Wielkie słowa nic nie dały. Argentyna rozczarowuje. Kolumbia się cieszy. | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Wielkie słowa nic nie dały. Argentyna rozczarowuje. Kolumbia się cieszy.

Dodał: Adrian Łysoń
Data dodania: 16-06-2019 1:55
Wielkie słowa nic nie dały. Argentyna rozczarowuje. Kolumbia się cieszy.

Podczas Copa America, do hitowego starcia doszło już w pierwszej kolejce fazy grupowej. W grupie B Argentyna podjęła Kolumbie.

Już po losowaniu grup było pewne, że hitem fazy grupowej będzie pierwsza kolejka. Rywalizacja Argentyny z Kolumbią elektryzuje całą Amerykę Południową. Naprzeciwko siebie stanęli niekwestionowani liderzy swoich drużyn, Leo Messi i James Rodriguez.

Argentyńczycy od lat nie sięgnęli po żadne znaczące trofeum. Dwukrotnie przegrywali w finale ostatnich Copa America po rzutach karnych z reprezentacją Chile oraz w dogrywce z Niemcami na Mistrzostwach Świata w 2014 roku. Lider ”Albiceleste” Leo Messi wciąż nie może zwieńczyć swojej fantastycznej kariery żadnym tytułem z Reprezentacją Narodową. Dla Messiego, to jedna z ostatnich szans na wywalczenie trofeum w reprezentacyjnej koszulce.

Niestety, mecz który był przed startem turnieju ogłoszony hitem rozczarował. Argentyna wciąż rozczarowuje, i zdaje się, że złe demony nie zostały wypędzone pomimo kolejnej zmiany selekcjonera. Aguero i spółka grają fatalnie i bez błysku. Wygląda to tak jakby żadnemu z piłkarzy nie chciało się biegać za futbolówką, a jak już, któryś się zapomni i wykona jakąś szarżę, to jest zupełnie osamotniony. Zdawać by się mogło, że Leo Messi będzie starał się odmienić obraz gry swoich kolegów, ten jednak dopasował się dyspozycją do nich.

W pierwszej połowie, to Kolumbia była drużyną przeważającą, która chciała za wszelką cenę zdobyć komplet punktów. Po przerwie do głosu doszła Argentyna. Gdy wydawało się, że to dwukrotni z rzędu finaliści Copa America zdobędą prowadzenie. Tymczasem pięknym przerzutem w 71 minucie popisał się James do Rogera Martineza, a ten z lewego skrzydła złamał do środka, i pięknym, mocnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Drugi cios Kolumbia wyprowadziła 15 minut później. Duvan Zapata w 86 minucie nie dał się powalić czterem rywalom w środku pola, zagrał na skrzydło do Rogera Martineza, a ten wstrzelił mocno piłkę po ziemi w pole karne, a piłkę do bramki Argentyńczyków skierował Zapata, który rozpoczął tą akcje.

Argentyna zawiodła, zresztą jak zawsze w ostatnich latach. Wielkie słowa, obietnice zostały brutalnie zweryfikowane przez boisko. Kolumbia wygrała inauguracyjny mecz w grupie B 2:0.

TAGI

Inne artykuły