Willian i Jorginho wściekli, Lamparda broni Barkleya. Echa zmarnowanego karnego w meczu Chelsea z Valencią | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Willian i Jorginho wściekli, Lamparda broni Barkleya. Echa zmarnowanego karnego w meczu Chelsea z Valencią

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 18-09-2019 9:34
Willian i Jorginho wściekli, Lamparda broni Barkleya. Echa zmarnowanego karnego w meczu Chelsea z Valencią

Ross Barkley wziął na siebie odpowiedzialność za strzelenie karnego w meczu Chelsea z Valencią w 1. kolejce Ligi Mistrzów. Nie chciał oddać jedenastki komuś innemu i... zmarnował szansę na uratowanie CFC chociaż punktu.

W 86. minucie Barkley ustawił piłkę na 11. metrze i był bardzo pewny siebie. W pewnym momencie podszedł do niego Willian i zapytał zapewne, czy to on ma strzelać, a w pobliżu kręcił się też Jorginho. Barkley wyraźnie pokazał, że nie ma mowy i że to on uderzy z "wapna". Po chwili posłał piłkę nad poprzeczką, a Chelsea ostatecznie przegrała na Stamford Bridge 0:1.

Barkley po zmarnowanym karnym wracał do środka boiska jak niepyszny, Frank Lampard tylko podrapał się za uchem, a Willian... Wszyscy na pewno mieli natomiast mnóstwo przekleństw w głowie.

 

 

Po meczu Lampard co prawda wyjaśnił, że to Barkley, który na boisko wszedł kilka chwil wcześniej, był wyznaczony do strzelania karnego, ale w tym wszystkim dało się wyczuć sporo niepewności. 

- To, co zrobił Ross Barkley podczas tego wieczoru, można nazwać brakiem szacunku dla swoich kolegów z zespołu. Jestem niemalże w stu procentach pewien, że przed meczem zawsze się ustala kto ma podejść do wykonania rzutu karnego. Przy tym całym zamieszaniu napięcie wśród piłkarzy znacznie wzrasta i zawodnik podchodzi do strzału pod większą presją, co można było zaobserwować w tym przypadku – powiedział potem były piłkarz Chelsea, Islandczyk Eidur Gudjohnsen.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły