Kuriozalny samobój dał wygraną Górnikowi Zabrze. Raków Częstochowa już z 3. porażką w sezonie | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Kuriozalny samobój dał wygraną Górnikowi Zabrze. Raków Częstochowa już z 3. porażką w sezonie

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-08-2019 22:28
Kuriozalny samobój dał wygraną Górnikowi Zabrze. Raków Częstochowa już z 3. porażką w sezonie

Górnik Zabrze szczęśliwie wygrał z Rakowem Częstochowa w meczu u siebie w 4. kolejce PKO Ekstraklasy. Jedynym golem był kuriozalny samobój.

Raków był chwalony za grę w I lidze, ale zderzenie z Ekstraklasą jest jednak lekko bolesne. Zaczęło się od porażki po karnym z Koroną Kielce, potem był przyjemny moment i triumf nad Jagiellonią w Białymstoku, a potem jeszcze 1:3 z Cracovią u siebie, czyli na stadionie w Bełchatowie. 

Spotkanie z Górnikiem, który w trzech kolejkach zanotował remis, zwycięstwo i porażkę, miało być dla Rakowa świetną okazją, by zapunktować. Może byłoby o to łatwiej, gdyby w 30. minucie sędzia Bartosz Frankowski wyrzucił z boiska Pawła Bochniewicza za bezmyślny faul w środku boiska. Po analizie VAR arbiter uznał jednak, że piłkarz Górnika zasłużył na łagodniejszy wymiar kary, czyli żółtą kartkę. Może byłoby też łatwiej, gdyby w 41. minucie Andrija Luković z 5 metrów głową strzelił w bramkę, a nie obok słupka. 

Może byłoby też łatwiej, gdyby w II połowie Petr Schwarz trafił do siatki, a nie w słupek, a dwóch groźnych strzałów Rakowa nie zablokował... napastnik tego zespołu Felicio Brown Forbes.

A na pewno byłoby łatwiej, gdyby nie sytuacja z 63. minuty. Wówczas Erik Janza dośrodkował z lewej strony, a piłkę podbił Igor Sapała. Futbolówka zaskoczyła Michała Gliwę i wpadła do siatki. Górnik szczęśliwie objął prowadzenie i potem jeszcze atakował, ale okazalszego zwycięstwa nie odniósł. Szczęśliwy gol na 1:0 wystarczył, by po 4 kolejkach ekipa Marcina Brosza miała 7 punktów.

Mecz 4. kolejki PKO Ekstraklasy
GÓRNIK ZABRZE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 1:0
Bramka:
Igor Sapała 63 sam.
Górnik: 84. Martin Chudý - 3. Boris Sekulić, 2. Przemysław Wiśniewski, 5. Paweł Bochniewicz, 64. Erik Janža - 7. David Kopacz (46. 20. Daniel Ściślak), 44. Filip Bainović (46. 8. Alasana Manneh), 23. Mateusz Matras, 10. Łukasz Wolsztyński (85. 22. Szymon Matuszek), 9. Jesús Jiménez - 17. Igor Angulo
Raków: 1. Michał Gliwa - 5. Emir Azemović, 2. Tomáš Petrášek, 28. Arkadiusz Kasperkiewicz (73. 27. Daniel Bartl) - 77. Dawid Szymonowicz, 10. Igor Sapała (82. 9. Sebastian Musiolik), 17. Petr Schwarz, 8. Andrija Luković (78. 11. Bryan Nouvier), 30. Miłosz Szczepański, 23. Patryk Kun - 91. Felicio Brown Forbes
Żółte kartki: Bochniewicz - Brown Forbes
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 17 968

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły