Liverpool FC wygrał Ligę Mistrzów. Karny z 26. sekundy ustawił finał | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Liverpool FC wygrał Ligę Mistrzów. Karny z 26. sekundy ustawił finał

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-06-2019 23:04
Liverpool FC wygrał Ligę Mistrzów. Karny z 26. sekundy ustawił finał

Liverpool FC najlepszym zespołem Ligi Mistrzów! The Reds pokonali w finale Tottenham Hotspur, a mecz ustawił karny podyktowany w 26. sekundzie.

Niedługo po tym, jak kibice rozsiedli się na Wanda Metropolitano w Madrycie sędzia Dario Skomina podyktował rzut karny. Uznał, że Sissoko zagrał piłkę ręką po akcji Sadio Mane. 

Do jedenastki podszedł Mohamed Salah i nie pomylił się w kluczowym momencie. Piłka wpadła do siatki, a interweniujący Hugo Lloris nie był w stanie zostać bohaterem Kogutów, chociaż był blisko.

Tak szybki gol ustawił mecz. Trafienie Egipcjanina to druga najszybsza bramka w historii finałów LM. Szybciej trafił tylko Paolo Maldini w 2005 roku.

Bramka Salaha lekko zepsuła widowisko, bo potem brakowało okazji. W 38. minucie na 20 mógł jednak podwyższyć Robertson. Dostał piłkę i kropnął z dystansu, ale Lloris świetnie sobie poradził. 

Po przerwie też lepsze wrażenie sprawiał Liverpool FC. W 54. minucie Matip znalazł Salaha, lecz ten został zatrzymany w polu karnym. Po chwili Lloris zabrał piłkę spod nóg szarżującego Mane. Potem w 68. minucie Milner nie trafił z krawędzi pola karnego. Tottenham odpowiedział w 76. minucie, gdy Son wychodził już sam na sam z Alissonem, ale zdążył go zatrzymać Van Dijk. W 84. minucie Eriksen chciał zaskoczyć Alissona z rzutu wolnego, ale Brazylijczyk odbił piłkę.

W 87. minucie było po meeczu. Po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym do piłki dopadł Origi i trafił ,,w długi róg".

Wynik do końca spotkania się już nie zmienił, ale Liverpool FC wywalczył 6. w historii Puchar Europy.

Futbol.pl
 

TAGI

Inne artykuły