Marek Kozioł przed meczem z Lechem Poznań: "W niedzielę wychodzimy na boisko i walczymy o swoje" | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Marek Kozioł przed meczem z Lechem Poznań: "W niedzielę wychodzimy na boisko i walczymy o swoje"

Dodał: Konrad Konieczny
Data dodania: 07-11-2019 17:55
Marek Kozioł przed meczem z Lechem Poznań:

Bramkarz Korony Kielce, Marek Kozioł, wypowiedział się przed niedzielnym meczem 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań. 

Marek Kozioł przyszedł do Korony Kielce na początku lipca tego roku z pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz. Podpisał z kieleckim klubem dwuletnią umowę z opcją przedłużenia. 31-latek z biegiem czasu wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce i posadził na ławce Pawła Sokoła, który jeszcze niedawno szkolił się w akademii Manchesteru City. 

W pierwszej drużynie "Złocisto-Krwistych" zadebiutował w 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy na Suzuki Arenie w starciu z Wisłą Kraków (1:1) (0:1) i od tamtego momentu broni w lidze regularnie. Jak na razie rozegrał siedem spotkań, puścił dziewięć bramek i zachował dwa czyste konta.

Doświadczony golkiper zabrał głos przed niedzielnym meczem z Lechem Poznań.

- Atmosfera w szatni po wygranym meczu jest dobra. Radość była trochę mądrzejsza, bo zainkasowaliśmy trzy punkty, ale to jeszcze nic. Trzeba dalej zwyciężać i powoli piąć się w górę tabeli. W niedzielę wychodzimy na boisko i walczymy o swoje. Jak się uda to super. Nie uda się, to pracujemy dalej. Lech to bardzo dobra drużyna z bogatą tradycją. Skupiamy się jednak na sobie i na tym, co my mamy do zrobienia na boisku oraz czego możemy tam dokonać. Nie myślę o tym, czy będę miał dużo pracy w tym spotkaniu. Czekam na to, co pokaże życie i ten mecz, ale na pewno będziemy gotowi na wszystko. Nie chce też wymieniać, którego z piłkarzy "Kolejorza" możemy się najbardziej obawiać. Cały ich zespół jest niebezpieczny.

Źródło: Korona Kielce

TAGI

Inne artykuły