Kłopoty transferowe Lecha. Piłkarz numer jeden na liście nie trafi do Poznania. Opcja rezerwowa wcale nie będzie tańsza... | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Kłopoty transferowe Lecha. Piłkarz numer jeden na liście nie trafi do Poznania. Opcja rezerwowa wcale nie będzie tańsza...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 17-06-2019 8:36
Kłopoty transferowe Lecha. Piłkarz numer jeden na liście nie trafi do Poznania. Opcja rezerwowa wcale nie będzie tańsza...

Lech Poznań pożegnał po sezonie wielu zawodników i musi uzupełniać kadrę. Kandydatem do gry na środku obrony był Patrizio Stronati, Czech o włoskich korzeniach z Banika Ostrawa. Defensor do Wielkopolski jednak nie trafi, bo nie dogadały się kluby. Kolejorz ma jednak alternatywę w postaci innego piłkarza z ligi czeskiej.

Lech dogadał się z 24-letnim Stronatim, ale z Banikiem już nie. Klub z Ostrawy nie zgodził się na warunki zaproponowane przez szefów Kolejorza. O braku porozumienia poinformował Vaclav Sverkos, menedżer stopera. 

Według ,,Przeglądu Sportowego" Czesi byli gotowi, by przyjąć przelew na niewiele mniej niż milion euro. Lech na taki wydatek nie chciał się szarpnąć, więc Stronatiego Banik (umowa obowiązuje do połowy 2022 roku) nie puści.

Drugą opcją dla Lecha, który po rewolucji kadrowej został z jednym stoperem - Thomasem Rogne - jest Vaclav Jamelka z Sigmy Ołomuniec. Problem w tym, że lewonożny stoper, odkrycie minionego sezonu czeskiej ligi, też może kosztować około miliona euro!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły