Derby Mediolanu dla Interu. Piątek, jak cały Milan, bezradny... Niewiele zabrakło, a byłby pogrom | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Derby Mediolanu dla Interu. Piątek, jak cały Milan, bezradny... Niewiele zabrakło, a byłby pogrom

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-09-2019 23:40
Derby Mediolanu dla Interu. Piątek, jak cały Milan, bezradny... Niewiele zabrakło, a byłby pogrom

Inter rządzi w Mediolanie. Nerazzurri pokonali AC Milan, który wystąpił w tych derbach na San Siro w roli gospodarza. Inter z kompletem punktów jest liderem Serie A. Krzysztof Piątek na boisku był, ale zagrał jak cały zespół, słabo. 

Milan od samego początku oddał inicjatywę ekipie Antonio Conte, która chciała odnieść 4. zwycięstwo w 4. meczu. Co prawda Krzysztof Piątek oddał pierwszy strzał w meczu, ale potem rządzili Nerazzurri. Swoje szanse mieli Romelu Lukaku, Lautaro martinez, Danilo D'Ambrosio. Ten ostatni w 35. minucie trafił nawet do siatki, ale po analizie VAR sędzia uznał, że strzelec był na spalony i gola nie uznał. 

Do przerwy było 0:0, a po zmianie stron dopiął swego Inter. W 49. minucie wynik brzmiał już 1:0 dla gości. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego do strzału złożył się Marcelo Brozović, a piłka odbiła się od jednego z graczy Milanu i wylądowała w siatce. AC Milan od tego momentu próbował podskoczyć rywalowi, ale nie miał pomysłu. Emocje kompletnie skończyły się w 78. minucie. Wówczas dośrodkował Nicolo Barella, a Romelu Lukaku, który w tygodniu chciał bić się ze wspomnianym Brozoviciem na treningu, pokonał głową Donnarummę. Wygląda na to, że spinka na treningu dobrze podziałała na Brozovicia i Lukaku. 

Milan mógł derby przegrać nawet 0:4! W 80. minucie Matteo Politano trafił w poprzeczkę, a w doliczonym czasie gry futbolówka zatrzymała się na słupku po uderzeniu Candrevy. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły