Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. "W Polsce narzekamy na skauting, ale głównym problemem są ludzie zarządzający klubami i ich brak umiejętności oraz wiedzy". Rozmowa z Danielem Dąbrowskim, piłkarskim skautem | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. "W Polsce narzekamy na skauting, ale głównym problemem są ludzie zarządzający klubami i ich brak umiejętności oraz wiedzy". Rozmowa z Danielem Dąbrowskim, piłkarskim skautem

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-06-2019 18:00
Niekoniecznie z pierwszych stron gazet.

Skauting w Polsce to ciągle temat nie do końca traktowany poważnie przez niektóre kluby i osoby ze świata piłki nożnej. Porozmawiałem z Danielem Dąbrowskim, piłkarskim skautem działającym na Podlasiu oraz Warmii i Mazurach.

Daniel Dąbrowski działa w skautingu od 4 lat dla projektu Ty Też Masz Szansę. Zajmuje się wyszukiwaniem piłkarskich talentów na Podlasiu oraz Warmii i Mazurach, regionach które uznawane są za jedne z najsłabszych w Polsce, jeśli chodzi o poziom sportowy i organizacyjny. Daniel w rozmowie ze mną wyczerpująco opowiedział o swojej pracy oraz przybliżył wiele kwestii dotyczących skautingu w sposób zrozumiały nawet dla kompletnego laika w tym temacie.

Jak trafiłeś do projektu Ty Też Masz Szansę? Proszę o przybliżenie tego projektu czytelnikom.  

Do projektu Ty Też Masz Szansę dołączyłem praktycznie od samego początku, bo od drugiej edycji. Jakiś czas przed powstaniem projektu poznałem Emila Kota. Był wtedy asystentem Piotra Dziewickiego w Polonii Warszawa. Czarne Koszule poszukiwały utalentowanych młodzieżowców do seniorskiej drużyny, która grała wtedy w IV lidze. Polecałem mu wtedy Daniela Świderskiego, który grał w Zniczu Biała Piska (obecnie Widzew Łódź) Do transferu nie doszło, ale nadal byliśmy w kontakcie. Gdy powstał projekt założony przez Emila i Mariusza Dąbrowskiego bez zastanowienia chciałem pomóc w rozwoju. Sam projekt ma na celu pomóc młodym, utalentowanym piłkarzom z niższych lig do pokazania się trenerom, agentom czy skautom z większych klubów. Obserwujemy spotkania od 4 ligi nawet do klasy B. Obecnie przygotowujemy się do VI edycji projektu, która odbędzie się w Milanówku 29 czerwca oraz w Krakowie 30 czerwca. Warto podkreślić, że udział w projekcie jest darmowy.

W wielu klubach do kwestii skautingu podchodzi się jak "pies do jeża". Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? 

Faktycznie, większość klubów nie stawia na rozwój skautingu. Szczerze mówiąc nie dziwię się, bo wolą mieć gotowych zawodników, którym trzeba tylko płacić, a swoją młodzież szkolić i poświęcać czas, który nie wiadomo czy spłaci się za jakiś czas. Później niestety widzimy tego efekty w postaci kadry zespołów, gdzie gra jeden bądź dwóch wychowanków. W Polsce narzekamy na skauting, ale głównym problemem są ludzie zarządzający klubami i ich brak umiejętności oraz wiedzy.

Niejednokrotnie słyszałem, że wyszukiwanie talentów nie opłaca się klubom, jak to wygląda z Twojej perspektywy? 

Wyszukiwanie talentów zawsze będzie się opłacać, jeśli dany klub ma odpowiednich ludzi na tych stanowiskach. Najlepszym przykładem klubu byłby Ajax Amsterdam, jeśli chodzi o zagraniczne kluby. W Polsce świetnie znają się na swojej pracy m.in. skauci Lecha Poznań czy też Pogoni Szczecin. Moim zdaniem warto inwestować w skauting, bo koszt odnalezienia perełki w niższych ligach może być znikomy. Czyli ekwiwalent, bilety i paliwo oraz po jakim czasie zdecydujemy się go polecić prezesom klubu.

Działasz w regionie, który uchodzi za białą plamę w polskiej piłce nożnej? Ustosunkujesz się do tego stwierdzenia, nawet nie jako skaut? 

Rzeczywiście czasami słyszę takie lub podobne stwierdzenia. Na Podlasiu są tylko dwie klasy A, liga okręgowa i czwarta liga. To najmniej ze wszystkich województw. Niektóre kluby nie prowadzą social mediów czy sprzedaży biletów. Ciężko cokolwiek dowiedzieć się o kadrze zespołu i zawodnikach w nich występujących. Kuleje infrastruktura oraz często zespół ,,X'' przegrywa mecz walkowerem, gdyż zagrał nieuprawiony zawodnik. Fakty są takie, że przez podobne sytuacje nasz region zostaje pomijany.

Praca skauta- jak wygląda Twój dzień? 

Jeśli chodzi o przygotowanie do weekendu to zazwyczaj siadam przed komputerem w piątek wieczorem i szukam odpowiednich spotkań wcześniej wyselekcjonowanych zawodników. Sprawdzam przede wszystkim czy dany piłkarz nie pauzuje w danej kolejce oraz dowiaduję się czy nie jest kontuzjowany. Staram się być już na godzinę przed meczem na stadionie, aby zobaczyć pełną rozgrzewkę tego zawodnika i jakie ma do niej podejście.

Współpraca z klubami na Podlasiu oraz Warmii i Mazurach. Możesz przybliżyć ten temat? Od siebie dodam, że ciężko się rozmawia z przedstawicielami niektórych klubów z 3, 4 ligi lub niższych w tych regionach.

Współpraca z niektórymi klubami jest przyzwoita. Nie chcę tutaj wymieniać nazw klubów, z którymi dobrze mi się  współpracuję, bo nie chcę nikogo pominąć. Niestety są również kluby, które traktują skautów jak wrogów. Nie chcą ani pomocy, ani przede wszystkim słyszeć, że ich wyróżniający się zawodnik mógłby sprawdzić się ligę wyżej. Wszystko zależy od władz klubu i podejścia do promocji zawodnika. Co za tym idzie, klubu również.

Czy dużo jest "perełek" na niższych szczeblach rozgrywkowych w regionach, w których zajmujesz się ich wyszukiwaniem? 

Szczerze mówiąc w seniorskiej piłce  ciężko trafić perełkę na poziomie 4 ligi lub niżej. Zazwyczaj chłopcy, którzy w wieku juniorskim robią różnicę na boisku to trafiają do Jagiellonii Białystok lub Stomilu Olsztyn. Jednak zdarzy się, że ktoś zostaje pominięty ponieważ trener bądź skaut źle ocenił potencjał chłopaka, który nagle "czaruje" w piłce seniorskiej. Odnośnie ilości tych perełek ciężko to ocenić. Przekonamy się za kilka lat jak potoczyła się ich przygoda z piłką.

Czym się kierujesz obserwując młodych zawodników? Kryteria z pewnością istnieją...

Ocena zawodnika nie polega tylko na umiejętnościach. Ważne, by poznać jego mentalność, podejście do piłki i jakie ma plany na następne lata. Na poczatku pytam o niego osoby z jego bliskiego środowiska, poza tym przeglądam profil w mediach społecznościowych czyli Facebook czy Instagram, który też może dać przydatną wiedzę. Później rozmawiam z samym zainteresowanym. Profesjonalni skauci na taki poziom nie zaglądają, mimo wszystko ja podchodzę do tego tak jak najbardziej potrafię.

Opowiedz jak wygląda dalszy proces prowadzenia piłkarza, po tym jak już, że tak powiem "wyłapiesz" futbolowy talent.

Staram się utrzymać stały kontakt. Gdyby coś się działo chcę, aby mnie o tym informował. Zazwyczaj po meczu również rozmawiam z danym zawodnikiem i pytam jak poszło. Często pytam trenera bądź kolegów z zespołu jak piłkarz sobie radził w rozegranym spotkaniu. Do każdego piłkarza podchodzę indywidualnie, niektórzy zawodnicy są nieśmiali, z kolei inni opowiedzą swój życiorys w kilka minut.

Skauting a agenci piłkarscy, którzy często łamią wszelkie zasady, aby tylko zarobić trochę "grosza". Możesz coś w tej kwestii powiedzieć.

Słyszałem o kilku złych sytuacjach, jednak ja nigdy nic nie obiecuję obserwowanym zawodnikom. Jeśli będzie się wyróżniał i trzymał formę z pewnością ktoś to zauważy i nie będzie potrzebował menadżera. Ja osobiście nie miałem takiej sytuacji, że obserwowany przeze mnie  zawodnik został oszukany przez obietnicę menadżera. Mam nadzieję, że nie będę miał. Znam jednego menadżera, którego  polecam dla utalentowanych chłopaków. Jest to Daniel Sobis, który po V edycji projektu Ty Też Masz Szansę podpisał umowę z Bartkiem Gąską, obecnie zawodnikiem Korony Ostrołęka. 

W jakim kierunku zmierza skauting ogólnie? Zdania na ten temat są podzielone, nie wszyscy wyrażają się pozytywnie.

Moim zdaniem jest coraz lepsza zmiana oczywiście na dobre. Coraz więcej klubów szuka oszczędności i mam nadzieję, że będą inwestować właśnie w scouting. Jednak to ciągle zbyt mało, aby porównywać się z naszymi zachodnimi sąsiadami. Sam widziałem jak to u nich wygląda i szybko z pewnością ich nie dogonimy. W Polsce ogólnie jest coraz więcej kursów dla skautów. Sam odbyłem taki kurs u Tomasza Pasiecznego - skauta Arsenalu Londyn. Warto dodać, że założyciel projektu Ty Też Masz Szansę, Emil Kot również organizuje własne warsztaty, które wszystkim zainteresowanym polecam.

 Dziekuję za rozmowę.                                                      

                                                          Grzegorz Sawicki

Zachęcam do odwiedzania profilu Daniela Dąbrowskiego na facebooku, Scouting- Mazury- Podlasie.. Link poniżej.

https://www.facebook.com/SCOUTSMP/

TAGI

Inne artykuły