Łukasz Piszczek: Serce biło mocniej, ale łezka chyba nie poleciała. Takie były plany | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Łukasz Piszczek: Serce biło mocniej, ale łezka chyba nie poleciała. Takie były plany

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 19-11-2019 23:40
Łukasz Piszczek: Serce biło mocniej, ale łezka chyba nie poleciała. Takie były plany

Łukasz Piszczek oficjalnie zakończył karierę w reprezentacji Polski. Pożegnał się 45-minutowym, trochę dłuższym niż planowano, występem przeciwko Słowenii w kończącym eliminacje Euro 2020 spotkaniu wygranym 3:2. 66-krotny reprezentant Polski nie ukrywał, że na Narodowym towarzyszyły mu spore emocje. 

- Nie wybiegam w przyszłość, co będzie kiedyś. Cieszę się chwilą, tym że mogłem znów wystąpić na tym stadionie i pożegnać się zwycięskim meczem z reprezentacją. Serce biło mocniej, ale musiałem opanować emocje, bo czekał mnie mecz, a ja lubię zawsze profesjonalnie przygotować się do spotkanie - przyznał Łukasz Piszczek.

- Starałem się uśmiechać, a nie płakać, chociaż nie było łatwo. Tak sobie postanowiłem i chyba się jednak udało - dodał piłkarz, który z kadrą zagrał trzy razy w finałach mistrzostw Europy oraz raz na mundialu. 

- Oby Kamil (Glik - przyp. red.) wrócił do zdrowia. Od razu poszła do mnie informacja, że muszę pobyć dłużej na boisku, ale to tylko z przyjemnością dla mnie, że mogłem spędzić 15 minut więcej na boisku w reprezentacji - zakończył były już reprezentant Polski, Łukasz Piszczek.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły