Kriwiec stawia na BATE. Ceni swój były klub wyżej niż Piasta i wskazuje mocne strony! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Kriwiec stawia na BATE. Ceni swój były klub wyżej niż Piasta i wskazuje mocne strony!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-07-2019 10:32
Kriwiec stawia na BATE. Ceni swój były klub wyżej niż Piasta i wskazuje mocne strony!

Siergiej Kriwiec, były piłkarz m.in Lecha Poznań i BATE Borysów przed meczem mistrza Białorusi z Piastem Gliwice w I rundzie el. Ligi Mistrzów nie ukrywa, że większe szanse daje ekipie ze swojej ojczyzny.

- Stawiam na BATE Borysów, bo jest lepszym zespołem od Piasta - stwierdził Kriwiec w rozmowie z "Super Expressem".

Kriwiec podkreślił, że BATE wyszło z lekkiego dołka i nabiera "gazu". Zwrócił uwagę na to, że w ostatnich meczach zespół wyglądał dobrze, ma stabilny skład i jest dobrze zbudowany z dobrymi zawodnikami w każdej formacji. 

Były pomocnik polskich klubów, oprócz Lecha, także Wisły Płock i Arki Gdynia, wskazał też trzech piłkarzy, którzy są najważniejsi w BATE. - Kapitan Igor Staszewicz, grającym z lewej strony pomocy, środkowy pomocnik Stanisław Drahun i stoper Egor Filipenko. To trio, które ma największe doświadczenie w zespole. Każdy z nich może wyczarować coś z niczego. Zresztą, w obecnych rozgrywkach dwaj pierwsi są najskuteczniejszymi graczami drużyny. Zdobyli po pięć bramek - powiedział Kriwiec.

Co prawda Kriwiec przyznał, że na Białorusi nie cieszono się przesadnie z wylosowania Piasta, podkreślając, że na tak wstępnym etapie eliminacji to jeden z trudniejszych rywali, ale pomocnik stawia jednak na BATE. - Po pierwsze: mają większe doświadczenie w europejskich pucharach. Po drugie: wydaje mi się, że są trochę lepszym zespołem. Mistrz Białorusi może mieć słabszy dzień, może mecz im się nie układać, a mimo to potrafią wyjść z opresji i zwyciężyć. To niewygodny przeciwnik. Jeśli nie zachowasz koncentracji, odpuścisz, to BATE to wykorzysta. Strzeli jedną, drugą bramkę i może być po meczu - ocenił Kriwiec, który aktualnie gra w Dinamie Brześć, liderze białoruskiej ligi, który ma ochotę przerwać 13-letnią dominację BATE. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły