Teodorczyk błyszczał, strzelał, doprowadzał bramkarzy do rozpaczy i nagle się zaciął. Trener i koledzy mówią, że...

Dodał: mpt
Data dodania: 01-05-2017 9:36

Łukasz Teodorczyk zaciął się na całego. Polski snajper, który do niedawna robił furorę w Anderlechcie Bruksela, nie strzelił gola już ponad 11 godzin!

To już 661 minut Teodorczyka bez bramki dla Anderlechtu. Snajper, który zachwycał regularnością, w niedzielnym spotkaniu z Gent (0:0) zagrał 72 minuty.

Tak złej serii Teodorczyk jeszcze... nie miał w swojej karierze. Ostatniego gola "Teo" zdobył 12 marca w meczu z Waasland-Beveren (3:0). Od tamtej pory nie trafił do siatki przez 661 minut. W tym czasie polski napastnik został wykupiony z Dynama Kijów i podpisał nowy kontrakt. Nie podziałało to mobilizująco?

Póki co Teodorczyka broni trener Rene Weiler i koledzy.

Łukasz mógł dziś trafić, ale ich bramki, ale ich bramkarz był w znakomitej dyspozycji. Musimy dalej grać w ten sposób, a gole na pewno w końcu przyjdą. Wymagamy skuteczności od naszych napastników, ale oni na razie się zacięli. Jestem jednak przekonany, że niedługo się przełamią 

- powiedział szkoleniowiec.

Mieliśmy 2-3 bardzo dobre okazje, ale zabrakło nam wykończenia. Wszyscy musimy pomóc "Teo", dostarczać mu piłki w pole karne, bo tam jest najgroźniejszy. Cała liga już to wie, dlatego Łukasz jest bardzo dobrze pilnowany, przez co trudniej mu zdobywać kolejne bramki 

- dodał Youri Tielemas.

Brak goli Teodorczyka? To żaden problem! On ciężko pracuje na boisku, a to dla całego zespołu jest najważniejsze 

- przyznał Leander Dendoncker.

Teodroczyk w tym sezonie, który zaczął jako napastnik wypożyczony do "Fiołków" z Dynama Kijów, strzelił 28 goli w 49 meczach.

Futbol.pl

Inne artykuły