Przebudzenie Jagiellonii! Misja "Smuda" w Łęcznej się nie uda?

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 17-02-2017 19:17

Jagiellonia Białystok przebudziła się po porażce z Lechią Gdańsk. Podopieczni Michała Probierza na krytykę odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób, rozbijając Górnika Łęczna.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - GÓRNIK ŁĘCZNA 5:0
Bramki: 
Dmytro Chomczenowśkyj 20, Konstantin Vassiljev 29 (kar), 55, Taras Romanczuk 52, Fedor Černych 65

Jagiellonia: 25. Marián Kelemen - 8. Łukasz Burliga, 17. Ivan Runje, 16. Guti, 77. Piotr Tomasik - 21. Przemysław Frankowski (66, 9. Arvydas Novikovas), 4. Jacek Góralski, 6. Taras Romanczuk (77, 22. Rafał Grzyb), 5. Konstantin Vassiljev (69, 13. Przemysław Mystkowski), 7. Dmytro Chomczenowśkyj - 10. Fedor Černych. 

Górnik: 79. Sergiusz Prusak - 6. Paweł Sasin (74, 14. Gabriel Matei), 3. Aleksander Komor, 23. Maciej Szmatiuk, 2. Leândro - 15. Grzegorz Bonin, 5. Łukasz Tymiński, 77. Krzysztof Danielewicz (59, 9. Piotr Grzelczak), 10. Javi Hernández, 12. Nika Dzalamidze (46, 19. Vojo Ubiparip) - 18. Bartosz Śpiączka. 
 

Po porażce 0:3 z Lechią Gdańsk, pojawiły się głosy, że na wiosnę zacznie się spadek Jagiellonii w dół ligowej tabeli. Górnik Łęczna z kolei, którego poprzedni mecz był odwołany, był w nowym roku wielką niewiadomą.

Podopieczni Smudy, którzy w debiucie "Franza" przegrali z Legią 0:5, nie popisali się także w meczu rozgrywanym w Białymstoku.

Jagiellonia od samego początku osiągnęła przewagę nad walczącym o utrzymanie rywalem i kwestią czasu pozostawało, kiedy gospodarze otworzą wynik meczu.

Już w 20. minucie prowadzenie Jagiellonii dał Khomochenovski, pokonując bramkarza Górnika Łęczna po raz pierwszy w tym meczu. Po chwili gospodarze ponownie cieszyli się z gola, kiedy karnego na bramkę zamienił niezawodny w takich momentach Konstantin Vassijlew.

Gospodarze mimo dwubramkowego prowadzenia, nie zamierzali odpuszczać i wyraźnie było widać, że mają chęć strzelić rywalom więcej goli.

Ten cel zrealizować udało się po przerwie. W 52. minucie kolejne trafienie dla Jagiellonii zaliczył Romańczuk. Po chwili było już 4:0, a kolejnego gola w sezonie zdobył Vassiljew.

Podopiecznym Michała Probierza było jednak mało. W 65. minucie prowadzenie gospodarzy na 5:0 zdobył Cernych, całkowicie bezradnych rywali z Łęcznej.

Więcej bramek w Białymstoku nie padło. Jagiellonia, która wygrała setny mecz u siebie w Lotto Ekstraklasie, dogoniła w ligowej tabeli Lechię Gdańsk. Górnik Łęczna z kolei znowu przegrywa i w klubie zaczyna pojawiać się realne zagrożenie spadkiem.

Futbol.pl

Inne artykuły