Czas Ireneusza Mamrota się kończy? "Zespół traci gola, a on stoi jak święta krowa". Jagiellonia poległa w Gliwicach z chwilowym liderem, Piastem | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Czas Ireneusza Mamrota się kończy? "Zespół traci gola, a on stoi jak święta krowa". Jagiellonia poległa w Gliwicach z chwilowym liderem, Piastem

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 08-11-2019 22:08
Czas Ireneusza Mamrota się kończy?

Ireneusz Mamrot już kilka razy - chociaż oficjalnie nikt tego nie potwierdził - znajdował się o kilka kroków od zwolnienia z Jagiellonii Białystok. Czy wkrótce to, co nieuniknione, stanie się faktem? Duma Podlasia w piątek przegrała z Piastem w Gliwicach. 

Jagiellonia od września gra raczej rozczarowująco. Co prawda ostatnio u siebie ograła Cracovię i ŁKS Łódź, ale ogólnie punktuje słabo. Przegrała z Pogonią Szczecin u siebie i z Wisłą Płock na wyjeździe, tylko punkt przywiozła z Poznania z meczu z Lechem i z Wrocławia ze starcia ze Śląskiem. 

Kibice Jagi tracą cierpliwość do Mamrota i porażka w Gliwicach na pewno trenerowi nie pomoże. Tym bardziej, że padły już nawet głosy o tęsknocie za Michałem Probierzem, którzy po bramce 1:3 nie stałby jak...

 

Jagiellonia w Gliwicach już w 7. minucie straciła gola. Próba Hateleya została zablokowana, piłka spadła pod nogi Jorge Felixa, a ten trafił do siatki. Sędzia bramki początkowo nie uznał, ale po analizie VAR zaliczył jednak gola!

Już w 25. minucie było 2:0. Gerard Badia kropnął technicznie zza pola karnego i po podaniu Hateley'a zrobiło się 2:0! Hiszpanie szaleli przy pomocy Anglika, a trener Waldemar Fornalik był coraz bliżej 150. wygranej w Ekstraklasie w karierze trenerskiej. 

Po przerwie Jagiellonia zdołała się otrząsnąć. I to za sprawą swojego Hiszpana. Świetne podanie zaliczył Kostal, który zagrał do Jesusa Imaza, a ten trafił do siatki i zdobył bramkę kontaktową. Kostal po chwili... usiadł na ławce rezerwowych, bo Mamrot zastąpił go Bartoszem Bidą.

Młody pomocnik już w 60. minucie zarobił żółtą kartkę. To miało o tyle duże konsekwencje, że w 88. minucie młody chłopak popełnił kolejny faul i... udał się do szatni, bo sędzia wyrzucił go z boiska. W tym momencie Jagiellonia przegrywała już 1:3 i miała mizerne widoki na chociaż punkt. Trzecią bramkę dla Piasta zdobył oczywiście Hiszpan. W 76. minucie Patryk Tuszyński, który na boisko wszedł wcześniej z ławki, minął kilku rywali i zagrał do Jorge Felixa. Ten umieścił piłkę w siatce.

Piast po wygranej wskoczył na fotel lidera. Ma 28 punktów, ale już w sobotę mogą go przeskoczyć Cracovia lub Wisła Płock i Legia. Jagiellonia jest na 7. pozycji i jej zagraża tylko Lechia Gdańsk. 

W następnej kolejce Piast zmierzy się w Poznaniu z Lechem, a Jagiellonia podejmie Arkę. Nadal z Mamrotem na ławce?

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły