Ruch - pierwszy spadkowicz z Lotto Ekstraklasy. To prawie pewne. Dwa szybkie ciosy powaliły "Niebieskich"

Dodał: mpt
Data dodania: 19-05-2017 22:23

Dwa szybkie ciosy pogrążyły chyba ostatecznie Ruch Chorzów. "Niebiescy" przegrali bardzo ważne starcie z Cracovię i są na najlepszej drodze do spadku. 

Mecz 35. kolejki Lotto Ekstraklasy - grupa spadkowa
CRACOVIA - RUCH CHORZÓW 2:0
Bramki:
Sebastian Steblecki 2, Krzysztof Piątek 13
Cracovia: 29. Grzegorz Sandomierski - 22. Piotr Malarczyk, 24. Piotr Polczak, 21. Hubert Wołąkiewicz (54. 62. Erik Jendrišek), 44. Paweł Jaroszyński (67. 2. Tomasz Brzyski) - 7. Jakub Wójcicki, 14. Damian Dąbrowski, 13. Radosław Kanach (61. 8. Milan Dimun), 17. Sebastian Steblecki, 20. Mateusz Szczepaniak - 99. Krzysztof Piątek
Ruch: 33. Libor Hrdlička - 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 39. Michał Helik, 23. Paweł Oleksy (46. 14. Michał Koj) - 16. Miłosz Przybecki, 4. Łukasz Surma, 17. Maciej Urbańczyk (86. 66. Miłosz Trojak), 37. Bartosz Nowak (46. 9. Jakub Arak), 13. Łukasz Moneta - 11. Jarosław Niezgoda
Żółte kartki: Malarczyk, Steblecki
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola) 
Widzów: 8509

Przed meczem przy Kałuży obie ekipy dzieliły 4 punkty. Wygrana Cracovii u siebie mogła jej dać duży oddech w walce o utrzymanie. Ekipa Jacka Zielińskiego, która w tygodniu 0:3 poległa z Górnikiem Łęczna na wyjeździe zareagowała na to pozytywnie. Już w 2. minucie Ruch przegrywał w Krakowie 0:1.

Gospodarze przeprowadzili już na początku składną akcję, a po podaniu Malarczyka, który zapędził się szybko pod pole karne gości, do siatki po raz trzeci w sezonie trafił Steblecki. Takie otwarcie meczu nakręciło "Pasy". Na tyle, że w 13. minucie Urbańczyk pod presją zagrał piłkę do Piątka. Napastnik Cracovii popędził na bramkę i mocnym strzałem po ziemi pokonał Hrdlickę. Dla napastnika ekipy Jacka Zielińskiego to 12. gol w sezonie. 

Cracovia takim otwarciem szybko... zamknęła mecz, chociaż Ruch mógł wrócić do gry w 38. minucie. Z dystansu mocno kropnął Nowak, a piłka miała dziwny tor lotu. Mogła zaskoczyć Sandomierskiego, lecz z pomocą bramkarzowi przyszła poprzeczka. Z kolei w 42. minucie Przybecki idealnie wyszedłdo podania i... się pogubił. Zamiast uderzyć, zagrał do nikogo. 

Po przerwie Cracovia już aż tak nie forsowała tempa, a Ruch nie umiał się odgryźć. Najlepszą okazję mieli w jednym momencie Piątek i Jendrisek. Ten pierwszy nie zdołał przelobować Hrdlicki, a bramkarz gości zatrzymał też dobitkę drugiego w 75. minucie. Dopiero po chwili zaatakował znowu Ruch, lecz piłka, podobnie jak po uderzeniu Nowaka, teraz po strzale Niezgody trafiła w poprzeczkę. Wynik do końca nie uległ już zmianie.

Ruch w Lotto Ekstraklasie - ta przygoda chyba dobiega końca. w tabeli "Niebiescy" mają tylko 17 punktów i ich strata na dwa mecze przed końcem do bezpiecznego miejsca będzie wynosiła minimum 4 punkty, o ile Górnik Łęczna przegra z Piastem Gliwice. Z kolei Cracovii degradaja z 24 punktami już praktycznie nie grozi...

Futbol.pl

Inne artykuły