Glik zadowolony ze stylu i... potwierdził, że w kadrze nie wszyscy muszą się kochać | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Glik zadowolony ze stylu i... potwierdził, że w kadrze nie wszyscy muszą się kochać

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-10-2019 9:11
Glik zadowolony ze stylu i... potwierdził, że w kadrze nie wszyscy muszą się kochać

Kamil Glik nie był zadowolony po meczu z Łotwą (3:0) w eliminacjach Euro 2020, ale już po spotkaniu z Macedonią Północną stoper miał więcej powodów do radości. Nie narzekał już na kolegów, a jednocześnie przyznał, że w drużynie nie wszyscy muszą się kochać.

- Jesteśmy dumni i zadowoleni, bo udało nam się dokonać wielkiej rzeczy tymi trzema awansami z rzędu i zapisać się kartami w historii, ale to nie jest koniec. Chcemy teraz wygrać grupę, a potem jak najlepiej przygotować się do mistrzostw, bo po meczach w listopadzie będzie długa przerwa aż do marca - powiedział Glik.

Stoper przyznał, że we wcześniejszych spotkaniach kadrze brakowało stylu i nad tym też trzeba jeszcze pracować, chociaż w niedzielę było już lepiej. - a pewno dziś w parze z każdym zawodnikiem szła gra. To nie jest żadna tajemnica, że te wyniki były niezłe, ale stylu brakowało. Dziś do wyniku doszedł styl, luz, polot i kilka składnych akcji i to cieszy. Ten mecz może być taką bazą dla nas i potem będzie już tylko lepiej. Oby to był dla nas punkt odniesienia i z tego, co było wcześniej, wyciągniemy pozytywy. Oczywiście były rzeczy, które nie do końca funkcjonowały, ale wydaje się, że było ich mniej - ocenił Glik. 

Po meczu z Łotwą stoper użył mocnych słów, bowiem wkurzyła go nonszalancja w niektórych akcjach, której dopuścili się koledzy. Po starciu z Macedonią Glik został poproszony o komentarz także w tej sprawie. - Jesteśmy drużyną mężczyzn. Nie ma w żadnej drużynie tak, że każdy się kocha i za sobą przepada, ale jesteśmy dorosłymi ludźmi i ja zawsze wolę, jak ktoś mi mówi, jak rzeczy wyglądają i mówi mi wszystko w twarz. Tak to powinno wyglądać - podsumował obrońca.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły