Osiem serii rzutów karnych! Swoją jedenastkę wykorzystał Rybus i przyczynił się do awansu!

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 20-04-2017 23:54

Besiktas pokonał na własnym boisku Olimpique Lyon 2:1 w rewanżowym spotkaniu 1/4 finału Ligi Europy. Do awansu potrzebna była seria rzutów karnych w której lepsi okazali się piłkarze gości.

Pierwsze spotkanie obu drużyn było przełożone o godzinę z powodu wtargnięcia kibicó na murawę. Ciężko stwierdzić, na która z drużyn wpłynęło to korzystnie, a na która nie. Przez większą część meczu jednobramkową zaliczkę prowadzili Turcy po tradieniu Babela. Drużyna Bruno Genesio zdecydowanie zawiodła w spotkaniu domowym, jednak dwie bramki strzelone w końcowych fragmentach spotkaniach dały im zaliczkę przed dzisiejszym meczem. Gospodarze musieli odrobić jednobramkową stratę z Lyonu. Od początku spotkania mieli przewagę w prowadzeniu gry, ale nie potrafili przełożyć tego na trafienia. Dopiero pod koniec drugiego kwadransa udało im się przełamać defensywę francuskiego klubu. Z prawej strony w pole karne wbiegł Ozyakup i posłał płaską piłkę na pientasty metr do Talisca. Ten uderzył precyzyjnie po ziemi i w tym momencie to jego zespół był w 1/2 finału. Sytuacja zmieniła się po kilku minutach. Po kontrze gości piłkę za linię obrony posłał Gonalons, a dopadł do niej Lacazette, który przelobował bramkarza. Taki wynik premiował drużynę z Lyonu dlatego Besiktas     jeszce bardziej przycisnął po zmianie stron. W 58 minucie Correia dośrodkował w pole karne a strzał głową oddał Talisca. Piłka poszybowała obok próbującego ratować sytuację Lopesa i wpadła do bramki. Taki wynik oznaczał wyrównanie w dwumeczu. Do rozstrzygnięcia o awansie potrzebna była dogrywka, ponieważ w regulaminowym czasie żadna z ekip nie była w stanie pokonać bramkarza rywali. W 30 dodatkowych minutach oba zespoły grały bardzo zachowawczo. Widać było, że chcą rozstrzygnąć rezultat konkursem jedenastek co stało się faktem. W pierwszych pięciu seriach wszyscy piłkarze pewnie wykonali swoje próby. Był wśród nich wprowadzony specjalnie na tą okazje Maciej Rybus. Wreszcie w siódmej serii pomylił się Tosic, ale również u gości do bramki nie trafił Jallet. W następnej serii znowu pomylił się piłkarz gospdoarzy. Tym razem Mitrovic. Wykorzystał to Gonalons pieczętując awans Lyonu.

Besiktas JK - Olimpique Lyon 2:1 k.6-7
Bramki:
Talisca 27, 58 - Lacazette 34  

Inne artykuły