Legia wreszcie zwycięska u siebie po pięciu meczach bez wygranej przy Łazienkowskiej. VAR pomógł Wojskowym | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Legia wreszcie zwycięska u siebie po pięciu meczach bez wygranej przy Łazienkowskiej. VAR pomógł Wojskowym

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 18-08-2019 21:01
Legia wreszcie zwycięska u siebie po pięciu meczach bez wygranej przy Łazienkowskiej. VAR pomógł Wojskowym

Po raz pierwszy od 20 kwietnia Legia Warszwa wygrała ligowy mecz przy Łazienkowskiej 3. Od zwycięstwa z Cracovią grała u siebie z Piastem Gliwice, Pogonią Szczecin, Zagłębiem Lubin, ponownie Pogonią, Śląskiem Wrocław i znowu z Zagłębiem. Druga wizyta Miedziowych w Warszawie skończyła się w niedzielę porażką 0:1, której nie byłoby, gdyby nie trochę centrymetrów.

Legia nie zaczęła sezonu najlepiej, raczej w mizernym stylu, w jakim kończyła poprzedni, ale jednak ostatnio niewielkie przebłyski ma. I solidnie, bardzo solidnie gra w ddefensywie. 

W starciu z Zagłębiem Wojskowi przeważali od początku i w 19. minucie objęli prowadzenie. Dokładnie z rzutu rożnego dośrodkował Walierian Gwilia, mądrze przyblokował Macieja Dąbrowskiego Marko Vesović i reprezentant Czarnogóry głową pokonał bramkarza gości. Legia prowadziła i szukała okazji, by wynik podwyższyć. Najlepszą okazję w I połowie miał Luquinhas. Brazylijczyk dostał podanie od Sandro Kulenovicia, który znowu zagrał od 1. minuty kosztem pomijanego przez Aleksandara Vukovicia Carlitosa, lecz uderzył w słupek.

Potem groźny strzał oddał Vesović, ale świetnie spisał się Forenc. Już w II połowie w ostatniej chwili goście zablokowali aktywnego Vesovicia. Swoich szans nie wykorzystali też Paweł Stolarski i dwukrotnie Andre Martins. 

W końcu nadeszła 67. minuta i ważna dla wyniku sytuacja. Świetnym podaniem popisał się Filip Starzyński, a Patryk Szysz wykorzystał sytuację i wyrównał. Goście cieszyli się jednak krótko, bo po interwencji VAR bramka została anulowana. Strzelec gola był bowiem na spalonym.

W kolenych minutach swoje szanse mieli Gwilia, Cafu i Nagy, ale żaden z nich nie doprowadził do tego, by końcówka nie była nerwowa dla gospodarzy. W efekcie w 92. minucie z bliska uderzył Tuszyński, ale kapitalną interwencją popisał się Radosław Majecki, który przed końcowym gwizdkiem zdążył jeszcze obronić strzał Starzyńskiego.

Legia ma w 4 meczach 7 punktów i jest na 8. miejscu, ale rozegrała o jedno spotkanie mniej niż większość rywali. Zagłębie z 5 oczkami plasuje się na 12. pozycji.

Mecz 5. kolejki PKO Ekstraklasy
LEGIA WARSZAWA - ZAGŁĘBIE LUBIN 1:0
Bramka:
Marko Vešović 19 
Legia: 1. Radosław Majecki - 41. Paweł Stolarski, 5. Igor Lewczuk, 55. Artur Jędrzejczyk, 16. Luís Rocha - 29. Marko Vešović (75. 21. Dominik Nagy), 26. Cafú (90. 3. Tomasz Jodłowiec), 24. André Martins, 8. Walerian Gwilia, 82. Luquinhas - 99. Sandro Kulenović (82. 4. Mateusz Wieteska)
Zagłębie: 12. Konrad Forenc - 2. Bartosz Kopacz, 5. Maciej Dąbrowski, 33. Ľubomír Guldan, 3. Saša Balić - 44. Alan Czerwiński, 8. Łukasz Poręba (46. 99. Bartosz Slisz), 24. Jakub Tosik (80. 39. Damjan Bohar), 18. Filip Starzyński, 7. Saša Živec (46. 89. Patryk Tuszyński) - 17. Patryk Szysz
Żółte kartki: Balić, Guldan
Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom)
Widzów: 13 000

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły