Arka w ostatniej chwili wyłowiła punkt w Wiśle. Po tym remisie jednym raczej smutek, drugim raczej radość | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Arka w ostatniej chwili wyłowiła punkt w Wiśle. Po tym remisie jednym raczej smutek, drugim raczej radość

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 03-05-2019 19:49
Arka w ostatniej chwili wyłowiła punkt w Wiśle. Po tym remisie jednym raczej smutek, drugim raczej radość

Wisła Płock i Arka Gdynia dobrzewyszły na zmianie trenera. Nafciarze pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego wygrali 4 z 5 pierwszych meczów i uciekli z 15. miejsca, a Żółto-Niebiescy w 4 spotkaniach za kadencji Jacka Zielińskiego zdobyli 7 puntów i co najważniejsze przełamali fatalną serię spotkań bez zwycięstwa. W piątek doszło do starcia obu drużyn w Płocku. Wisła była bardzo blisko wygranej, ale straciła ją w ostatniej akcji i jeszcze nie może być pewna utrzymania w lidze. 

Leszek Ojrzyński nie słynie może z wyszukanych taktyk, z niesamowitych analiz atutów przeciwnika, z nieszablonowych rozwiązań, ale ma szereg atutów. W Wiśle Płock szybko zdiagnozował problem, z którym nie umiał poradzić sobie Kibu Vicuna, i ma efekty. Wisła zyskała nową jakość. 

Wisła w piątek zmierzała po 5. wygraną pod jego wodzą, a Ojrzyński poprowadził drużynę po raz 6. Nafciarze za jego kadencji przegrali tylko 2:3 w Legnicy z Miedzią. Kolejne zwycięstwo - nad Arką w Płocku - było na wyciągniecie ręki po golu Oskara Zawady. Napastnik zdobył 5. bramkę w ostatnich 5 meczach i na pewno nie żałuje, że w Płocku pojawił się Ojrzyński. 

Zawada w 48. minucie wykorzystał podanie Stefanovicia, który ograł na lewej stronie Sochę i zagrał na 5. metr. Tam czekał Zawada, dołożył nogę i wpadło. Dla Wisły to był pierwszy celny strzał w meczu. Arka po stracie gola się nie załamała i do końca szukała chociaż punktu. Znalazła go w 94. minucie, gdy Fredrik Helstrup głową trafił do siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.

Wisła po tym remisie zachowała punkt przewagi nad Arką i jest w tabeli na 12. miejscu z 37 punktami. Nad Arką, która też zagrała już 34 spotkania z 37, ma wspomniane oczko przewagi. Wyprzedza też o punkt Miedź, która dopiero zagra w 34. kolejce, ale najważniejsze, że o 5 oczek wyprzedza Śląsk Wrocław, który w niedzielę zagra arcyważne spotkanie z zamykającym tabelę Zagłębiem w Sosnowcu.

Mecz 34. kolejki Lotto Ekstraklasy - grupa spadkowa
WISŁA PŁOCK - ARKA GDYNIA 1:1
Bramki:
Oskar Zawada 47 - Frederik Helstrup 90 
Wisła: 31. Bartłomiej Żynel - 3. Jake McGing, 26. Igor Łasicki, 18. Alan Uryga, 24. Ángel García - 9. Mateusz Szwoch, 6. Damian Rasak, 8. Dominik Furman, 21. Ricardinho (46. 27. Alen Stevanović), 10. Giorgi Merebaszwili (73. 4. Ariel Borysiuk) - 16. Oskar Zawada (84. 11. Grzegorz Kuświk)
Arka: 1. Pāvels Šteinbors - 33. Damian Zbozień, 26. Adam Danch, 6. Frederik Helstrup, 2. Tadeusz Socha - 8. Marcus Vinícius (56. 10. Luka Zarandia), 18. Marko Vejinović (87. 20. Goran Cvijanović), 16. Adam Deja, 14. Michał Nalepa (75. 35. Mateusz Młyński), 22. Michał Janota - 9. Nabil Aankour
Żółte kartki: García, Uryga, Kuświk - Marcus Vinícius, Zbozień, Nalepa
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Widzów: 5011

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły