Nie milkną echa fatalnych występów reprezentacji Polski: Austriacy nas zdeptali | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Nie milkną echa fatalnych występów reprezentacji Polski: Austriacy nas zdeptali

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-09-2019 16:55
Nie milkną echa fatalnych występów reprezentacji Polski: Austriacy nas zdeptali

Bogusław Kaczmarek, były szkoleniowiec między innymi Lechii Gdańsk, nie pamięta kiedy ostatni raz w meczu o punkty ktoś zdominował reprezentację Polski tak jak Austriacy w miniony poniedziałek.

- Funkcjonuję w seniorskiej piłce, jako zawodnik i trener, ponad 50 lat i nie przypominam sobie, aby w meczu o punkty jakaś drużyna tak nas zdominowała jak Austriacy w poniedziałek. Rywale nas dosłownie zdeptali. Posiadanie piłki było 63 do 37 na korzyść gości, ale można było odnieść wrażenie, że fragmentami wynosiło nawet 80 do 20. Nasza gra defensywna przypominała mi starego szczypiorniaka, w którym rywalizowało się 11 na 11. To była obrona na kole w systemie 1-9-1. Na szczęście Austriacy nie mieli w swoich szeregach typowego egzekutora, bo Arnautovic z czterech sytuacji które miał, dwie powinien wykorzystać - stwierdził popularny "Bobo".

- Nie wiem skąd wzięła się ta słabość i apatia. Mamy klasowych graczy, na czele z Robertem Lewandowskim, który jak na zawołanie zdobywa bramki w Bundeslidze. Przegrany mecz ze Słowenią, a także konfrontacją z Austrią pokazują, że ucieka nam nie tylko czołówka, ale także średniej klasy europejskie zespoły - podkreślił Kaczmarek.

Szkoleniowiec odniósł się również do szwankującego szkolenia najmłodszych adeptów piłki nożnej w Polsce.

- Jeśli na dole piramidy oprzemy szkolenie o laptopy, wykresy, schematy, drony i jakieś naukowe określenia, do niczego nie dojdziemy. Nauka jest cenna, bo w swojej praktyce otaczałem się fachowcami i korzystałem z wiedzy mądrych ludzi, ale najważniejsza rzecz we wczesnym stadium futbolowej inicjacji to demonstracja. Świętej pamięci Włodek Smolarek, który prowadził indywidualne zajęcia z Robinem van Persie, nie miał pojęcia o pedagogice, o dydaktyce i metodyce nauczania, ale jeśli chodzi prezentację różnych zachowań, sposób reagowania i poruszania się, mało kto mógł się z nim równać. Jego pokazy to była maestria i kunszt - podsumował.

TAGI

Inne artykuły