Fortuna 1 Liga. Hat-trick bramkarza Warty Poznań, czyli "Dudek Dance" w wersji Lisa | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Fortuna 1 Liga. Hat-trick bramkarza Warty Poznań, czyli "Dudek Dance" w wersji Lisa

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 06-08-2019 16:45
Fortuna 1 Liga. Hat-trick bramkarza Warty Poznań, czyli

Adrian Lis bramkarz Warty Poznań w dwóch meczach tego sezonu obronił aż trzy rzuty karne.

W przeszłości zdarzało mu się już regularnie bronić "jedenastki", skutecznie  interweniował kilkanaście razy. O wyczynach Lisa zrobiło się głośno już w 1. kolejce Fortuna 1 ligi. Stal Mielec wygrała 2:1 z Wartą, a dwóch karnych nie wykorzystał Josip Soljić. Dwukrotnie zatrzymał go właśnie Lis.

- Zdarzyło mi się już obronić dwa rzuty karne w jednym meczu. To było pucharowe spotkanie z Wisłą Kraków w sezonie 2012/13. Z kolei w meczu z Centrą Ostrów Wielkopolski w 3 lidze obroniłem dwie jedenastki minuta po minucie. Specjalista? Za dużo słowo. Potem ktoś mi to zacznie wypominać... - mówi Lis, cytowany przez oficjalny serwis Fortuna 1 ligi.

- W poprzednim sezonie wygrałem pojedynek z Bartoszem Nowakiem - przypomina. - W obecnych rozgrywkach przebiłem samego siebie. Ale dużo bardziej cenię sobie mecze z czystym kontem aniżeli te, w których zatrzymałem jedenastkę, choć nie obyło się bez strat bramkowych. Zerówka to dla każdego bramkarza największy powód do zadowolenia - przyznaje bramkarz.

Lis przyznaje, że przed laty zainspirował się który w pamiętnym finale Ligi Mistrzów Liverpool - AC Milan (2005 rok) wymyślił sposób na to jak bronić jedenastki zawodników z Mediolanu.  "Dudek Dance" jest znany wszystkim bramkarzom na świecie.

- 90 procent obronionych przeze mnie karnych to zasługa tego tańca. Robert Janicki mówi, że bardzo ciężko strzela mi się karne, bo jestem słusznego wzrostu i jak się wyciągnę to zasłaniam dużą część bramki. Zgodzę się z nim, bo wzrost mi pomaga. Inna sprawa, że dobrze odczytuję zamiary strzelca, przeczuwam w który róg chce uderzyć. To przeczucie mnie nie zawiodło także w poprzednim sezonie w starciach z Podbeskidziem, czy Bytovią, gdy byłem bliski obrony jedenastki. Rzuciłem się w odpowiedni róg, tyle że zabrakło kilku centymetrów. Tak samo latem w sparingu z ŁKS-em i Śląskiem Wrocław. Dwa, trzy centymetry więcej i miałbym piłkę w rękach - mówi bramkarz Warty Poznań.

- Z każdym sezonem czuję się bardziej doświadczonym zawodnikiem. Mam 27 lat, a bramkarz jest jak wino: im starszy, tym lepszy. Może tak będzie w moim przypadku? Czuję się pewnie w bramce Warty. To zasługa naszego trenera bramkarzy oraz głównego trenera Piotra Tworka. Zapewnił, że jestem u niego pewną jedynką, co mnie zbudowało - podsumowuje Lis.

 

Źródło; Fortuna 1 Liga

TAGI

Inne artykuły