Podział punktów w Gdańsku, dwa nieuznane gole, debiutancka bramka napastnika | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Podział punktów w Gdańsku, dwa nieuznane gole, debiutancka bramka napastnika

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 12-08-2019 20:38
Podział punktów w Gdańsku, dwa nieuznane gole, debiutancka bramka napastnika

W kończącym 4. kolejkę spotkaniu Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok 3 punkty podzieliły się tak, że jeden pozostał gdzieś tam w pamięci. Lechia i Jaga zabrały bowiem na swoje konto po jednym.

Obie ekipy uchodzą za faworytów do zajęcia czołowych miejsc w tabeli Ekstraklasy, a nawet za kandydatów do zdobycia mistrzostwa Polski. Jagiellonia przyjechała do tego do Gdańska żądna rewanżu, bo w poprzednim sezonie poniosła... cztery porażki z Lechią, w tym jedną w finale Pucharu Polski i trzy w lidze. 

Rewanż nie udał się w 100 procentach, chociaż punkt i tak goście muszą uznać za sukces, skoro przegrywali do przerwy 0:1. W 25. minucie Lechia objęła prowadzenie po wrzutce Filipa Mladenovicia i strzale Artura Sobiecha. Snajper Biało-Zielonych spokojnie wykorzystał dokładną centrę i trafił głową do siatki. 

Kibice Lechii w 28. minucie znowu mieli okazję, by świętować po bramce Sobiecha. Radość była jednak przedwczesna. Sędzia dopatrzył się bowiem spalonego i gola nie uznał. To potem okazało się bardzo istotne. Zanim jednak Jagiellonia wyrównała, to też strzeliła gola, który nie został uznany. Tomas Prikryl w 42. minucie pokonał Dusana Kuciaka ładnym strzałem, lecz sędzia Mariusz Złotek po wideoweryfikacji anulował bramkę. Dopatrzył się bowiem, że jeden z graczy Jagi znajdował się na spalonym i utrudniał interwencję bramkarzowi.

Po przerwie Jagiellonia dopięła jednak swego i trzeba przyznać, że na gola zasłużyła, bo w II połowie grała lepiej niż w I. W 74. minucie Ognjen Mudrinski dopadł do piłki w polu karnym i mocnym strzałem wyrównał, strzelając swojego pierwszego gola w PKO Ekstraklasie.

Po 4 kolejkach Lechia ma 6 punktów i jest na 6. pozycji, a Jagiellonia z 5 oczkami plasuje się na 7. lokacie. W następnej kolejce Jaga podejmie Górnika Zabrze, a Lechia jedzie do Bełchatowa na mecz z Rakowem Częstochowa.

Mecz 4. kolejki PKO Ekstraklasy
LECHIA GDAŃSK - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 1:1
Bramki:
Sobiech 25 - Mudrinski 74
Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila (83. Daniel Łukasik), Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenović - Flavio Paixao, Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Patryk Lipski (88. Rafał Wolski), Sławomir Peszko (58. Maciej Gajos) - Artur Sobiech
Jagiellonia Białystok: Damian Węglarz - Jakub Wójcicki, Ivan Runje, Zoran Arsenić, Bodvar Bodvarsson - Tomas Prikryl, Martin Pospisil, Taras Romanczuk, Jesus Imaz (89. Mikołaj Nawrocki), Juan Camara (46' Bartosz Bida) - Patryk Klimala (60. Ognjen Mudrinski)
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce)
Widzów: 13 348

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły