8:0 Niemców z San Marino, a w konsekwencji... rewolucja? Padł pewien pomysł!

Dodał: mpt
Data dodania: 17-11-2016 9:11

Nikt nie spodziewał się, że po meczu Niemcy - San Marino (8:0) w walce o bilety na mundial w Rosji będzie się tyle działo. Zaczęło się od wypowiedzi Thomasa Muellera, potem była odpowiedź z San Marino, a teraz jest... nawoływanie do rewolucji!

- Mecze z San Marino nie mają sensu - wypalił po wygranej 8:0 Mueller. Doczekał się odpowiedzi z federacji światowego kopciuszka piłkarskiego. Było o tym, że gwiazodr Bayernu Monachium nie strzelił gola, że nie mógł ograć Simonciniego, że mógł się w tym czasie bawić na imprezie, że Niemcy ze swoją hisotirą powinni być ostrożni, a tak w ogóle to noszą skarpetki do sandałów...

Na to oświadczenie szefa ds. PR reprezentacji San Marino Alana Gasperoni'ego odpowiedział w pośredni sposób m.in. Karl-Heinz Rummenige, prezes Bayernu. - W eliminacjach Ligi Mistrzów przegrywający odpada, a takie zespoły jak Roma czy Ajax nie muszą walczyć w kwalifikacjach od początku, bo są na to za silne. Nie wiem, dlaczego podobnego rozwiązania nie można wprowadzić wśród drużyn narodowych - powiedział Rumennige, sugerując, że słabeusze powinni najpierw ograć kogoś, by dostąpić zaszczytu gry z gigantami. 

Rumennige uważa, że to jest rozwiązanie, by trochę odciążyć piłkarzy, którzy grają obecnie bardzo dużo. Tylko w reprezentacji Niemiec niektórzy mieli okazję wystąpić w 2016 roku aż 16 razy! A do tego dochodzą przecież spotkania w końskiej dawce w klubach...

Eliminacje do eliminacji do wielkich turniejów? Może to jest jakieś wyjście...

Piszczek odejdzie z Borussii Dortmund! Jest kandydatem do transferu do giganta

Futbol.pl

Inne artykuły