Jeden pauzował, jeden na ławce, a trzeci dostał wolne. Stępiński, Dawidowicz i Szczęsny nie zagrali w meczu Juventus - Hellas. Buffon puścił jedną z dziwniejszych i piękniejszych bramek w karierze | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Jeden pauzował, jeden na ławce, a trzeci dostał wolne. Stępiński, Dawidowicz i Szczęsny nie zagrali w meczu Juventus - Hellas. Buffon puścił jedną z dziwniejszych i piękniejszych bramek w karierze

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-09-2019 21:03
Jeden pauzował, jeden na ławce, a trzeci dostał wolne. Stępiński, Dawidowicz i Szczęsny nie zagrali w meczu Juventus - Hellas. Buffon puścił jedną z dziwniejszych i piękniejszych bramek w karierze

Trzech Polaków mogłoby się pojawić na boisku w meczu Juventusu z Hellas Werona. Ostatecznie nie zagrał ani jeden.

Już przed meczem było jasne, że nie kibice nie zobaczą Mariusza Stępińskiego, który musi odcierpieć karę za czerwoną kartkę obejrzaną w debiucie. W bramce Juventusu miał jednak zagrać Wojciech Szczęsny, a na swoją szansę czeka w Hellas Paweł Dawidowicz, który wyleciał z boiska w 1. kolejce i potem już nie pojawił się na murawie.

W sobotę Dawidowicz też przesiedział mecz na ławce - podobnie jak wcześniej z AC Milan, a nieoczekiwanie nawet wśród rezerwowych nie pojawił się Wojciech Szczęsny. Polak dostał wolne od Maurizio Sarriego, a w bramce Juve stanął Gianluigi Buffon. W 21. minucie doświadczony golkiper puścił jedną z najpiękniejszych, ale zarazem najbardziej kuriozalnych bramek w karierze. Najpierw karnego nie wykorzystał Di Carmine, który trafił w słupek, dobitka odbiła się od poprzeczki, aż w końcu piłka trafiła do Miguela Veloso, a doświadczony Portugalczyk huknął z półwoleja i "zdjął pajęczynę" w okienku. 

Prowadzenie Hellas na Juventus Stadium utrzymało się przez 10 minut. w 31. minucie w swoim debiucie w Serie A i pierwszym składzie Juve ładnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Aaron Ramsey. Walijczyk doprowadził w ten sposób do wyrównania. Juventus wygrał ostatecznie 2:1 po golu Cristiano Ronaldo. Portugalczyk z rzut karnego pewnie pokonał bramkarza i ma 2 gole na koncie w tym sezonie.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły