Wreszcie! Wakacje w świetnych nastrojach. Polska rozbiła Izrael - skuteczność i styl! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Wreszcie! Wakacje w świetnych nastrojach. Polska rozbiła Izrael - skuteczność i styl!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-06-2019 22:46
Wreszcie! Wakacje w świetnych nastrojach. Polska rozbiła Izrael - skuteczność i styl!

Po meczu w Skopje z obawami kibice mogli udawać się na spotkanie z Izraelem na PGE Narodowym lub zasiadać przed telewizorami. Tymczasem takiej reprezentacji Polski pod wodzą Jerzego Brzęczka nie widzieliśmy wcześniej. Wreszcie żwawa, wreszcie skuteczna, wreszcie biegająca, wreszcie aktywna i ofensywa. Wreszcie zwycięska po dobrej grze i ze stylem. Polska - Izrael 4:0. Polska po 4 kolejkach eliminacji Euro 2020 z kompletem punktów i bez straconego gola!

Jerzy Brzęczek zaskoczył lekko składem na mecz z Izraelem, bo w porównaniu do spotkania z Macedonią Północną, w którym Polacy niemiłosiernie się męczyli, dokonał tylko jednej zmiany. A właściwie potwierdził, że w Skopje popełnił błąd zestawiając jedenastkę. Tam w przerwie wpuścił na boisko Krzysztofa Piątka i zmienił taktykę na taką z dwoma napastnikami, a w Warszawie zaczął spotkanie właśnie z Piątekiem i Lewandowskim z przodu. Pożałować? Chyba w I połowie ani przez moment.

Spotkanie w Warszawie zaczęło się od małego zgrzytu, a kolejne nastąpiły później. Na początku podczas odgrywania hymnu Izraela pojawiły się gwizdy na PGE Narodowym. Najpierw nieśmiałe, potem zdecydowane i głośne. Niektórzy próowali zagłuszać je brawami, ale było to bezskuteczne.

Na boisku początkowo trwało badanie się obu ekip, ale nie było w tym bardzo dużo kalkulacji. W 13. minucie prowadzenie Polsce dałby Grzegorz Krychowiak, gdyby uderzył minimalnie celniej z 25 metrów. Drugą szansę mieliśmy w 21. minucie. Wtedy sprytny strzał w tzw. krótki róg oddał Zieliński, ale nie trafił dokładnie tam, gdzie chciał, bo piłka poleciała ze złej strony słupka. Izraelczycy odgryźli się w 26. minucie. Najpierw ofiarnie piłkę uderzoną z 11. metra zasłonił Klich, a po chwili Bednarek naprawił błąd Lewandowskiego w środku pola i zatrzymał Zahaviego, który miał ochotę na pojedynek z Fabiańskim. 

W końcu nadeszła 35. minuta i Lewandowski tym razem zagrał fenomenalnie. Posłał świetne prostopadłe podanie, Kędziora w polu karnym obrócił się z piłką i zagrał do Piątka, a ten mocno uderzył pod poprzeczkę nie do obrony! Wielka wrzawa na PGE Narodowym, Piątek z pierwszym golem na tym obiekcie i... bez charakterystycznej cieszynki, czyli bez swoich pistoletów. Nie da się jak widać uciec od polityki, podtekstów także w takich sytuacjach. Piątek nie cieszył się jak zawsze, by nie narażać się na jakieś nieprzyjemne komentarze lub inne konsekwencje. 

Po przerwie Polacy wcale nie spuszczali z tonu, grając chyba jedno z lepszych, o ile nie najlepsze, spotkanie pod wodzą Jerzego Brzęczka. A na pewno najlepsze z dotychczasowy w eliminacjach. W 55. minucie po dośrodkowaniu Grosickiego piłka trafiła jednego z obrońców, który wślizgiem próbował blokować piłkę. Co prawda ta uderzyła najpierw w udo piłkarza z Izraela, a potem w wysoko uniesioną rękę, ale arbiter nie miał wątpliwości, że Polakom należy się rzut karny. Do piłki podszedł Robert Lewandowski i nie zmarnował okazji, myląc bramkarza gości. To jego 11. gol w kadrze z karnego. Z 11 metrów strzelał 12 razy...

 

Chwilę później było już 3:0. Kapitalne podanie spod linii autowej z jednej strony posłał przed pole karne z drugiej strony Piotr Zieliński. Do futbolówki na szybkości dopadł Grosicki i huknął bez przyjęcia. Na tyle mocno i precyzyjnie, że Hrush skapitulował po raz trzeci!

Polacy w 69. minucie byli blisko zdobycia bramki na 4:0. Grosicki znowu dał o sobie znać na lewej stronie i spod linii końcowej zagrał do Lewandowskiego. Niestety kapitan był trochę za szybko w miejscu adresowania piłki i dostał podanie za plecy. 

Goście z Izraela po dwóch ogłuszających ciosach nie byli w stanie się podnieść. Co prawda w 76. minucie groźnie z powietrza uderzył Peretz, a Fabiański nie sięgnął piłki. Na szczęścia ta poleciała obok słupka. 

Wynik spotkania ustalił debiutanckim golem w kadrze Damian Kądzior. Harush w 84. minucie fatalnie wybił piłkę pod nogi Arkadiusza Milika, a ten świetnie podał do Kądziora, który w swoim 4. występie w reprezentacji doczekał się pierwszej bramki i oszalał ze szczęścia! Piłkarz Dinama Zagrzeb przypieczętował efektowne zwycięstwo Polski i kibice wreszcie w pełni dobrych nastrojach mogą jechać na wakacje!

Polacy po czterech meczach eliminacji mają 12 punktów. Co więcej oprócz kompletu oczek mogą pochwalić się tym, że nie stracili jeszcze gola. Kolejny dwumecz w kwalifikacjach we wrześniu - 6. ze Słowenią na wyjeździe, a 9. rewanż u siebie z Austrią. 

Mecz el. Euro 2020
POLSKA - IZRAEL 4:0
Bramki:
Piątek 35, Lewandowski 56 k., Grosicki 59, Kądzior 84
Polska: 22. Łukasz Fabiański - 16. Tomasz Kędziora, 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek, 18. Bartosz Bereszyński - 20. Piotr Zieliński, 14. Mateusz Klich (75. 6. Jacek Góralski), 10. Grzegorz Krychowiak, 11. Kamil Grosicki (77. 17. Damian Kądzior) - 23. Krzysztof Piątek (73. 7. Arkadiusz Milik), 9. Robert Lewandowski
Izrael: 1. Ariel Harush - 2. Eli Dasa, 17. Loai Taha, 12. Shiran Yeini, 4. Nir Biton (82. 22. Hatem Abd Elhamed), 20. Omri Ben Harush - 15. Dor Peretz, 11. Manor Solomon (72. 10. Dia Saba), 6. Bibras Natcho, 21. Beram Kayal (57. 16. Yonatan Cohen) - 7. Eran Zahavi
Żółte kartki: Krychowiak - Zahavi, Natcho
Sędziował: Tobias Stieler (Niemcy)
Widzów: 57 229

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły