Legia na szczęście wyeliminowała Europę, ale niedługo Europa może wypluć taką Legię! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Legia na szczęście wyeliminowała Europę, ale niedługo Europa może wypluć taką Legię!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 18-07-2019 22:37
Legia na szczęście wyeliminowała Europę, ale niedługo Europa może wypluć taką Legię!

Legia Warszawa w wyjazdowym meczu z Europa FC się nie popisała, mówiąc delikatnie. W rewanżu wicemistrzowie Polski mieli zmazać plamę, a przede wszystkim szybko uspokoić nastroje i golami przechylić szalę awansu na swoją stronę. W sumie się udało i to chyba na tym etapie sezonu najważniejsze, bo grała Legia nadal bladziutko...

W środę z eliminacjami Ligi Mistrzów pożegnał się Piast Gliwice i zleciał do Ligi Europy, w czwartek z pucharów po pierwszym dwumeczu w ogóle wypadła Cracovia. Legia, która w teorii miała najsłabszego rywala, miała dać polskiej piłce w końcu jakieś zwycięstwo na europejskiej scenie.

Celem był szybko strzelony gol i Carlitos w 7. minucie po prostej akcji i podaniu od Remy'ego trafił na 1:0. W 13. minucie na 2:0 podwyższył Sandro Kulenović po zagraniu Marko Vesovicia i losy rywalizacji były chyba rozstrzygnięte. Legia na naturalnej trawie na pewno prezentowała się dużo lepiej niż na sztucznej przed tygodniem, a prowadzenie dwubramkowe pozwalało jej kontrolować mecz i się nie wysilać, skoro w niedzielę rusza Ekstraklasa i na Łazienkowską przyjedzie Pogoń Szczecin.

Do przerwy Legia prowadziła więc nadal 2:0. Wydawało się, że po 53. minucie, gdy z boiska wyleciał Sergio Sanchez, który faulował wychodzącego na czystą pozycję Carlitosa. Salvador Agra z rzutu wolengo uderzył w mur, ale potem zmiennik Dominika Nagy'a wziął udział w akcji bramkowej na 3:0. W 60. minucie wycofał spod linii końcowej, piłka trafiła pod nogi Novikovasa, którego strzał został zablokowany. Futbolówka spadła pod nogi Carlitosa, a ten chytrym strzałem trafił do siatki. Więcej goli nie padło, a Legia nie zachwyciła. Grała słabo, niedokładnie, a najgorszy na boisku był chyba chaotyczny Novikovas. Pocieszeniem dla fanów Wojskowych może być chyba tylko to, że trudno grać jeszcze gorzej, więc może będzie lepiej!

W II rundzie eliminacji Legia Warszawa zagra z KuPS z Finlandii. W rewanżowym meczu z FK Witebsk Finowie zremisowali na wyjeździe 1:1 (Starogorodski 27 - Diallo 53), a że u siebie wygrali 2:0, to awansowali. 

Mecz rewanżowy I rundy eliminacji Ligi Europy
LEGIA WARSZAWA - EUROPA FC 3:0
Bramki:
Carlitos 7, 60, Kulenović 13
Legia: 1. Radosław Majecki - 29. Marko Vešović, 44. William Rémy, 4. Mateusz Wieteska, 55. Artur Jędrzejczyk - 18. Arvydas Novikovas, 8. Walerian Gwilia, 24. André Martins (70. 3. Tomasz Jodłowiec), 9. Carlitos, 21. Dominik Nagy (46. 23. Salvador Agra) - 99. Sandro Kulenović (63. 11. Jarosław Niezgoda)
Europa: 23. Dayle Coleing - 5. Rahim Ayew, 4. Olmo González, 14. Sergio Sánchez, 21. Jayce Olivero - 7. Juampe, 8. Álex Quillo (61. 17. Marco Rosa), 20. Mustapha Yahaya, 9. Adri Gallardo (68. 19. Manu Dimas), 10. Liam Walker - 11. Tjay De Barr (55. 18. Fernando Velasco)
Żółte kartki: Rémy, Wieteska - Rosa
Czerwona kartka: Sergio Sánchez (52. minuta, Europa, za faul taktyczny)
Sędziował: Robert Jenkins (Walia) 
Widzów: 12 000 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły