Atletico chce od Barcelony jeszcze 80 mln euro za Griezmanna. Ma dowód na poparcie swoich racji! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Atletico chce od Barcelony jeszcze 80 mln euro za Griezmanna. Ma dowód na poparcie swoich racji!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-08-2019 11:44
Atletico chce od Barcelony jeszcze 80 mln euro za Griezmanna. Ma dowód na poparcie swoich racji!

Atletico Madryt żąda od FC Barcelona jeszcze 80 mln euro za zabranie Antoine Griezmanna. Rojiblancos mają dowody na to, że pieniądze się im należą, bo Duma Katalonii podjęła rozmowy z Francuzem w momencie, gdy obowiązywała jeszcze wyższa kwota wykupu.

Sprawa istnieje, bowiem Atletico swego czasu zgodziło się zawrzeć w umowie z Griezmannem kwotę odstępnego, która po 1 lipca 2019 roku zmalała z 200 mln euro do 120. Kilka dni po tym terminie FC Barcelona wpłaciła 120 mln euro i popisała kontrakt z Francuzem.

Atletico niby nie mogło zablokować transferu, ale działacze madryckiego klubu próbują to robić, bowiem uważają, że Barcelona powinna zapłacić 80 mln euro więcej, gdyż rozmowy z piłkarzem podjęła i warunki transferu ustaliła przed początkiem lipca! I mają na to dowód w postaci e-maila. To wiadomosć skierowana od Sevana Kariana, prawnika francuskiego piłkarza, o siostry i ojca piłkarza, a także agenta Griezmanna. W treści wiadomości zawarto szczegółowo warunki transferu mistrza świata oraz wysokość prowizji dla menedżerów.

Dla Barcelony jest światełko w tunelu, by wybronić się przed płaceniem 80 mln euro. Media zwracają uwagę na to, że w korespondencję mailową nie byli zaangażowani ani szefowie Dumy Katalonii, ani żadni pracownicy. Sprawa wyjaśni się po decyzjach władz LaLiga i hiszpańskiej federacji.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły