892. Z powodu problemów finansowych klub został na początku XX wieku przejęty przez Johna Daviesa, który zmienił jego nazwę na Machester United w 1902 roku.
Pierwsze sukcesy przyszły w 1906 roku – Manchester zajął drugie miejsce w drugiej lidze i dotarł do ćwierćfinału najstarszych rozgrywek piłkarskich świata – Pucharu Anglii. Dwa lata później zdobył pierwsze swoje trofeum – mistrzostwo kraju. Pierwszą wielką gwiazdą drużyny był strzelec wyborowy – Sandy Turnbull. Zaraz po mistrzostwie zdobyta została pierwsza Tarcza Dobroczynności w 1908 roku. Rok później kolejne trofeum – Puchar Anglii.
W 1910 roku został oddany do użytku jeden z najsłynniejszych dziś stadionów świata – Old Trafford, wybudowany przez Johna Daviesa, właściciela klubu. Rok później Manchester zdobył swoje drugie mistrzostwo Anglii i wygrał mecz o Tarczę Dobroczynności, gromiąc Swindon 8:4. Było to ostatnie trofeum piłkarzy z Manchesteru przed I Wojną Światową. Liga w czasie wojny została zawieszona, a rozgrywki zostały wznowione w roku 1919. Manchester United był już wtedy jednak zupełnie inną drużyną, w składzie sprzed wojny zostało zaledwie dwóch zawodników. Ciężko było więc powrócić do dawnej formy, w 1922 zespół z hukiem wylądował w drugiej lidze, ponownie awansując do pierwszej dopiero 3 lata później. Jednak do końca lat 20. piłkarze z Old Trafford cieniowali w lidze, zajmując miejsca w dolnej połówce tabeli, a już tragicznie wyglądał przełom lat 20. i 30. Sezon 1929/30 to prawdziwy koszmar: 12 porażek z rzędu, w tym sromotne klęski nawet na własnym terenie, mecze przegrywane po 0:6, czy 4:7. W końcu spadek z ligi z niewyobrażalną liczbą 115 straconych bramek. W drugiej lidze wcale nie było lepiej, mimo rewolucji w klubie, któremu w oczy zajrzało widmo bankructwa. Na szczęście pojawił się człowiek z pieniędzmi, zdolny zainwestować w klub – James Gibson. Do 1 ligi udało się wrócić dopiero w 1936 roku, ale tylko na rok, bieniaminek spadł od razu z powrotem o klasę niżej. I znów awansował, ale tym razem się utrzymał. Kiedy więc wydawało się, że Manchester wychodzi na prostą – liga została zawieszona znów z powodu wojny.
W pierwszym sezonie po wojnie, w 1947 roku, Manchesterowi udało się jednak wywalczyć tytuł wicemistrza Anglii, a rok później Puchar Anglii, pod wodzą legendarnego dzisiaj Matta Busby`ego. Przez kolejne kilka lat Manchester zajmował czołowe miejsca w lidze, nie udawało się jednak wywalczyć mistrzostwa. Udało się to dopiero w 1952 roku, a następnie powtórzyć sukces w roku 1956 i 1957. Na tytuł legendy Busby zapracował sobie, wprowadzając do zespołu wychowanków szkółki Manchesteru, którzy stanowili później o sile zespołu – Roger Byrne, czy Mark Jones. Machester dzięki Busby`emu miał niesamowicie mocny, a przy tym bardzo młody skład i wydawało się, że będzie rozdawał karty nie tylko w angielskim, ale i w europejskim futbolu przez wiele kolejnych lat. Wtedy właśnie przytrafiła się jednak jedna z największych tragedii w historii futbolu – 8 zawodników Manchesteru zginęło w katastrofie lotniczej, wracając z meczu Pucharu Europy z Belgradu. Mało osób wierzyło wtedy, że ekipa z Manchesteru się podniesie. Na szczęście przeżył jednak trener, Matt Busby. Jego asystent jeszcze w roku katastrofy poprowadził zespół do finału Pucharu Anglii, a rok później Czerwone Diabły zdobyły wicemistrzostwo kraju.
Wtedy rozpoczął się okres budowy nowego, wielkiego Manchesteru, przez wielkiego Matta Busby`ego. W 1963 roku drużyna zdobyła Puchar Anglii, ale, jak się poźniej okazało, nie to było największym wydarzeniem tamtego sezonu. Było nim podpisanie kontraktu z Georgem Bestem – przez wielu uważanego dzisiaj za najlepszego piłkarza wszechczasów. Dwa lata później United zdobyli mistrzostwo Anglii i dotarli do półfinału Pucharu Miast Targowych (dzisiejszy Puchar UEFA), mając w składzie obok George`a Besta, również niezapomnianego Bobby`ego Charltona. W 1966 Manchester dotarł do półfinału Pucharu Mistrzów, ale w lidze zajął dopiero 4 miejsce. Ale już rok później przyszło kolejne mistrzostwo Anglii i awans do Pucharu Europy, wygranego w 1968 roku na Wembley, dwa lata po zdobyciu przez Anglików Mistrzostwa Świata na tym samym stadionie. Był to więc złoty okres dla całej angielskiej piłki.
Jak to często bywa, po zdobyciu wszystkiego, co można zdobyć w piłce nożnej, do zespołu wkradło się rozluźnienie i przyszły chudsze lata. Symbolem tego okresu były kolejne skandale, których bohaterem była największa gwiazda Czerwonych Diabłów – George Best. Nikt chyba nie spodziewał się jednak, że zespół dotknie aż taki kryzys – w 1974 roku United spadli do drugiej ligi. Ale tylko na rok, a już w 1976 grali w finale Pucharu Anglii, podobnie było zresztą w roku 1977, z tym, że Puchar zdobyli tylko w tym drugim podejściu. Ogólnie lata 70. i 80. to czas posuchy dla Manchesteru, bo Puchar Anglii zdobyty w 1977, 1983, 1985 i kilka 2, 3, 4 miejsc w lidze to dla tak wielkiego klubu żadna zdobycz.
Nową erą Manchesteru było zatrudnienie przez ten klub w 1986 roku Alexa Fergusona, ówczesnego szkoleniowca szkockiego Aberdeen, z którym zdobył tytuł mistrza Szkocji. Początki były trudne, ale 1990 rok i zdobycie Pucharu Anglii to początek całej dekady wielkich sukcesów Czerwonych Diabłów. 1991 rok to zdobycie Pucharu Zdobywców Pucharów, 1992 – Pucharu Ligi, a 1993 – pierwszego z całej serii mistrzostw Anglii, które zdobędą później podopieczni Fergusona. Dodatkowo pod koniec 1992 roku do klubu przyszedł Eric Cantona – kolejny wybitny zawodnik, legenda ekipy z Old Trafford. Rok 1994 to podwójna korona – Puchar i mistrzostwo Anglii. Aż trudno uwierzyć, że to dopiero początek naprawdę wielkich sukcesów, które odniesie Manchester United. Jednak rok później to jakby rok przerwy dominacji Czerownych Diabłów w Anglii – przegrali dosłownie o włos zarówno walkę o tytuł, jak i o Puchar Anglii. Ale już w 1996 wszystko wróciło do normy – kolejna podwójna korona. Rok później „tylko” mistrzostwo Anglii. Rok 1998 to znów brak sukcesów, na pewno duży wpływ na obniżkę formy zespołu miały kontuzje czołowych zawodników – Ryana Giggsa, Roya Keane`a i zakończenie kariery przez wielkiego Erica Cantonę.
Rok 1999? To był popis Manchesteru na wszystkich frontach. Mistrzostwo i Puchar Anglii to tylko pewna oczywistość. Prawdziwym majstersztykiem był finał Ligi Mistrzów, który z pewnością każdy kibic piłki nożnej zapamięta na całe życie. Gdyby nie finał AC Milanu z Liverpoolem w 2005 roku, z pewnością każdy wskazywałby ten z udziałem Manchesteru za absolutnie najbardziej emocjonujący w historii. Bayern prowadził prawie przez cały mecz, po szybko strzelonej bramce, 1:0. Nadeszła 90 minuta, doliczony czas gry. Wszyscy zawodnicy, trenerzy, kibice Bayernu czekali na koniec meczu. O ile ludzie siedzący, a raczej już stojący przy ławce rezerwowych Bayernu czekali z niecierpliwością na końcowy gwizdek sędziego, to kibice na trybunach już tańczyli, śpiewali i cieszyli się z, wydawało by się, pewnego Pucharu Ligi Mistrzów. I wtedy stało się coś niesamowitego. Rzut rożny dla Manchesteru i... gol! Niewypowiedziana radość kibiców i piłkarzy Manchesteru! Rzut oka na fanów Bayernu – szok. Stali jak zamurowani, kompletnie nie wiedzieli co się stało. Ale to jeszcze nic. Dosłownie minutę później kolejny rzut rożny i 2:1 dla Manchesteru! Nie da się opisać co się wtedy działo na stadionie. Niesamowite emocje. Manchester wygrał Ligę Mistrzów i tym samym wywalczył potrójną koronę. Jeśli dodać do tego Puchar Interkontynentalny zdobyty kilka miesięcy później – mamy cały obraz wielkiego Manchesteru końca XX wieku.
Co ciekawe, klub po tych sukcesach nadal miał się bardzo dobrze, zdobył kolejne mistrzostwa Anglii w 2000, 2001 i 2003 roku. Od tamtej pory nie wygrał już jednak mistrzostwa Anglii, ponieważ jest w fazie przebudowy, wielu bohaterów przełomu wieków odeszło z klubu, m.in. Sheringham, Cole, Yorke, Beckham, Keane, ale w ich miejsce już przyszli nie mniej zdolni C.Ronaldo, Rooney, czy Saha. Klub regularnie gra w Lidze Mistrzów, ale nie jest chyba jeszcze gotów na największe sukcesy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Ferguson stara się dokonać tego, czego dokonał Matt Busby... Stworzył wielką drużynę, która w końcu, jak większośc wielkich drużyn, się rozpadła i próbuje budować wszystko od nowa. Zobaczymy co przyniosą najbliższe lata.
Sukcesy klubu Manchester United
Mistrzostwo Anglii: 1908, 1911, 1952, 1956, 1957, 1965, 1967, 1993, 1994, 1996, 1997, 1999, 2000, 2001, 2003
F.A. Cup: 1909, 1948, 1963, 1977, 1983, 1985, 1990, 1994, 1996, 1999, 2004
Puchar Ligi Angielskiej: 1992, 2006
Puchar Europy: 1968, 1999
Puchar Zdobywców Pucharów:1991
Superpuchar Europy: 1991
Puchar Interkontynentalny: 1999
Adres: Sir Matt Busby Way, Old Trafford, Manchester M16 ORA, England
Poprzednie nazwy klubu: Lancashire & Yorkshire Railway Newton Heath (1878 - 1892), Newton Heath (1892 - 1902)
Telefon: +44 (0) 870 4421994
Fax: +44 (0) 161 8688668
Strona WWW: www.manutd.com
Rok założenia: 1878
Barwy: czerwono-biało-czarne
Główny sponsor: AIG, Nike
Przydomek: "Czerwone Diabły" ( Red Devils)
Rok założenia: 1872
Pojemność stadionu: 76 212
Rekord frekwencji: 76 962 (powojenny - 76 098, 31 marca 2007, v Blackburn Rovers)
Rozmiary boiska: 116 x 76 jardów (105 x 69,5 m)
Najwyższe zwycięstwo: 10:0 z Anderlechtem Bruksela (el. Pucharu Europy, 26.09.1956)
Najwyższa porażka: 0:7 z Blackburn Rovers (First Division, 10.04.1926)
Menadżer: Sir Alex Ferguson (zatrudniony - 6 listopada 1986)
Sukcesy
Mistrzostwo Anglii (16): 1908, 1911, 1952, 1956, 1957, 1965, 1967, 1993, 1994, 1996, 1997, 1999, 2000, 2001, 2003, 2007
Puchar Anglii (11): 1909, 1948, 1963, 1977, 1983, 1985, 1990, 1994, 1996, 1999, 2004
Puchar Ligi Angielskiej (2): 1992, 2006
Tarcza Dobroczynności/Wspólnoty (16): 1908, 1911, 1952, 1956, 1957, 1965*, 1967*, 1977*, 1983, 1990*, 1993, 1994, 1996, 1997, 2003, 2007 (* - wespół z innym zespołem)
Puchar Mistrzów (2): 1968, 1999
Puchar Zdobywców Pucharów (1): 1991
Superpuchar Europy (1): 1991
Puchar Interkontynentalny (1): 1999
Informacje szczegółowe
NAJWIĘCEJ KLUBOWYCH SPOTKAŃ:
Bobby Charlton - 754 spotkań (1956 - 1973)
NAJWIĘCEJ LIGOWYCH SPOTKAŃ:
Bobby Charlton - 606 spotkań (1956 - 1973)
NAJWIĘCEJ KLUBOWYCH BRAMEK:
Bobby Charlton - 247 bramek (1956 - 1973)
NAJWIĘCEJ LIGOWYCH BRAMEK:
Bobby Charlton - 199 bramek (1956 - 1973)
NAJWIĘCEJ LIGOWYCH BRAMEK W SEZONIE:
Dennis Viollet - 32 bramki (1959 / 1960)
REKORD TRANSFEROWY (DO KLUBU):
30 mln funtów - Rio Ferdinand (Leeds United, 2002)
REKORD TRANSFEROWY (Z KLUBU):
25 mln funtów – David Beckham (Real Madryt, 2003)
REKORD ZAROBKÓW NA BILETACH:
576 495 funtów, v Southampton, 11.03.1996 (FA Cup VI runda)
NAJWYŻSZE ZWYCIĘSTWO W 1. LIDZE:
10:1, v Wolverhampton Wanderers, 15.10.1892
NAJWYŻSZE ZWYCIĘSTWO W PUCHARACH:
10:0, v Anderlecht Bruksela (Belgia), 26.09.1956, Puchar Europy (runda eliminacyjna)
NAJWYŻSZA PORAŻKA:
0:7, v Blackburn, 10.04.1926 i v Aston Villa, 27.12.1930 (Division One), i v Wolverhampton, 26.12.1931 (Division Two)
DEBIUT LIGOWY:
03.09.1892, v Blackburn, porażka 3:4
DEBIUT W FA CUP:
30.10.1886, v Fleetwood, remis 2:2
DEBIUT W EUROPIE:
12.09.1956, v Anderlecht Bruksela (Belgia), Puchar Europy, zwycięstwo 2:0
PIERWSZY SUKCES:
mistrzostwo Anglii 1908
WYSTĘPY W PIERWSZEJ LIDZE:
1892 - 1894, 1906 - 1922, 1925 - 1931, 1936 - 1937, 1938 - 1974, 1975 – teraz
Telefony
TELEFON:
0161 868 8000
FAX:
0161 868 8804
GŁÓWNA CENTRALA TELEFONICZNA:
0161 930 1968
INFORMACJE O MECZACH I BILETACH:
0161 872 0199
DZIAŁ CZŁONKOWSKI:
0161 872 5208
DZIAŁ HANDLOWY:
0161 872 3488
DEVELOPMENT ASSOCIATION:
0161 872 4676
EXECUTIVE SUITE:
0161 872 3331
MEGASTORE (SKLEP):
0161 848 8181
SUPERSTORE (SKLEP):
0161 872 3398
MAIL ORDER HOTLINE:
0161 877 9777
RED CAFE (RESTAURACJA):
0161 930 2930
MUZEUM:
0161 877 4002
OFICJALNY MAGAZYN :
0990 442 442 (prenumerata)
0161 877 8026 (informacje)
Jose Mourinho twierdzi, że Czerwone Diabły nie mogą przekreślać szans FC Porto w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
- Drużyny w tej fazie Ligi Mistrzów są bardzo silne, ale Porto to zespół z tradycjami i doświadczeniem w europejskich pucharach. Niegdyś pokonał Manchester, a co najważniejsze nigdy nie przegrał z angielską ekipą na własnym stadionie - mówił Mourinho.
Portugalczycy pod wodzą Jose, w 2004 roku sięgnęli po drugi w historii klubu Puchar Ligi Mistrzów.
Menadżer Liverpoolu FC, Rafa Benitez powiedział, że nawet po odejściu Sir Alexa Fergusona Manchester będzie nadal silnym zespołem.
- Z pewnością dla innych drużyn będzie lepiej gdy Ferguson odejdzie - powiedział Benitez. - Manchester jest świetną drużyną i myślę, że nawet bez Fergusona nadal nią będzie.
Rafa wypowiedział się także na temat szansy awansu United do półfinału Champions League.
- Remis w spotkaniu Porto z Manchesterem jest bardzo mało prawdopodobny. Moim zdaniem do półfinału awansuje United - zakończył.
Boss Chelsea Londyn, Guus Hiddink przyznał, że bardzo żałuje niewykorzystania idealnej okazji zbliżenia się do liderującego Manchesteru United, który nieoczekiwanie przegrał swoje spotkanie z Fulham 2-0.
- Wielu graczy dostało powołanie na grę w reprezentacji. Następnie postaramy się zmniejszyć przewagę do Manchesteru - mówił Guus Hiddink.
- Rozmawiałem z Ray'em Wilkins'em na temat naszego zespołu. Mamy dwa wyjścia. Nie możemy tracić punktów, kiedy traci je Manchester. Nie możemy również zgubić już ani jednego punktu w żadnej z kolejek Premier League. Spotkanie z Tottenhamem było idealną szansą na zbliżenie się do Manchesteru, niestety nie wykorzystaliśmy jej.
- Nie możemy teraz się poddać, kiedy lider gubi punkty, reszta po porostu musi na tym skorzystać. Ta niewykorzystana szansa będzie teraz nas prześladować - zakończył.
Ligowe spotkanie pomiędzy Manchesterem United a Aston Villą zostanie rozegrane w niedzielę 5 kwietnia o 17:00, na dwa dni przed zaplanowanym na 7 kwietnia pojedynkiem z FC Porto w Lidze Mistrzów.
Władze Manchesteru United wystąpiły z prośbą o przesunięcie ligowego spotkania na sobotę, lecz ta została odrzucona. Nie jest to dobra informacja dla sztabu szkoleniowego, ponieważ zawodnicy będą mieć jedynie 48 godzin na odpoczynek.
Aston Villa w ligowej tabeli zajmuje obecnie piąte miejsce ze stratą trzech punktów do czwartego Arsenalu Londyn.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- ostatnia »











Nani i Rafael sa najlepsi