Jakub Błaszczykowski: Dziękujemy kibicom za wsparcie i dedykujemy im zwycięstwo z ŁKS-em | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Jakub Błaszczykowski: Dziękujemy kibicom za wsparcie i dedykujemy im zwycięstwo z ŁKS-em

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 17-08-2019 10:20
Jakub Błaszczykowski: Dziękujemy kibicom za wsparcie i dedykujemy im zwycięstwo z ŁKS-em

Jakub Błaszczykowski w meczu z ŁKS-em  pojawił się w drugiej połowie na boisku  i miał wielki udział przy dwóch bramkach, jakie „Biała Gwiazda” zdobyła po przerwie. Po końcowym gwizdku Błaszczykowski odpowiadał na pytania dziennikarzy.

- Warto zadedykować to zwycięstwo naszym kibicom, którzy stawili się bardzo licznie na stadionie i bardzo nam w tym piłkarskim święcie i w tym, żebyśmy wygrali pomogli. Bardzo im dziękujemy za wsparcie. Po ciężkim starcie potrzebowaliśmy takiego zwycięstwa. Gratulacje też dla Pawła Brożka, który strzelił dwie bramki. ŁKS też miał swoje szanse i mogli się pokusić o to, żeby strzelić bramki. Trzeba docenić, że fajnie potrafią rozgrywać piłkę. Życzymy im powodzenia, a my zaczynamy już myśleć o następnym przeciwniku i przygotowujemy się do następnego meczu. Tak na dobrą sprawę ten mecz z ŁKS-em już się skończył i nie ma on w tym momencie już znaczenia - powiedział Błaszczykowski.

- Może teraz nadchodzą te dobre czasy dla Wisły… Liczymy na to. Naprawdę to nie był dla nas łatwy mecz. Przy prowadzeniu 2:0 wiedzieliśmy, że ŁKS będzie starał się jeszcze wrócić do gry. I to było widać w pierwszych piętnastu minutach drugiej połowy. Myślę, że ta bramka na 3:0 troszkę uspokoiła ten mecz. Cóż, nie ma co się rozwodzić na tym spotkaniem. Oczywiście ważne, że zainkasowaliśmy trzy punkty, ale liczy się to, co jest przed nami. Z tego, co za nami wyciągniemy wnioski. Bo to jest tak, że jak wygrywasz, to czujność jest nieco uśpiona. Tutaj trener odegra na pewno ważną rolę, żeby czujność była cały czas na najwyższym poziomie. Teraz przygotowujemy się do następnego meczu - podkreślił skrzydłowy Wisły.

Błaszczykowski odniósł się też do swojej dyspozycji fizycznej. Czy w kolejnych meczach wyjdzie na boisko w podstawowej jedenastce?

- Ciężko na to pracuję. To jednak trener decyduje o wszystkim. I po to jest tym trenerem, żeby hamować piłkarza w pewnych sprawach. Myślę, że trzeba podejść do sprawy spokojnie. Jak widać, trener podjął słuszne decyzje na mecz z ŁKS-em. A przy moim charakterze nie jest to proste, bo ja zawsze jestem wyrywny, chciałbym grać, ale na szczęście trener trzyma rękę na pulsie. Co przyniesie przyszłość? Cóż, każdy dzień, każdy trening działa na moją korzyść - podsumował.

 

TAGI

Inne artykuły