Pierwszy mecz, pierwszy gol, pierwszy punkt = niespodzianka na Euro

Data dodania: 14-06-2016 23:38

Kolejna niespodzianka w mistrzostwach Europy. Faworyzowana Portugalia z Cristiano Ronaldo tylko zremisowała z absolutnym debiutantem w ME Islandią! CR, podobnie jak Ibrahimovic, na przejście do historii musi poczekać. Nani się w niej zapisał.

Mecz grupy F Euro 2016, Stade Geoffroy Guichard, Saint-Etienne
PORTUGALIA - ISlANDIA 1:1
Bramki:
Nani 31 - Bjarnason 50
Portugalia: Patricio - Vieirinha, Carvalho, Pepe, Guerreiro - Mario (76. Quaresma), Danilo, Gomes (84. Eder) - Moutinho (71. Sanches) - Nani, Ronaldo
Islandia: Halldorsson - Saevarsson, R.Sigurdsson, Arnason, Skulason - Gudmundsson (90. E.Bjarnason), Gunnarsson, G.Sigurdsson, B.Bjarnason - Sigthorsson (81. Finnbogason), Bodvarsson
Żółte kartki: Bjarnason, Finnbogason

Piłkarz meczu:

(skala 1-3)

** Nani - nie zagrał może wielkiego spotkania, ale był aktywny i strzelił gola. Świetnie dośrodkował też do Cristiano Ronaldo, lecz ten nie spowodował, że kolega do dorobku dopisał asystę.

Jak padły bramki?

1:0 Nani 31
Portugalczycy naciskali od kilku minut i w końcu złamali islandzką defensywę.

1:1 Bjarnason 50
Gudmundsson zagrał z prawego skrzydła, fatalnie zachował się Vierinhia i do sytuacji doszedł Bjarnason, który z pięciu metrów nie miał problemów z pokonaniem Rui Patricio.

Jak nie padły gole?

Już w 1. minucie groźnie zaatakowali Portugalczycy. Ronaldo wyłożył w polu karnym piłkę Naniemu, ale ten nie zdążył złożyć się dobrze do strzału.

Islandczycy odpowiedzieli w 3. minucie. Gylfi Sigurdsson w dogodnej sytuacji dwa razy trafił w bramkarza rywala.

W 6. minucie zapachniało golem samobójczym. Arnason skierował jednak piłkę obok swojej bramki i odetchnął z ulgą.

Portugalczycy w ciągu dwóch minut dwa razy nie mogli uwierzyć, że piłka nie wpadła do siatki. W 21. minucie Ronaldo główkował minimalnie niecelnie po centrze Vierinhi, a po chwili as Portugalczyków nie dał rady zaskoczyć Halldarssona, który z najwyższym trudem wybił piłkę.

W 65. minucie Bjarnason znowu dał się we znaki Vierinhii. Dośrodkował na bliższy słupek i był bliski zaskoczenia Rui Patricio.

Portugalczycy odpowiedzieli w 71. minucie. Raphael Guerreiro dośrodkował z wolnego, a Nani lekko dotknął piłkę. Ta minęła o centymetry bramkę.

W 85. minucie piłka po dośrodkowaniu spadła na głowę Ronaldo. CR uderzył mocno, a Halldorsson na raty obronił ten strzał.

Co się jeszcze wydarzyło?

Gol Naniego okazał się bramką numer 600 w historii mistrzostw Europy!

- To dziwne, że ekipa, która dwa razy pokonała Holandię, jest traktowana jak outsider. My tego błędu nie możemy popełnić - przyznał przed spotkaniem szkoleniowiec Portugalczyków, Fernando Santos. I co? Skończyło się remisem.

To się akurat nie wydarzyło. Swojego 7. gola w mistrzostwach Europy nie zdobył Cristiano Ronaldo. Portugalczyk marzy o tym, by zdobyć we Francji przynajmniej 4 bramki i zostać najlepszym snajperem Euro w historii. Teraz liderem jest Michel Platini z 9 trafieniami.

Jednocześnie Ronaldo nie udało się to, czego nie dokonał także Zlatan Ibrahimovic. Nie strzelił gola na czwartych ME. Który z tych dwóch asów będzie pierwszy?

Ronaldo zanotował jednak inne osiągnięcie. Wyrównał rekord występów w reprezentacji Portugalii. Zaliczył 127. spotkanie i w następnym wyprzedzi Luisa Figo.

Co ich teraz czeka na Euro 2016?

Islandia zagra z niespodziewanym liderem Węgrami, a Portugalia może pogrążyć Austrię.

Sytuacja w tabeli:

Liderem po ograniu Austrii są Węgrzy, którzy mieli w sumie być dostarczycielami punktów. Islandczykom też przewidywano 0 po meczu z Portugalią, a mają 1 "oczko" i zwiększyli swoje szanse na wyjście z grupy.

Okiem kibiców i ekspertów

Inne artykuły