MŚ U-20. Jedyny jasny punkt w polskiej drużynie po porażce z Kolumbią. Radosław Majecki: To był chyba klucz... | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

MŚ U-20. Jedyny jasny punkt w polskiej drużynie po porażce z Kolumbią. Radosław Majecki: To był chyba klucz...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 24-05-2019 8:31
MŚ U-20. Jedyny jasny punkt w polskiej drużynie po porażce z Kolumbią. Radosław Majecki: To był chyba klucz...

Reprezentacja Polski zaczęła udział w MŚ U-20 od porażki z Kolumbią. Biało-Czerwoni zaprezentowali się w Łodzi bardzo słabo. Jedynym jasnym punktem był bramkarz Radosław Majecki, który zatrzymał kilka groźnych strzałów rywali. Po spotkaniu przyznał, że ekipa prowadzona przez Jacka Magierę zawiodła.

- Rywal był lepszy w każdym aspekcie. Szybciej biegał, więcej biegał, wyżej skakał. W zasadzie Kolumbijczycy niczym nas nie zaskoczyli. Wiedzieliśmy, jaki mają styl, jak atakują. Na pewno mieli nad nami dodatkowo przewagę, ponieważ źle wyprowadzaliśmy piłkę z własnej połowy. Nie jestem w stanie zliczyć, ile piłek oddaliśmy im za darmo. Oni grali sobie spokojnie z tyłu i tylko czekali na nasze błędy. Dlatego wygrali -  ocenił Majecki.

Bramkę na 0:1, która mocno ustawiła przebieg spotkania od 23. minuty, Polacy stracili po fatalnym podaniu Sebastiana Walukiewicza. Majecki nie obwinia jednak stopera. - Po straconym pierwszym golu nie podłamaliśmy się, było jeszcze dużo czasu do końca spotkania. Na pewno też nie zjadła nas presja. Co dokładnie zawiodło? Nie wiem. Znam możliwości chłopaków, mają wiele atutów. Mieliśmy nakreślony plan na to spotkanie, ale się go nie trzymaliśmy, może to był klucz - powiedział bramkarz.

Majecki nie ma też pretensji do siebie i chociaż był zdecydowanie najlepszy w polskich szeregach, to nie zgadza się z opinią, że zanotował dobry występ.  - Nie mogę nazwać tego dobrym występem, bo przepuściłem dwa gole i przegraliśmy. Mamy materiał do analizy. Pozostajemy optymistami, zaraz czeka nas kolejne spotkanie - zakończył Majecki. 

Polacy drugi mecz w turnieju zagrają w niedzielę z Tahiti. Na koniec fazy grupowej czeka Biało-Czerwonych starcie z Senegalem, który ograł Tahiti na inaugurację 3:0.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły