Legia nadal bez ofensywy. Atromitos przyjechał po 0:0 i wywiózł 0:0 | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Legia nadal bez ofensywy. Atromitos przyjechał po 0:0 i wywiózł 0:0

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 08-08-2019 22:16
Legia nadal bez ofensywy. Atromitos przyjechał po 0:0 i wywiózł 0:0

Może Legia Warszawa robi małe kroki, kroczki do przodu, a może to tylko fatalny rywal, ale fakty są takie, że niezależnie od powodu od dużej przewagi wicemistrza Polski w meczu z Atromitosem Ateny przy Łazienkowskiej 3, wynik na koniec brzmiał 0:0. W rewanżu w gorącej Grecji lekko nie będzie, ale wiele zależy od tego, jak zagra Atromitos. Czy w Polsce pokazał wszystko, czy nagle okaże się, że ten zespół umie też coś w ataku?

Pierwszy mecz III rundy eliminacji Ligi Europy
LEGIA WARSZAWA - ATROMITOS ATENY 0:0
Legia:
1. Radosław Majecki - 29. Marko Vešović, 5. Igor Lewczuk, 55. Artur Jędrzejczyk, 16. Luís Rocha - 18. Arvydas Novikovas, 24. André Martins, 7. Domagoj Antolić, 8. Walerian Gwilia, 82. Luquinhas - 99. Sandro Kulenović (66. 9. Carlitos)
Atrómitos: 16. Balázs Megyeri - 28. Spýros Nátsos, 44. Spýros Risvánis, 4. Dimítris Goútas, 3. Aléxandros Katránis - 8. Javier Umbides (61. 7. Farley Rosa), 5. Tal Kahila, 15. Madson, 6. Cháris Charíssis (73. 17. Roland Ugrai), 9. Giórgos Manoússos (84. 55. Talocha) - 39. Apóstolos Véllios
Żółte kartki: Charíssis, Véllios, Madson, Goútas
Sędziował: Manuel Schuettengruber (Austria) 
Widzów: 15 093

Legia już w I połowie była zdecydowanie lepsza, ale brakowało, jak to zwykle ostatnio, konkretów w ofensywie. Wicemistrzowie Polski nie stworzyli zbyt wielu okazji, a kiepsko w ataku radził sobie Sandro Kulenović. Młody Chorwat zagrał w I składzie kosztem Carlitosa i Aleksandar Vuković mógł chyba żałować tej decyzji, bo Kule rozczarowywał i nic z przewagi Legii nie wyniknęło, jeśli chodzi o bramki.

W II połowie Kulenović nie poprawił się ani trochę, a zmarnował jeszcze lepsze okazje. Najpierw Antolić ładnym prostopadłym podaniem chciał stworzyć mu okazję, ale snajper nie ruszył do podania, a w 66. minucie po ładnej akcji Luquinhasa fatalnie przyjmował Kulenović, musiał gonić piłkę i w efekcie strzelił słabo w dobrej sytuacji. 

Legia w tym momencie przy odrobinie szczęścia mogła prowadzić, gdyby w 49. minucie troszkę niżej z wolnego uderzył Arvydas Novikovas. Litwin przymierzył, lecz trafił tylko w poprzeczkę. 

Wynik brzmiał jednak 0:0 i Vuković uznał, że trzeba dokonać zmiany. Kulenovicia zastąpił Carlitos, a Legia miała grać szybciej po ziemi i stwarzać jeszcze większe zagrożenie. Hiszpan wniósł trochę jakości do ofensywy, a w 75. minucie był blisko gola. Z rzutu wolnego uderzył jednak w poprzeczkę. W 82. minucie kolejna nieporadna akcja Atromitosu przerodziła się w atak Legii, ale strzał Luquinhasa zatrzymał Balazs Megyeri. Węgierski bramkarz gości jako jedyny przypominał u gości zawodowego piłkarza. 

Piłkarze Atromitosu nie zamierzali nawet stwarzać większego zagrożenia pod bramką Majeckiego. Czyżby aż tak wierzyli, że osiągnięcie remisu w Warszawie pozwoli im w gorących w sierpniu Atenach przechylić szalę awansu na swoją stronę. Być może, chociaż z DAC Dunajska Streda wygrali już na Słowacji i w rewanżu mogli sobie pozwolić nawet na pewne błędy. 

W Legii niby pozornie wszystko grało. Wicemistrzowie Polski przeważali, atakowali, ale brakowało jakości. Jeden Luquinhas to za mało. Jeden Andre Martins, i to w niekoniecznie najwyżej formie, to też za mało. Solidna defensywa to też za mało. Zabrakło jakości w ofensywie. Arvydas Novikovas nie przypomina siebie z Jagiellonii Białystok, Carlitos też nie dał dobrej zmiany, zastępując jeszcze gorszego jednak KUlenovicia. W Grecji Legia nadal będzie faworytem, jeśli Atromitos pokazał w Warszawie wszystko, co umie. Może wpadnie coś z kontry i uda się jednak zagrać w IV rundzie z Glasgow Rangers...

Rewanżowy mecz Atromitos - Legia zaplanowano na środę, 14 sierpnia, o 18:00. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły