Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Co z tą Unią? Kolejna wysoka porażka zespołu z Ciechanowca | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Co z tą Unią? Kolejna wysoka porażka zespołu z Ciechanowca

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-10-2019 16:50
Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Co z tą Unią? Kolejna wysoka porażka zespołu z Ciechanowca

W 10. kolejce rozgrywek podlaskiej klasy okręgowej Unia Ciechanowiec doznała kolejnej wysokiej  porażki. KS UM Krynki zaaplikował gospodarzom aż sześć goli.

Spotkanie było określane jako "derby Twittera". Unia Ciechanowiec i KS UM Krynki to zaprzyjaźnione kluby, które ramię w ramię w mediach społecznościowych próbują pokazać, że podlaski futbol marketingowo ma się dobrze i na boiskach w tym regionie tętni życie.

Przyjaźń, przyjaźnią, ale na zielonej murawie taryfy ulgowej ze strony bardziej doświadczonej drużyny z Krynek, nie było. Kibice Unii Ciechanowiec przełknęli gorzką pigułkę, porażka 0:6 na własnym boisku, ostatnie miejsce w tabeli, sytuacja beniaminka nie wygląda różowo w perspektywie dalszej części sezonu. Oddaję głos Przemysławowi Piotrowskiemu, któremu, jak sam przyznaje, coraz trudniej przychodzi relacjonowanie meczów swojego teamu. Trudno się dziwić, dobrych wieści z Ciechanowca niewiele.

"Gdybym miał wskazać przyczyny tej porażki, to musiałbym wymienić wszystkie grzechy, jakie drużyna piłkarska może popełnić w czasie meczu. Pod tym względem było wszystko: masa błędów, gapiostwo, straty, samobój, głupie faule, dyskusje z sędziami i przeciwnikami, czerwona kartka i na koniec sześć straconych bramek. O ile w pierwszej połowie można powiedzieć, że utrzymywaliśmy się w grze, schodząc na przerwę z wynikiem 0:1 (ale po pierwszej frajerskiej bramce – centrostrzał z rzutu wolnego, piłka przeleciała nad głowami wszystkich obrońców i wpadła do bramki…), to na drugą połowę - trzeba to otwarcie powiedzieć – nie wyszliśmy z szatni.

Owszem przebywaliśmy na boisku, ale to, co zrobiliśmy jako cała drużyna w pierwszych dziesięciu minutach po przerwie, to był piłkarski kryminał. Nie byliśmy w stanie wymienić 2-3 dokładnych podań, a jedyne momenty kiedy przekraczaliśmy linię środkową były wtedy, gdy bramkarz wybijał „szóstkę”. Natomiast przeciwnik grał sobie w piłkę i po prostu nas wypunktował. W 54 minucie było 3:0 i resztki chęci ulotniły się z naszych zawodników. W 68. minucie wpadła bramka na 4:0 dla gości. A w samej końcówce meczu, gdy graliśmy już w dziesięciu, po czerwonej kartce dla naszego zawodnika, Krynki dorzuciły jeszcze dwa gole ustalając wynik na 6:0.

O ile w poprzednich meczach, mimo porażek, można było doszukiwać się pozytywów, to w tym meczu nic nie funkcjonowało tak jak należy. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym co się wydarzyło i na poważnie wziąć się w garść, bo jak tak dalej pójdzie, to bariera stu straconych bramek pęknie jeszcze przed dwudziestym meczem sezonu...Do końca rundy jesiennej jeszcze pięć spotkań, które muszą być zaczątkiem do czegoś lepszego.

Mimo grobowych nastrojów i moralnego kaca na pewno nie położymy się przed następnymi przeciwnikami, tym bardziej, że mamy super kibiców, którzy nawet w takich momentach dodają nam wiele otuchy. Dziękujemy i obiecujemy poprawę!"

 

Unia Ciechanowiec - KS UM Krynki 0:6 (0:1)

Bramki: 22' Karanowski, 51' sam, 54' S.Taudul, 68' Gdyszyński, 89' Sewastianowicz, 90'+1 K.Taudul

Tabela https://www.laczynaspilka.pl/rozgrywki/nizsze-ligi,32320.html?round=10#

Wideo: KS UM Krynki

                                                                  Grzegorz Sawicki

TAGI

Inne artykuły