Portugalia ograła Rosję i jest blisko półfinału. Sborną Czerczesowa czeka bój o awans (VIDEO)

Dodał: mpt
Data dodania: 21-06-2017 19:24

Reprezentacja Rosji przegrała z Portugalią w meczu Pucharu Konfederacji. Jedynego gola spotkania zdobył już w 8. minucie Cristiano Ronaldo.

Mecz grupy A Pucharu Konfederacji
ROSJA - PORTUGALIA 0:1
Bramka:
Ronaldo 8
Rosja: Igor Akinfiejew - Roman Sziszkin (46. Aleksandr Erokhin), Georgij Dżikija, Wiktor Wasin, Fiodor Kudriaszow (83. Aleksander Bucharow), Jurij Żirkow - Aleksandr Samiedow, Denis Głuszakow, Aleksandr Gołowin, Dmitrij Kombarow (68. Dmitrij Poloz) - Fiodor Smołow
Portugalia: Rui Patricio - Cedric Soares, Pepe, Bruno Alves, Raphael Guerreiro (66. Eliseu) - Bernardo Silva, William Carvalho, Adrien Silva (82. Danilo Pereira), Andre Gomes - Cristiano Ronaldo, Andre Silva (78. Gelson Martins)
Żółte kartki: Głuszakow, Dżikija - Pepe, B. Silva
Sędzia: Gianluca Rocchi (Włochy)

W swoich pierwszych meczach Rosja pokonała Nową Zelandię, a Portugalia zremisowała z Meksykiem. Faworyci grupy A, mistrzowie Europy, potrzebowali więc zwycięstwa w starciu z gospodarzami turnieju i przyszłorocznych MŚ.

Portugalczycy nie rozczarowali i wygrali 1:0. Gola na wagę 3 punktów, które otwierają drogę do awansu, zdobył Cristiano Ronaldo. Asystę zaliczył Guerreiro, który kapitalnie wrzucił piłkę na głowę CR. Igor Akinfiejew nie wyszedł z bramki, a Fiorod Kudriaszow przegrał walkę z Ronaldo. 

Sborna prowadzona przez Stanisława Czerczesowa od początku dała się zepchnąć do defensywy i Portugalczycy przeważali. Szybkie prowadzenie nie zmieniło obrazu gry. Portugalia przeważała, misternie tkała akcję, a Rosjanie się bronili. W samej końcówce gospodarze ruszyli do przodu, ale nie oddali nawet celnego strzału przed przerwą.

Po zmianie stron Portugalia mogła szybko zadać cios na 2:0. Andre Silva w świetnej sytuacji trafił jednak prosto w Akinfiejewa. Kilka chwil później defensywa Rosjan zdołała zareagować szybciej i tym razem zatrzymała Andre Silvę.

Rosjanie grali nieśmiało i rzadko wychylali się ze swojej połowy. Dobrą okazję zmarnował Dmitrij Kombarow, a dobrze do gry wprowadzili się Połoz i Jerochin, ale na wyrównanie to było za mało. Za to Portugalczycy byli blisko drugiego gola w 66. minucie. Uderzył głową na pustą bramkę Sbornej, ale nie trafił do siatki. To mogło się zemścić w doliczonym czasie gry, ale Giorgi Dżikija też głową nie trafił tam, gdzie chciałby...

Portugalia w ostatnim meczu zagra z Nową Zelandią i powinna wyjść z 1. miejsca w grupie. Rosja powalczy za to z Meksykiem o awans z 2. pozycji.

Co dalej z Probierzem? Z tej opcji właśnie sam zrezygnował!

Futbol.pl

Inne artykuły