Arkadiusz Milik może mieć kłopot. Napoli chce sprowadzić króla strzelców! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Arkadiusz Milik może mieć kłopot. Napoli chce sprowadzić króla strzelców!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 24-05-2019 12:17
Arkadiusz Milik może mieć kłopot. Napoli chce sprowadzić króla strzelców!

Co chwila słychać o tym, że SSC Napoli chce latem sprowadzić nowego napastnika, czyli rywala dla Arkadiusza Milika. Tym razem włoskie media informują, że drogę do składu może utrudniać 11 lat starszy Fabio Quagliarella, dla którego byłby to powrót do Neapolu.

36-letni napastnik strzelił aż 26 goli i zostanie królem strzelców Serie A, wyprzedzając długo walczących z nim Duvana Zapatę, Krzysztofa Piątka i Cristiano Ronaldo. W Sampdorii Genua przeżywa drugą młodość, bo już w sezonie 2017-2018 zdobytymi 19 bramkami wykręcił wówczas najlepszy, pobity dopiero teraz, wynik w karierze.

Był napastnik Ascoli, Udinese, Napoli (sezon 2009-2010, 28 meczów i 11 goli), Juventusu i Torino miałby teraz wrócić do Neapolu, skąd nie ma miłych wspomnień. Był bowiem nękany przez stalkera, Raffaele Piccolo, który był policjantem i przyjacielem rodziny. Mężczyzna regularnie zastraszał piłkarza. W pewnym momencie wysłał mu nawet trumnę z jego zdjęciem w środku. Wcześniej Piccolo próbował zrobić z Quagliarelli pedofila.

Prezydent Napoli Aurelio De Lurentis wierzy, że Quagliarella mógłby swoim powrotem rozliczyć się jednocześnie z przeszłością i zapomnieć o złych czasach w Neapolu. - To nie jest kwestia ekonomiczna dla nas, czy dla niego. To byłoby romantyczne rozwiązanie, aby zakończył karierę w Napoli. Myślę, że na to zasługuje za to, co mu się przydarzyło w Neapolu. Nie mógł żyć tak, jak chciał, czyli szczęśliwie - stwierdził Aurelio De Laurentis.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły