Zakłady bukmacherskie Milenium

Kontrowersji nie zabrakło, ale w sumie Lech rozbił Wisłę i awansował do półfinału PP

Dodał: mpt
Data dodania: 30-11-2016 22:20

Wisła Kraków po pierwszej połowie rewanżowego meczu 1/4 finału Pucharu Polski przegrywała z Lechem Poznań 0:3! "Biała Gwiazda" nie miała szczęścia przy decyzjach sędziego. Po zmianie stron nawet w osłabieniu gospodarze walczyli jednak dzielnie i mało zabrakło, by jednak awansowali!

Wisła do przerwy została rozbita. Trzeba jednak przyznać, że piłkarze gospodarzy mogli narzekać na kilka decyzji. 

Już w 14. minucie Brożek ruszył do piłki po błędzie Jana Bednarka. Wszedł przed obrońcę Lecha i szarżował na bramkę, gdy z drugiej strony nadbiegł Jasmin Burić. Doszło do starcia o piłkę. Brożek padł i wydawało się, że arbiter odgwiżdże faul bramkarza oraz wyrzuci go z boiska. Gwizdek jednak milczał. Powtórki pokazały, że sędzia raczej się pomylił...

6 minut później pan Kwiatkowski gwizdka już użył. Czy słusznie? Pewne wątpliwości są, ale wydaje się, że Jović delikatnie, bo delikatnie, ale jednak faulował Majewskiego. Rzut karny wykorzystał Robak. 

Lech przechylił szalę awansu na swoją stronę w tym momencie, bo w Poznaniu było 1:1. W 28. minucie przewaga "Kolejorza" wzrosła do dwóch goli. Grający ostatnio kapitalnie Jevtić dograł do Makuszewskiego, a ten w sytuacji sam na sam z Załuską uderzył bardzo mocno do siatki!

W 38. minucie podanie z głębi pola dostał Jevtić. Popędził na bramę i pokonał Załuskę. Czy był na spalonym. Powtórki są niejednocznaczne, ale wydaje się, że jednak Szwajcar na minimalnym spalonym był...

Po przerwie rozluźniony Lech stanął. W 51. minucie bramkę nadziei strzelił Brlek, któremu podał... głową Bendarek i zrobiło się 1:3. Wiśle brakowało jednak w tym momencie 3 goli. 

6 minut później szanse Wisły bardzo zmalały. Spóźniony Mójta sfaulował pędzącego Makuszewskiego i wyleciał z boiska. Osłabiona Wisła w 66. minucie wlała jeszcze więcej nadzei w serca kibiców. Małecki wykrozystał gapiostwo defensorów Lecha i zdobył gola kontaktowego!

Wisła po tej bramce szukała wyrównania. Blisko był Boguski, próbował ponownie Małecki, ale nawet mocno ofensywne ustawienie gospodarzy nie przyniosło efektu. A Lech w końcu skarcił za nie Wisłę. W 82. minucie wszelkie wątpliwości, kto awansuje do półfinału, rozwiał Majewski, który dostał podanie ze skrzydła od Jóźwiaka.

Lech uzupełnił stawkę półfinalistów. W Pucharze Polski oprócz "Kolejorza" pozostały Wigry Suwałki, Pogoń Szczecin i Arka Gdynia.

Rewanżowy mecz 1/4 finału Pucharu Polski
WISŁA KRAKÓW - LECH POZNAŃ 2:4; pierwszy mecz: 1:1

Wisła: 24. Łukasz Załuska - 5. Boban Jović, 3. Piotr Żemło, 8. Alan Uryga, 15. Adam Mójta - 9. Rafał Boguski (81. 13. Krzysztof Drzazga), 29. Krzysztof Mączyński, 10. Denis Popovič (61. 17. Jakub Bartosz), 21. Petar Brlek, 88. Patryk Małecki - 23. Paweł Brożek (70. 20. Mateusz Zachara)
Lech: 1. Jasmin Burić - 4. Tomasz Kędziora, 35. Jan Bednarek, 3. Lasse Nielsen, 5. Tamás Kádár - 17. Maciej Makuszewski, 55. Abdul Aziz Tetteh, 14. Maciej Gajos (86, 15. Dariusz Dudka), 86. Radosław Majewski, 10. Darko Jevtić (68. 29. Kamil Jóźwiak) - 11. Marcin Robak (77. 24. Dawid Kownacki)
Żółte kartki: Mączyński, Mójta, Popovič, Żemło, Małecki - Tetteh, Kędziora. 
Czerwona kartka: Adam Mójta (57. minuta, Wisła, za drugą żółtą)
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 10 507

Futbol.pl

Inne artykuły