Piłkarze Widzewa zareagowali na informacje o zwolnieniu Zbigniewa Smółki. Zrobili to podczas sparingu | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Piłkarze Widzewa zareagowali na informacje o zwolnieniu Zbigniewa Smółki. Zrobili to podczas sparingu

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 26-06-2019 10:12
Piłkarze Widzewa zareagowali na informacje o zwolnieniu Zbigniewa Smółki. Zrobili to podczas sparingu

Zbigniew Smółka ma odejść z Widzewa Łódź po zaledwie kilku tygodniach pracy i bez rozegrania choćby jednego meczu przez prowadzony przez niego zespół. To efekt zmian we władzach II-ligowego klubu. Piłkarze Widzewa nie zgadzają się na zmianę i podczas sparingu z Zagłębiem Lubin pokazali to, okazując solidarność ze szkoleniowcem.

We wtorek Polskę obiegła informacja, że Smółka ma stracić posadę. Nowa prezes klubu, Martyna Pajączek, nie widzi byłego szkoleniowca Arki Gdynia w roli trenera, podobnie jak zatrudnionego w maju Łukasza Masłowskiego w roli dyrektora sportowego. 

Rewolucja w Widzewie Łódź. Trener i dyrektor sportowy odchodzą po kilku tygodniach!

- Skoro nie ma reakcji klubu na te informacje, to traktuje je jako plotki z Internetu. Po prostu ktoś coś sobie pisze - tak doniesienia o zwolnieniu na łamach "Gazety Wyborczej" skomentował Zbigniew Smółka. 

We wtorkowym sparingu z Zagłębiem Lubin na doniesienia mediów zareagowali piłkarze. Po golu (sparing zakończył się wynikiem 1:1) podbiegli do ławki rezerwowych, by podziękować trenerowi, którego od poniedziałku ma zastąpić Marcin Kaczmarek. 

Swoje niespodziewane-spodziewane zwolnienie skomentował też Łukasz Masłowski, który powiedział "Gazecie Wyborczej": - Nie dostałem żadnej oficjalnej informacji z klubu na ten temat. Oczywiście wiem, że nieoficjalnie już to nastąpiło. Już od dwóch tygodni nie mogę zrobić transferu, bo wszystko zarząd blokuje. Tak nie da się pracować. Gdybym mógł normalnie robić co do mnie należy, to w tej chwili mielibyśmy kadrę gotową w 80 procentach.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły