Kamil Wilczek na celowniku tureckiego giganta. Jest do wzięcia za stosunkowo niewielką kwotę | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Kamil Wilczek na celowniku tureckiego giganta. Jest do wzięcia za stosunkowo niewielką kwotę

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-08-2019 23:16
Kamil Wilczek na celowniku tureckiego giganta. Jest do wzięcia za stosunkowo niewielką kwotę

Kamil Wilczek może jeszcze w letnim okienku transferowym zmienić klub za niezłą kwotę. Polskiego napastnika z Broendby chce turecki gigant.

Według Sport.pl Kamil Wilczek znalazł się na celowniku Besiktasu Stambuł. Napastnik, który jest w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Polski, ale przegrywa rywalizację z Robertem Lewandowskim, Krzysztofem Piątkiem, Dawidem Kownackim i Arkadiuszem Milikiem, miałby kosztować 2-3 mln euro.

Wilczka w Besiktasie chce trener Abdullah Avci, który prowadzi drużynę od dwóch miesięcy. Przed szkoleniowcem postawiono zadanie odzyskania mistrzostwa Turcji, które w poprzednim sezonie zostało przegrane z lokalnym rywalem Galatasaray o 4 punkty, a dodatkowo Besiktas został wyprzedzony przez Istanbul Basaksehir. Za strzelanie bramek miał odpowiadać Burak Yilmaz, ale doznał kontuzji i dlatego Besiktas szuka nowego snajpera.

Wilczek znalazł się na celowniku, bo ma świetny początek sezonu - 7 goli w 9 meczach Broendby - i wydaje się, że byłby gotowy od razu wejść do zespołu i zdobywać bramki. Do tego warto dodać, że w minionym sezonie Polak strzelił aż 27 goli we wszystkich rozgrywkach i pokazał, że ma do tego po prostu nosa.

Kamil Wilczek z Broendby jest związany do połowy 2021 roku. Według Sport.pl Duńczycy puszczą go już za 2-3 mln euro, bo biorą pod uwagę wiek napastnika, który za pół roku skończy 32 lata.

Kontrkandydatem Wilczka jest Vincent Aboubakar z FC Porto (4 gole w 8 meczach). Problem w tym, że za niego trzeba zapłacić... aż 15 mln euro. Opcją ma być też Lucas Piazon z Chelsea. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły