Prawdziwe wyniki czy fałszywka? Jeśli to pierwsze, to Robert Lewandowski może przypomnieć swoje słynne "le cabaret" | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Prawdziwe wyniki czy fałszywka? Jeśli to pierwsze, to Robert Lewandowski może przypomnieć swoje słynne "le cabaret"

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-12-2019 20:22
Prawdziwe wyniki czy fałszywka? Jeśli to pierwsze, to Robert Lewandowski może przypomnieć swoje słynne

W poniedziałek podczas uroczystej gali zostaną ogłoszone wyniki plebiscytu Złotej Piłki. W niedzielę w internecie pojawiło się zdjęcie, które rzekomo przedstawia klasyfikację piłkarzy na pierwszych 10 miejscach. Nie ma tu Roberta Lewandowskiego, co byłoby sensacją, bowiem Polak ma za sobą świetne miesiące.

Nie wiadomo, ile wspólnego z rzeczywistymi wynikami ma opublikowana w sieci lista. Wszystko okaże się w poniedziałek, ale gdyby okazała się prawdziwa, to Roberta Lewandowskiego czekałaby niemiła niespodzianka. Polak w tym roku strzelił 51 goli, najwięcej w Europie, więc wydaje się niemożliwe, by nie znalazło się dla niego miejsce w czołowej dziesiątce. Warto jednak pamiętać, że w plebiscycie wszystko jest możliwe. W 2016 roku Polak był dopiero na 16. lokacie, a wyniki skomentował wówczas słynnym "le cabaret". 

Lewandowski do tej pory najwyżej był na 4. miejscu. Zajął je w 2015 roku. 

Zdjęcie wyników plebiscytu za 2019 roku zostało opublikowane na koncie "Barca Universal". Obserwuje je 73 tysiące osób. Według tej listy wygrać ma Leo Messi przed Virgilem Van Dijkiem i Mohamedem Salahem. Kolejne miejsca mają zająć Cristiano Ronaldo, Sadio Mane, Alisson, Kylian Mbappe, Frenkie de Jong, Matthijs de Ligt oraz Eden Hazard. 

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły